Leczenie trwa zazwyczaj ok. 2-3 tygodnie

393
EPA-EFE/SHEPHERD ZHOU CHINA OUT

Pytanie o to, jak się chronić przed koronawirusem, jest teraz najczęściej wpisywanym w wyszukiwarkach internetowych. Najczęściej też udzielaną odpowiedzią jest: dbanie o higienę. Koronawirus może przenosić się drogą kropelkową. Oznacza to, że przebywanie w obecności osób, które kichają lub kaszlą, może być potencjalnie niebezpieczne.

Niebezpieczny może być także kontakt z rzeczami, których używały lub dotykały chore lub zawirusowane osoby. Stąd też ważne jest, aby jak najrzadziej dotykać miejsc, które mogły być dotykane przez innych ludzi. Jeśli jednak jest to konieczne, należy jak najczęściej myć ręce i ograniczyć kontakt dłoni z twarzą, szczególnie ustami i nosem, przez które wirusy mogą przenosić się do organizmu. Unikać należy także kontaktu z oczami, bowiem wirus może przedostać się do organizmu także przez potarcie oka.

Nie jest prawdą, że witaminy, suplementy diety i zwykłe leki na przeziębienie i grypę pomagają w walce z koronawirusem. Preparaty na wzmocnienie odporności, takie jak witamina C, witamina D, mieszanki witaminowe czy cebula albo czosnek, nie chronią i nie leczą koronawirusa. Warto jednak po nie sięgać, bo poprawiają odporność organizmu. Inny mit, jaki pojawił się wraz z wirusem, dotyczy alkoholu. Otóż jego spożywanie nie chroni przed koronawirusem. Co więcej, picie wysokoprocentowych napojów obniża odporność. Nie należy też spryskiwać nimi ciała. Według zaleceń WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) najważniejsze procedury w walce z wirusem to: częste mycie rąk przez przynajmniej 30 sekund (to tyle, ile trwa dwukrotne zaśpiewanie “Happy Birthday”), utrzymanie dystansu co najmniej ok. sześciu stóp w kontakcie z drugą osobą, zasłanianie ust łokciem lub chusteczką podczas kichania lub kaszlu.

Nie ma szczepionki, nie ma też “cudownych” leków, jakich oferty można już znaleźć w internecie. To oszustwo – przestrzegają lekarze. Dwutygodniowy okres kwarantanny jest optymalny, bo – jak wykazały badania – u około 97,5 proc. osób zakażonych wirus SARS-CoV-2 dał objawy w ciągu 11,5 dnia od momentu ekspozycji. Mediana okresu inkubacji wynosi 5,1 dnia, co oznacza, że choroba daje o sobie znać najczęściej po pięciu dniach od zakażenia. Na każde 10 tys. poddanych 14-dniowej kwarantannie u 101 zarażonych objawy wystąpiły dopiero po jej zakończeniu. Jak podkreśla prof. William Hanage z Harvardu, ustalenia w tym zakresie mogą jeszcze się zmienić, ponieważ epidemia wciąż trwa. Co więcej, okres inkubacji dotyczy tylko objawów koronawirusa, a nie jego zakaźności. Nie można wykluczyć, że ludzie przenoszą wirusa, zanim jeszcze poczują się źle.

O kolejnych odkryciach dotyczących przenoszenia się wirusa można przeczytać w czasopiśmie „Practical Preventive Medicine”, gdzie zespół kierowany przez epidemiologa Hu Shixionga z Hunan University opisuje sposób transmisji patogenu wśród pacjentów z Hunan, którzy podróżowali tym samym autokarem. Jeden z pasażerów w czasie czterogodzinnej jazdy zaraził siedem osób, również takich, które siedziały w miejscu oddalonym o 4,5 metra i dosiadały się pół godziny po tym, jak chory opuścił autokar. Jak podkreślają lekarze, nie należy panikować. Tylko być ostrożnym. U większości zakażonych choroba przebiega na tyle łagodnie, że nie wymaga hospitalizacji. Leczenie trwa ok. 2-3 tygodni.