Książka o Witoldzie Pileckim w amerykańskich księgarniach

216
Jack Fairweather, autor książki o Witoldzie Pileckim pt. "The Volunteer: One Man, An Underground Army, and the Secret Mission to Destroy Auschwitz" / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

We wtorek, 25 czerwca, na półkach amerykańskich księgarni pojawiła się biografia Witolda Pileckiego. Książka nosi tytuł "The Volunteer: One Man, An Underground Army, and the Secret Mission to Destroy Auschwitz", a jej autorem jest Jack Fairweather, brytyjski pisarz i korespondent wojenny, mieszkający obecnie w Stanach Zjednoczonych.

Dzień przed oficjalną, amerykańską premierą książki opowiadającej o życiu rotmistrza Witolda Pileckiego, w poniedziałek, 24 czerwca, w Konsulacie Generalnym RP na Manhattanie odbyło się spotkanie promocyjne z jej autorem, połączone z wykładem na temat bohaterskiej działalności oficera Polskiego Państwa Podziemnego. Prelekcji towarzyszyła także wystawa przygotowana przez Instytut Pileckiego, stanowiąca wizualne uzupełnienie wystąpienia Jacka Fairweathera.

W spotkaniu promocyjnym, prócz Jacka Fairweathera (w środku), wzięli także udział dr Wojciech Kozłowski, dyrektor Instytutu Pileckiego (pierwszy z lewej), i konsul generalny Maciej Golubiewski / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

SPOTKANIE PROMOCYJNE
„Cieszę się bardzo, że to polski konsulat jest miejscem, w którym odbywa się debiut książki Jacka Fairweathera, ponieważ mógł on wybrać sobie zupełnie inną instytucję czy też partnera. Zdecydował się jednak na Konsulat Generalny RP, ponieważ chciał podkreślić podstawową prawdę, że Witold Pilecki był dumnym polskim patriotą, o którym napisał książkę” – podkreślił w rozmowie z „Nowym Dziennikiem” konsul generalny Maciej Golubiewski.

Poniedziałkowe spotkanie cieszyło się bardzo dużym zainteresowaniem – Sala Lustrzana pałacu DeLamara, jak i jego hall wypełnione były do ostatniego miejsca. Otworzył je – pełniący rolę gospodarza spotkania – konsul generalny Maciej Golubiewski.

W swoim wystąpieniu przybliżył postać autora książki Jacka Fairweathera oraz poinformował o wyróżnieniu British Press Award (brytyjski odpowiednik Nagrody Pulitzera), które dziennikarz otrzymał za reporterską działalność podczas wojny w Iraku.

Konsul nawiązał również do działalności rotmistrza Witolda Pileckiego, a także wartości, jakimi polski bohater kierował się w życiu i działalności. Podkreślał, że jego postawa i sposób podejścia do ważnych życiowych wartości mogą być świetnym wzorcem do naśladowania.

„W dzisiejszym świecie są to dogłębne lekcje dla wszystkich: dla tych, którzy są prześladowani za swoje przekonania lub za to, że są inni; dla tych, którzy chcą czynić dobro, ale nie mogą znaleźć innych wskazówek niż często powtarzane mantry o samodoskonaleniu, które odrzucają perspektywę odpowiedzialności za innych, czy wreszcie liderów biznesu i edukacji, którzy szukają sposobów na budowanie zaufania i pracy zespołowej – wyliczał Maciej Golubiewski. – Pilecki jest naprawdę bohaterem dla wszystkich ludzi i po wsze czasy” – podkreślił na zakończenie swojego wystąpienia konsul generalny.

Prelekcji towarzyszyła wystawa poświęcona Witoldowi Pileckiemu, stanowiąca uzupełnienie wykładu Jacka Fairweathera / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Następnie głos zabrał dr Wojciech Kozłowski, dyrektor Instytutu Pileckiego, będącego współorganizatorem spotkania. Poinformował on o jego misji i działalności oraz złożył podziękowania konsulowi Maciejowi Golubiewskiemu za udostępnienie pomieszczeń na spotkanie, a Jackowi Fairweatherowi za współpracę i książkę, którą napisał.

