M. Pompeo – w Wenezueli przyszedł czas na zmiany

54
EPA-EFE/Miguel Gutierrez

Amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo zwrócił się z bezpośrednim apelem do Wenezuelczyków o odsunięcie od władzy Nicolasa Maduro. Powiedział, że „czas na zmiany przyszedł teraz”. 

„Możecie mieć swoje instytucje, swoje wojsko wraz z jego dowódcami o najwyższych standardach i oczekiwać powrotu do demokracji” – mówił do Wenezuelczyków Mike Pompeo w przesłaniu wideo. „Stany Zjednoczone są twardo przy was w tym dążeniu” – zadeklarował sekretarz.

Wcześniej prezydent Wenezueli Nicolas Maduro, którego wiele państw świata nie uznaje za prawowitego przywódcę kraju, nakazał żołnierzom pozostać w gotowości na wypadek militarnej ofensywy Stanów Zjednoczonych. Nicolas Maduro w bazie wojskowej na północnym zachodzie kraju pojawił się wraz z ministrem obrony, Władimirem Padrino. W przemówieniu wygłoszonym do żołnierzy wezwał do, jak to określił, „gotowości do bronienia ojczyzny z bronią w ręku, jeśli pewnego dnia imperium Stanów Zjednoczonych odważy się tknąć to terytorium, tę świętą ziemię”. Nicolas Maduro przypomniał też, że wczoraj przekazał dowódcom wojskowym, że oczekuje od nich „aktywnej lojalności”. 

Uznawany przez ponad 50 krajów za tymczasowego prezydenta Wenezueli, stojący na czele opozycji Juan Guaido od kilku dni wyprowadza ludzi na ulice i wzywa do strajku generalnego, by doprowadzić do obalenia Nicolasa Maduro. Sam w styczniu ogłosił się prezydentem Wenezueli, uznając, że Nicolas Maduro został wybrany w sposób niezgodny z zasadami demokracji.  

Juana Guaido uznały jako prezydenta i wspierają politycznie Stany Zjednoczone, Unia Europejska i większość państw Ameryki Południowej. Po stronie Nicolasa Maduro opowiadają się między innymi Rosja, Chiny, Boliwia i Kuba. W Wenezueli trwa kryzys gospodarczy. Wielu mieszkańców zmaga się z ubóstwem. W ubiegłym roku inflacja w kraju sięgnęła ponad miliona procent.