Mały geniusz muzyczny

1644
Rysiu Wojtach gra na skrzypcach od czwartego roku życia / Foto: ARCHIWUM RODZINY WOJTACHÓW

Młody polski skrzypek zdobył wielkie uznanie jurorów Międzynarodowego Konkursu muzycznego Prima Volta 2019. Został laureatem drugiego miejsca i był najmłodszym uczestnikiem koncertu finałowego, który odbył się w Carnegie Hall. Ryszard Wojtach ma zaledwie sześć i pół roku, a na skrzypcach gra od prawie trzech lat. Obecnie przygotowuje się do 22. Międzynarodowego Konkursu Muzycznego Grand Prize Virtuoso, który odbędzie się w Wiedniu.

Rysiu – bo tak zwracają się do niego rodzice – mieszka wraz z nimi w Englewood w stanie New Jersey. Urodził się 17 listopada 2012 roku jako siedmiomiesięczny wcześniak, więc dużo czasu spędził w szpitalu. W sali dla noworodków, gdzie leżał w inkubatorze, cały czas z głośników było słychać muzykę Antonio Vivaldiego.

Również w domu, gdy został już wypisany ze szpitala, towarzyszyła mu muzyka klasyczna, ponieważ jego rodzice zauważyli, że jest przy niej bardzo spokojny, oraz że lubi jej słuchać. Gdy miał dwa lata, zaczął interesować się klockami Lego, których układanie stało się jego pasją. Jednak robił to z przyjemnością pod warunkiem, że w tle słychać było muzykę.

Wówczas szybko rozwinęły się u niego także różne zdolności manualne, a w wieku trzech lat czytał już schematy i układał zestawy klocków Lego przeznaczone dla dziesięciolatków.

Jako czterolatek obejrzał w telewizji koncert znakomitego niemiecko-amerykańskiego skrzypka Davida Garretta. Po jego zakończeniu powiedział do mamy: „Proszę, kup mi skrzypce, chciałbym tak grać”… i tak się stało. 
Podczas wakacji rodzice z Rysiem pojechali w odwiedziny do babci w Polsce. Właśnie tam kupili dla niego skrzypce, na których zaczął pobierać pierwsze lekcje. Osoba, która uczyła Rysia podstaw gry na tym instrumencie, zauważyła, że ma on ponadprzeciętny słuch muzyczny.

Po powrocie do domu w Englewood, NJ, rodzice zorganizowali dla niego prywatne lekcje gry na skrzypcach. Na efekty nie trzeba było czekać zbyt długo. Podczas kolejnych wakacji i pobytu w Polsce pięcioletni Rysiu Wojtach wystąpił już ze specjalnie przygotowanym przez siebie repertuarem oraz profesjonalnymi muzykami w amfiteatrze w Ełku, gdzie zdobył nagrodę publiczności.

Rysiu Wojtach po występie w Ełku. Obok z lewej strony stoi towarzyszący mu akordeonista Andrzej Grzybowski / Foto: ARCHIWUM RODZINY WOJTACHÓW

Z kolei w tym roku, 9 maja, przystąpił do Międzynarodowego Konkursu Muzycznego Prima Volta, przeznaczonego dla dzieci i młodzieży w wieku od 5 do 19 lat. Wzięło w nim udział 270 młodych muzyków i mimo dużej konkurencji zajął drugie miejsce w klasie skrzypiec.

Rysiu zaprezentował utwór Antonio Vivaldiego „Violin Concerto in A Minor, Op. 3, No. 6”. Komisja konkursowa była oczarowana jego umiejętnościami.

„Co za pewność siebie! Pełne i piękne brzmienie” – stwierdzili w werdykcie jurorzy dodając, że jego gra charakteryzuje się dużym kontrastem i dynamiką. Dzięki temu konkursowi Rysiu został zaproszony na koncert laureatów, który odbył się 17 czerwca w Carnegie Hall. Ponownie zagrał kompozycję Antonio Vivaldiego oraz otrzymał medal i specjalny dyplom.

„Rysiu był najmłodszym laureatem we wszystkich kategoriach Międzynarodowego Konkursu Muzycznego Prima Volta, który zagrał w Carnegie Hall. Ogólnie były tam zdecydowanie starsze dzieci, nawet mające 17 lat” – podkreśla z dumą jego mama Anna. Jej syn z przyjemnością podchodzi do gry na skrzypcach oraz chętnie bierze udział w różnych występach i zajęciach.

Rysiu Wojtach podczas finałowego koncertu w Carnegie Hall. Na fortepianie akompaniował mu pianista Simon Juny Jung / Foto: ARCHIWUM RODZINY WOJTACHÓW

„W czerwcu, tuż przed wakacjami, Rysiu uczestniczył w obozie muzycznym organizowanym przez Elisabeth Morrow School – gdzie chodził do przedszkola – i został zakwalifikowany do grupy dzieci z siódmej i ósmej klasy. Wraz z nimi brał udział w zajęciach muzycznych” – opowiada pani Anna w rozmowie z „Nowym Dziennikiem”.