Później odbyła się główna część spotkania związana z prelekcją autora książki „The Volunteer: One Man, An Underground Army, and the Secret Mission to Destroy Auschwitz”.

W trakcie wystąpienia bogato ilustrowanego zdjęciami, fragmentami filmowych materiałów archiwalnych, szkicami i rysunkami Jack Fairweather skupił się nie tylko na życiu i działalności Witolda Pileckiego. Opowiedział o losach rotmistrza, który specjalnie dał się złapać Niemcom i uwięzić w obozie koncentracyjnym w Auschwitz, aby przekonać się, co faktycznie tam się dzieje, oraz stworzyć w obozie ruch oporu pod nazwą Związek Organizacji Wojskowej i opracować raport na temat istniejącego tam ludobójstwa. Przedstawił te fakty w szerszym kontekście walki Polaków z niemieckim najeźdźcą oraz zaznaczył m.in., że nasi rodacy byli pierwszym celem nazistów, a także pierwszymi więźniami obozu, gdzie ginęli wraz z Żydami.

Po zakończeniu prelekcji Jack Fairweather długo podpisywał swoją książkę, którą przedpremierowo można było nabyć podczas poniedziałkowego spotkania. Chętnie także rozmawiał z publicznością i udzielał dodatkowych wyjaśnień.

Podczas prezentacji Jack Fairweather przedstawił szerszy kontekst walki Polaków z niemieckim najeźdźcą / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

KSIĄŻKA O PILECKIM
Biografia Witolda Pileckiego napisana przez Jacka Fairweathera „The Volunteer: One Man, An Underground Army, and the Secret Mission to Destroy Auschwitz” („Ochotnik: Jeden człowiek, podziemna armia i tajna misja zniszczenia Auschwitz”) swoją oficjalną premierę miała we wtorek, 25 czerwca, i wówczas znalazła się na półkach amerykańskich księgarni, włącznie z najpopularniejszą siecią Barnes & Noble. Ukazała się nakładem znanego brytyjsko-amerykańskiego wydawnictwa HarperCollins, przez co na pewno będzie miała zapewnioną bardzo dobrą dystrybucję.

„Książka Jacka Fairweathera daje znakomitą i wielką szansę na to, żeby wiedza o Witoldzie Pileckim trafiła do większego grona odbiorców, a w konsekwencji tego – historia okupowanej Polski w czasie drugiej wojny światowej stanie się bardziej rozpoznawalna i dotrze do szerszej publiczności” – podkreślił w rozmowie z „Nowym Dziennikiem” dr Wojciech Kozłowski, dyrektor Instytutu Pileckiego.

Dr Wojciech Kozłowski, dyrektor Instytutu Pileckiego ma nadzieję, że dzięki książce Jacka Fairweathera wiedza o rotmistrzu dotrze do szerokiego grona czytelników / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

W podobnym tonie wypowiadał się konsul generalny Maciej Golubiewski.

„To, że ta książka została napisana przez Jacka Fairweathera, który jest już uznanym autorem i jest laureatem British Press Award, oraz że ukazała się w bardzo poczytnym wydawnictwie HarperCollins, pokazuje, że Witold Pilecki, który jeszcze 20 lat temu był mało znaną osobą, ponieważ chciano go wyrugować z naszej pamięci, nie tylko staje się postacią, o której się mówi za granicą, ale wręcz wchodzi na salony – stwierdził przedstawiciel polskiego rządu, który także zwrócił uwagę na sposób, w jaki autor przedstawił losy polskiego bohatera. – Nie jest ona napisana dla specjalistów, i mimo że jest to książka historyczna, oparta na archiwach i rozmowach, to czyta się ją jak powieść. Z krwi i kości ukazuje Pileckiego, jego życie i relacje międzyludzkie oraz wewnętrzne przeżycia dotyczące jego akcji związanej z Auschwitz” – wyjaśnia konsul Golubiewski i dodaje, że autorowi książki udało się w sposób bardzo czytelny przedstawić sylwetkę rotmistrza, mimo że jest ona skomplikowana oraz była związana z wartościami, w których był wychowany, a które w dzisiejszym świecie mogą być nieco trudne do zrozumienia.

