Marek Magierowski ambasadorem Polski w USA

381
MSZ

Odesłany przez Izrael ambasador Polski w tamtym kraju Marek Magierowski zostaje ambasadorem w najważniejszej placówce na świecie – w Waszyngtonie. Przypadek? Nie. Nowy ambasador Polski w USA zapowiada rozwój relacji, nowe militarne kontrakty oraz stanowczą postawę w sprawie obrony polskich racji m.in. właśnie wobec Izraela.

Nic nie zapowiadało zmiany na stanowisku ambasadora Polski w USA. Piotr Wilczek, choć w mniej spektakularny i medialny sposób niż poprzednicy, pracował dobrze i spokojnie. Przełomowa dla jego przyszłości w USA okazała się reakcja Izraela na podpisanie przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizacji Kodeksu postępowania administracyjnego, w którym pojawiła się między innymi graniczna data ubiegania się o utracone po wojnie mienie. Wówczas izraelski minister spraw zagranicznych Jair Lapid zasugerował, aby ambasador Magierowski przedłużył sobie wakacje i nie wracał do Izraela.
Od tego czasu Marek Magierowski przebywał w Warszawie, a jego zwierzchnicy szukali mu odpowiedniego zajęcia w odpowiednim miejscu. Jak się okazało, takim idealnym miejscem, które ma znaczenie także w sporze z Izraelem, była Ambasada RP w Waszyngtonie.
7 listopada Marek Magierowski zakończył oficjalnie urzędowanie jako ambasador Polski w Izraelu, dwa dni później minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau wręczył mu nową nominację ambasadorską, wskazując Waszyngton. Dyplomaci niechętnie mówią o tajnikach swojej pracy, zasłaniając się właśnie dyplomacją. Rąbka tajemnicy uchylają jednak na posiedzeniu komisji spraw zagranicznych w Sejmie, gdzie muszą opowiedzieć o swoich planach i odpowiedzieć na pytania posłów – tak, by uzyskać poparcie większości. Nie inaczej stało się w przypadku Marka Magierowskiego, który na sejmowym przesłuchaniu stawił się 6 października.
W swoim przemówieniu przed posłami Magierowski podkreślał m.in. historyczną rolę Polaków, którzy wyemigrowali do USA, a także mówił o konieczności podtrzymywania dobrych relacji z obecną administracją w Białym Domu. Wśród swoich priorytetów wymienił między innymi wzmocnienie dwustronnych relacji – “W dłuższej perspektywie powinniśmy dążyć do wzmożenia dwustronnych kontaktów politycznych na wszelkich możliwych szczeblach, począwszy od głów państw, prezydenta Bidena i prezydenta Dudy, poprzez konsultacje szefów ministerstw i departamentów, a skończywszy na wspólnych działaniach koordynacji na poziomie dyrektorów departamentów, nie wspominając oczywiście o rozwoju stosunków relacji naukowych, w sferze kultury, wymiany młodzieży” – przekonywał.
“Ważna będzie koordynacja działań w celu wypracowania nowej koncepcji strategicznej Sojuszu Północnoatlantyckiego przed przyszłorocznym szczytem organizacji zaplanowanym w Madrycie” – mówił Magierowski. Niewykluczone są także kolejne kontrakty zbrojeniowe, które tak owocnie rozwijały się za czasów Piotra Wilczka – “Kolejne kontrakty, zakup samolotów F-35, czołgów Abrams, pogłębiają te więzi. Zwiększa się liczba żołnierzy amerykańskich stacjonujących w Polsce do 5,5 tys., stacjonujących w systemie rotacyjnym, dziewięciomiesięcznym, chociaż te rotacje tak naprawdę są na tyle płynne i sprawne, że można mówić o obecności stałej, o którą walczyliśmy, kolejne polskie rządy walczyły od wielu lat. W Poznaniu utworzono między innymi tak zwane wysunięte dowództwo v Korpusu Sił Lądowych amerykańskiej armii, w ramach umowy z sierpnia ubiegłego roku, podpisanej w symbolicznym dniu 15 sierpnia, o wzmocnionej współpracy obronnej między Polską a Stanami Zjednoczonymi. Zaplanowane są bardzo daleko idące inwestycje infrastrukturalne w bazach wojskowych na terytorium naszego kraju, między innymi w Drawsku Pomorskim, w Łasku, gdzie powstanie duża baza dla samolotów bezzałogowych, czy w Lublińcu, gdzie będą się szkolić siły specjalne polskie i amerykańskie. Realizacja tych kilkunastu projektów w ogromnym stopniu wzmocni nasze zdolności obronne” – podkreślał Magierowski.