Obecnie Rysiu znów przebywa w Polsce, gdzie przygotowuje się do 22. Międzynarodowego Konkursu Muzycznego „Grand Prize Virtuoso” 2019, który odbędzie się w Wiedniu. Wyniki przesłuchań będą znane 6 sierpnia, a koncert laureatów odbędzie się 13 września i będzie miał miejsce w Gläserner Saal Musikverein, będącej siedzibą Filharmonii Wiedeńskiej.

Rysiu Wojtach zdobył drugie miejsce w klasie skrzypiec podczas Międzynarodowego Konkursu Muzycznego Prima Volta 2019 / Foto: ARCHIWUM RODZINY WOJTACHÓW

Sukcesy młodego skrzypka to nie tylko efekt wrodzonego talentu, ale przede wszystkim wynik jego ciężkiej – mimo że dla niego bardzo przyjemnej i pasjonującej – pracy związanej z nauką gry. Rozpoczął ją w wieku czterech lat i cały czas intensywnie kontynuuje.

„Rysiu gra prawie codziennie po dwie, a czasem nawet trzy godziny, z czego przez pięć dni pobiera profesjonalne lekcje – podkreśla jego ojciec Ryszard Wojtach, który także jest muzykiem i często sięga po gitarę. – Do niczego nie trzeba go zmuszać ani prosić, by ćwiczył. Sam chętnie bierze skrzypce i gra” – dodaje z dumą.

Prócz muzyki poważnej, którą ćwiczy podczas lekcji z nauczycielką, Rysiu chętnie sięga do muzyki popularnej. „Jak ja zagram na gitarze np. ‚We Will Rock You’ Queenów, to on się dołącza i gra to na skrzypcach” – mówi z uśmiechem ojciec Rysia.

Lekcji gry na skrzypcach udzielają chłopcu profesjonalni muzycy. Obecnie szkoli go Elizabeth Faidley z Manhattan School of Music w Nowym Jorku. Wcześniej uczyła go bułgarska skrzypaczka Dora Dimitrova, która niedawno wróciła do swojego kraju.

Jedną z nauczycielek Rysia Wojtacha była bułgarska  skrzypaczka Dora Dimitrova / Foto: ARCHIWUM RODZINY WOJTACHÓW

Również podczas wakacji Rysiu nie odkłada skrzypiec. Mimo że przebywa w Polsce, to codziennie w szkole muzycznej w Ełku pobiera naukę gry od zawodowych skrzypków.

„Intensywnie ćwiczy od poniedziałku do piątku i uczy się zarówno gry, jak i czytania nut oraz precyzyjności” – wyjaśnia jego mama. Wszyscy nauczyciele Rysia oraz muzycy, którzy mają bądź mieli z nim styczność, nie tylko wychwalają jego umiejętności, ale także zwracają uwagę na wyjątkowy talent.

„Jeden z moich znajomych, który jest kompozytorem, stwierdził, że Rysiu ma duży dar od Boga, którym jest słuch absolutny, dlatego tak łatwo przychodzi mu granie na skrzypcach. Podobnie stwierdził mąż jego byłej nauczycieli, który także jest kompozytorem i dyrygentem” – mówi Ryszard Wojtach. Takie opinie bardzo cieszą rodziców młodego muzyka, którzy są dumni ze swojego syna.

„Czujmy się bardzo zaszczyceni i z przyjemnością wspieramy naukę Rysia, tym bardziej że od wielu osób słyszymy, że ma wielki talent i słuch absolutny. W dodatku on bardzo lubi grę na skrzypcach, więc warto, by się rozwijał” – twierdzi pani Anna. Jej zdaniem nauka muzyki powoduje także szybszy ogólny rozwój Rysia.

„Zauważyliśmy, że dzięki niej lepiej i chętniej się uczy. Po wakacjach dopiero pójdzie do pierwszej klasy, a już biegle czyta książki” – dodaje mama młodego skrzypka. Od trzech lat chodzi on do przedszkola w Elisabeth Morrow School, w której we wrześniu rozpocznie naukę w pierwszej klasie.

Jego rodzice wybrali dla niego tę placówkę oświatową, ponieważ od trzeciej klasy jest w niej kładziony duży nacisk na naukę muzyki – 6 godzin tygodniowo. Poza tym Rysiu jest w pełni dwujęzyczny, uwielbia matematykę oraz układane klocków Lego.

„Bardzo lubi także zwierzęta, a zwłaszcza psy, koty i ptaki. Jego marzeniem jest zagrać koncert dla par prezydenckich Polski i Stanów Zjednoczonych” – mówi na zakończenie jego mama.

Prócz muzyki Rysiu bardzo lubi zwierzęta / Foto: ARCHIWUM RODZINY WOJTACHÓW