List do redakcji: Tak nas traktują w Stanach po zniesieniu wiz

8062
EPA-EFE/TANNEN MAURY

„10 lutego 2020 roku czekałam na lotnisku JFK w Nowym Jorku na moją kuzynkę, która miała przylecieć samolotem PLL LOT z Warszawy. Przyleciała, ale… nie zobaczyłam się z nią. Kilka dni później otrzymałam od niej list, który mi przysłała po zawróceniu jej z JFK do Polski” – pisze do redakcji „Nowego Dziennika” pani Elżbieta.

Oto fragment listu jej kuzynki: Nie mogę jeszcze dojść do siebie. Po wyjściu z samolotu, którym przyleciałam z Warszawy do Nowego Jorku, podeszłam do urzędnika imigracyjnego. Od razu poinformował mnie, że jestem proszona do oddzielnego pokoju. Tam już była spora grupa osób” – pisze pani Zofia. Cały list w najbliższym wydaniu „Nowego Dziennika”