„Był on tradycjonalistą i człowiekiem przywiązanym do takich postaw, jak honor, patriotyzm i ojczyzna. Nawet sam Jack mówił, że są to wartości, które odchodzą już do przeszłości, ale podkreślał, że to właśnie one były takim kompasem moralnym, według którego działał Pilecki” – mówi przedstawiciel polskich władz.

Konsul generalny Maciej Golubiewski ma nadzieję, że książka Jacka Fairweathera wejdzie na listę bestsellerów / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Zdaniem konsula Golubiewskiego książka pokazuje także kontrast pomiędzy działaniem Polskiego Państwa Podziemnego, którego Pilecki był członkiem i oficerem, a reakcją państw sojuszniczych. Jest to bardzo widoczne w podejściu do pomysłu zbombardowania obozu Auschwitz, który spotkał się z negatywną opinią Zachodu.

„Wielka Brytania bała się, że pomaganie Żydom w ten sposób będzie uznane za akt dobrej woli oraz ich wspierania – jak stwierdza autor książki” – wyjaśnia konsul generalny. Uwypuklenie tej postawy przez Jacka Fairweathera stawia nasz kraj w bardzo dobrym świetle.

„Po raz pierwszy w tego typu anglojęzycznej publikacji Polska jest przedstawiona w pozytywnym kontraście w stosunku do sojuszników, tym bardziej że wcześniej często było to pokazywane na odwrót – zaznacza Maciej Golubiewski. – Najważniejszy jest jednak fakt, że o tym, iż Polska zachowała się wówczas porządnie, a Zachód działał niewłaściwie, pisze Anglik mieszkający w Stanach Zjednoczonych, a nie Polak” – podkreślił konsul, który uważa, że pojawienie się tej książki na amerykańskim rynku jest dla Polski ważnym wydarzeniem.

„Mam nadzieję, że wejdzie na listę bestsellerów. Jej atutem jest to, że Jack Fairweather umiał przekazać historię Witolda Pileckiego w sposób bardzo ludzki. Myślę, że to może przemówić do szerokiego grona anglosaskich czytelników” – powiedział przedstawiciel polskiego rządu.

Jack Fairweather (w środku) chętnie pozwał do zdjęć. Z lewej strony stoi konsul Mateusz Gmura, a z prawej konsul Kamil Henne / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

GENEZA KSIĄŻKI
Napisanie książki „The Volunteer: One Man, An Underground Army, and the Secret Mission to Destroy Auschwitz” zajęło autorowi trzy lata, ale jej geneza sięga roku 2011.

„Miałem wspaniałą grupę ludzi, którzy mi pomagali w Polsce oraz poza nią, by dotrzeć do archiwalnych materiałów i osób pamiętających drugą wojnę światową, a także do miejsc związanych z Witoldem Pileckim – wyjaśnia „Nowemu Dziennikowi” Jack Fairweather, który o polskim bohaterze dowiedział się przypadkowo. – Odkryłem interesującą historię o Witoldzie Pileckim osiem lat temu, po tym jak mój przyjaciel odwiedził Auschwitz i dowiedział się o ruchu oporu. Wcześniej nie miałem pojęcia, że w takim miejscu jak obóz śmierci było to możliwe” – wspomina autor książki, który zainteresował się tym tematem i postanowił go dokładnie zbadać.

Poruszyły go także powojenne losy Pileckiego oraz to, że przez dziesięciolecia historia o tym bohaterze była urywana, a nawet próbowano ją zatuszować. „Chcę ją pokazać całemu światu” – zapewnia Jack Fairweather.

Jack Fairweather prezentuje swoją książkę „The Volunteer: One Man, An Underground Army, and the Secret Mission to Destroy Auschwitz”. Na zdjęciu pozuje wraz z jedną ze swoich córek / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

PROMOCJA KSIĄŻKI
Podobne spotkania promujące książkę „The Volunteer: One Man, An Underground Army, and the Secret Mission to Destroy Auschwitz” połączone z prezentacją i dyskusją odbyły się w kolejnych dniach, m.in. w Museum of Jewish Heritage na Manhattanie (25 czerwca), Ambasadzie RP w Waszyngtonie (26 czerwca), w Konsulacie Generalnym RP w Chicago (27 czerwca), w Ambasadzie RP w Londynie (2 lipca) oraz w jednej z londyńskich księgarni Waterstones (3 lipca). Kolejne odbędą się m.in. w Fundacji Ośrodka KARTA w Warszawie (4 lipca) oraz w Konsulacie Generalnym RP w Toronto (15 lipca).