Nowy ambasador Polski w USA mówił także o bezpieczeństwie energetycznym – “Bezpieczeństwo to także kwestie związane z energetyką. Tutaj Stany Zjednoczone, jak już wspomniałem, są dla nas jednym z najważniejszych partnerów, głównie jeśli chodzi o import gazu skroplonego, lecz także w kontekście planów uruchomienia reaktorów jądrowych, w dłuższej perspektywie oczywiście, w Polsce. Warto wspomnieć w tym miejscu, w tym kontekście, o rosnącym zainteresowaniu amerykańskich władz, także obecnej administracji, oraz amerykańskich inwestorów projektami infrastrukturalnymi w ramach inicjatywy Trójmorza. Wstępne deklaracje mówią o zaangażowaniu ze strony amerykańskiej około miliarda dolarów. Pierwsza transza wsparcia w wysokości 300 mln dolarów została zatwierdzona jeszcze za czasów poprzedniej administracji w grudniu ubiegłego roku” – chwalił adminstrację Donalda Trumpa Magierowski.
Trójmorze ma być jednym z kluczowych zadań dla ambasady RP w Waszyngtonie pod wodzą Magierowskiego – “Promowanie inicjatywy Trójmorza jako bardzo pożytecznego, korzystnego z naszego punktu widzenia, ale także bardzo zyskownego z punktu widzenia amerykańskich inwestorów projektu będzie także jednym z kluczowych zadań, obszarów działań ambasady w Waszyngtonie” – powiedział. Nowy ambasador nie zamierza także odpuszczać w sprawach blokady gazociągu Nord Stream 2 – “Mówiłem wcześniej o wadze relacji amerykańsko-rosyjskich oraz o ich wpływie na stosunki między Warszawą i Waszyngtonem. W ostatnich miesiącach Polska wielokrotnie wyrażała swoje rozczarowanie postawą władz amerykańskich w sprawie gazociągu Nord Stream 2. Myślę, że akurat w tej kwestii istnieje w naszym kraju coś w rodzaju ponadpartyjnego konsensusu i sprzeciwu wobec tej inwestycji, co cieszy mnie osobiście, gdyż na pewno takie jednomyślne stanowisko większości sił politycznych stanowić będzie duże wsparcie dla działań dyplomatycznych ambasady w Waszyngtonie”.
Część jego wypowiedzi skupiła się wobec działań związanych z relacjami polsko-izraelskimi – “Sprawy związane z historią Holokaustu, restytucją mienia, głównie w kontekście przyjętej ostatnio nowelizacji Kodeksu postępowania administracyjnego, będą na pewno w centrum uwagi placówki. Chciałbym podkreślić, że wszelkie rozmowy na owe tematy z organizacjami żydowskimi w USA wymagają z jednej strony, rzecz jasna, pewnej delikatności, politycznego wyczucia, z drugiej zaś stanowczości w obronie polskich racji, a zwłaszcza w przedstawianiu kontekstu historycznego, często albo nieznanego, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Izraelu, a niekiedy wręcz przeinaczanego. To będzie jedno z trudniejszych zadań ambasadora RP w Waszyngtonie, choć jestem przekonany, że doświadczenie i kompetencje całego zespołu placówki pozwolą nam poradzić sobie także z tym problemem.” – mówił z nadzieją Marek Magierowski.
Na zakończenie swojej wypowiedzi Magierowski nie omieszkał podziękować Piotrowi Wilczkowi za jego pracę w USA – “Chciałbym wyrazić wdzięczność i uznanie dla obecnego ambasadora RP w Stanach Zjednoczonych pana Piotra Wilczka, mojego dobrego przyjaciela, który przez ostatnich pięć lat wykonał ogromną pracę na rzecz podtrzymania dobrych relacji polsko-amerykańskich. Wspomnę tylko o jednym ważnym wydarzeniu, ważnym fakcie, myślę, że powinien zostać zapamiętany jako ten ambasador, za którego kadencji wreszcie zniesiono obowiązek wizowy dla obywateli Polski. To także jego ogromna zasługa” – podkreślał Marek Magierowski.
Swoimi zapowiedziami, ale i odpowiedziami na pytania posłów Marek Magierowski, co ważne, uzyskał ponadpartyjną zgodę. Za jego kandydaturą głosowało 15 posłów, przeciw nikt, wstrzymał się 1 poseł. Tym samym Komisja pozytywnie zaopiniowała kandydaturę Marka Magierowskiego na stanowisko ambasadora Polski w USA. “Ofiara” tej nominacji – Piotr Wilczek, który wraca zza oceanu nad Wisłę, na razie na pocieszenie znalazł się pośród potencjalnych kandydatów na ministra spraw zagranicznych. Pełniący tą funkcję Zbigniew Rau z powodów zdrowotnych prawdopodobnie wkrótce zrezygnuje ze swojego stanowiska. Wilczek, choć ceniony jako dyplomata, nie jest politykiem i to może być problemem w ewentualnej karierze w Polsce.