Z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez „Nowy Dziennik” wynika, że planowane jest także spotkanie z Jackiem Fairweatherem w Instytucie Józefa Piłsudskiego na Greenpoincie oraz niektórych nowojorskich szkołach średnich.

Na początku lipca, wraz ze spotkaniami promocyjnymi w Londynie, książka „The Volunteer: One Man, An Underground Army, and the Secret Mission to Destroy Auschwitz” pojawiła się również w księgarniach brytyjskich. Niebawem zostanie także wydana w Holandii, Portugalii, na Litwie oraz w Polsce, a jej premiera w naszym języku będzie miała miejsce w styczniu przyszłego roku.

Prócz polskiego biografia Witolda Pileckiego zostanie przetłumaczona także na pięć innych języków: czeski, hiszpański, holenderski, litewski i portugalski. Jack Fairweather marzy o tym, żeby w przyszłości została także przełożona na język japoński.

Jack Fairweather na spotkanie w Konsulacie Generalnym RP przybył ze swoimi córkami / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

AUTOR KSIĄŻKI
Jack Fairweather jest absolwentem Uniwersytetu Oksfordzkiego oraz byłym korespondentem „Washington Post” i „Daily Telegraph”, dla których relacjonował wojnę w Iraku. Za swoją pracę reporterską otrzymał British Press Award (brytyjski odpowiednik nagrody Pulitzera). Oprócz biografii Pileckiego napisał „A War of Choice” i „The Good War”. Obecnie, wraz z żoną i trzema córkami, mieszka w Stanach Zjednoczonych w stanie Vermont.

Rotmistrz Witold Pilecki podczas procesu został skazany na karę śmierci / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

BOHATER KSIĄŻKI
Rotmistrz Witold Pilecki jest bohaterem Polskiego Państwa Podziemnego, organizatorem działalności konspiracyjnej w Auschwitz oraz autorem raportów na temat zagłady Żydów.

Urodził się w 1901 r. na Kresach Wschodnich. Po rozpoczęciu drugiej wojny światowej zaangażował się w działalność podziemną. Do obozu koncentracyjnego Auschwitz trafił w 1940 r. z własnej woli i za zgodą dowództwa. Spędził tam ponad dwa i pół roku, budował siatkę konspiracyjną, a w raportach dla podziemia informował o sytuacji w obozie i zagładzie Żydów. Po brawurowej ucieczce z Auschwitz Pilecki służył w kierownictwie Armii Krajowej, walczył w powstaniu warszawskim, a po jego upadku trafił do niewoli niemieckiej.

Do kraju wrócił w 1945 r. jako wysłannik gen. Władysława Andersa, aby stworzyć siatkę wywiadowczą. W 1947 r. został aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa, był torturowany i skazany na śmierć. Wyrok wykonano 25 maja 1948 r. w więzieniu mokotowskim na Rakowieckiej, poprzez strzał w tył głowy.

Egzekutorem był Piotr Śmietański, zwany „Katem z Mokotowa”. 1 października 1990 r. Naczelna Prokuratura Wojskowa w ramach rehabilitacji unieważniła wyrok wydany na Witolda Pileckiego i oczyściła go z wszelkich zarzutów.

Pięć lat później rotmistrz został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (1995).

Z kolei 30 lipca 2006, podczas obchodów 62. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego, prezydent Polski Lech Kaczyński przyznał pośmiertnie Witoldowi Pileckiemu Order Orła Białego.

Natomiast 5 września 2013 minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak mianował pośmiertnie rotmistrza Witolda Pileckiego na stopień pułkownika.

Rotmistrz Witold Pilecki został pośmiertnie zrehabilitowany i awansowany do stopnia pułkownika / Foto: WIKIPEDIA