Międzynarodowe „Urodziny Chopina”

402
Artyści biorący udział w urodzinowym koncercie. Od lewej: Jeff Dingler, Adam Makowicz, konsul generalny Adrian Kubicki z żoną Anną Fabczak-Kubicką, Magdalena Baczewska, Maxine Park i Krzysztof Medyna / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Muzyka Fryderyka Chopina w wykonaniu znakomitego trio Makowicz-Medyna-Dingler Jazz Ensemble oraz pianistek: rewelacyjnej Magdaleny Baczewskiej i niezwykle utalentowanej nastoletniej Maxine Park, uświetniła 211. rocznicę urodzin największego polskiego kompozytora. Koncert odbył się w piątek, 19 marca, w Konsulacie Generalnym RP na Manhattanie.

Kilkadziesiąt osób ze świata kultury i dyplomacji wzięło udział w uroczystości określanej jako „Urodziny Chopina”. Wśród nich byli melomani, a także konsulowie generalni i wicekonsulowie różnych międzynarodowych placówek dyplomatycznych (Danii, Litwy, Portugalii, Rumunii i Szwajcarii) mających swoje siedziby w Wielkim Jabłku.

Impreza zorganizowana była przez Konsulat Generalny RP w Nowym Jorku we współpracy z Instytutem Kultury Polskiej. Odbyła się w bardzo ograniczonym gronie i z zachowaniem wszelkich wymogów sanitarnych związanych z ciągle panującym wirusem Covid-19. Dlatego też – by mogło ją obejrzeć więcej osób – była na żywo transmitowana w mediach społecznościowych konsulatu.

Koncert prowadził wicekonsul Mateusz Gmura / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Prócz celebracji związanej z przypadającą 1 marca (wg. niektórych źródeł 22 lutego) 211. rocznicą urodzin najważniejszego i najbardziej znanego polskiego kompozytora uroczystość ta była również zapowiedzią XVIII Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego w Warszawie, który pierwotnie planowany był na rok 2020, ale ze względu na pandemię został przeniesiony na jesień tego roku.

„Wydarzenie to śledzą miliony osób na całym świecie. Wielu uczestników tego konkursu pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, które po krajach azjatyckich jak Chiny, Korea i Japonia dostarczają największą liczbę uczestników. Dlatego szczególnie w tym roku chcieliśmy świętować urodziny Chopina i pokazać, że wato pamiętać o jego muzyce” – podkreślił w rozmowie z „Nowym Dziennikiem” konsul generalny Adrian Kubicki, który był gospodarzem piątkowego wydarzenia.

Konsul generalny Adrian Kubicki prezentuje kopię jednego z manuskryptów Fryderyka Chopina, który został rozlosowany wśród uczestników koncertu / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

ROCZNICOWA UROCZYSTOŚĆ
Urodzinowy koncert stanowiący hołd dla wielkiego polskiego kompozytora i wirtuoza fortepianu jakim był Fryderyk Chopin prowadził konsul generalny Adrian Kubicki wraz z wicekonsulem Mateuszem Gmurą. Publiczność miała okazję nie tylko posłuchać muzyki Chopina w mistrzowskim wykonaniu, ale również dowiedzieć się nieco więcej na jego temat, a zwłaszcza jego związków z Polską i polskim folklorem.

W sali, w której odbywała się uroczystość, tuż obok fortepianu znajdowało się popiersie Fryderyka Chopina, co jeszcze bardziej podkreślało symboliczną obecność tego wielkiego kompozytora. Wiadomości na jego temat, podobnie jak i artystów biorących udział w koncercie, znajdowały się również w pięknie opracowanych i wydrukowanych programach. Dzięki temu można było spojrzeć na postać Fryderyka Chopina wielowymiarowo – muzycznie, wizualnie oraz od strony informacyjnej.

„Mimo że muzyka Fryderyka Chopina jest znana to myślę, że nadal jest potrzeba, by mówić jeszcze więcej o tym kompozytorze. Ważne jest żeby promować nie tylko jego nazwisko i klasyczną twórczość, ale także jej kontekst. Należy pokazywać, że jest to artysta polski, mimo że w czasie gdy komponował Polska nie istniała na mapie. Należy podkreślać, że zawsze miał on Polskę w swoim sercu i na swój sposób walczył o jej wolność, a także bardzo tęsknił za swoją ojczyzną – powiedział po koncercie w rozmowie z „Nowym Dziennikiem” konsul generalny Adrian Kubicki. I to wszystko było właśnie realizowane podczas piątkowej uroczystości. Uświetnił ją występ Maxine Park, Magdaleny Baczewskiej oraz trio Makowicz-Medyna-Dingler Jazz Ensemble.

„Urodziny Chopina” odbyły się w bardzo ograniczonym gronie ze względu na obostrzenia pandemiczne / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Tak się złożyło, że dzień wcześniej, w czwartek, 18 marca, kapituła najważniejszej polskiej nagrody muzycznej przyznała wirtuozowi fortepianiu Adamowi Makowiczowi tzw.

„Złotego Fryderyka 2021” za całokształt osiągnięć artystycznych. Tak więc decyzja ta dodatkowo podniosła rangę jego występu w konsulacie. W związku z tym nie zabrakło gratulacji, kwiatów i gromkich braw. Wielu zagranicznych gości było pozytywnie zaskoczonych tym, że mogli wziąć udział w koncercie tak ważnego artysty dla polskiej i światowej sceny muzycznej.

Inną niespodzianką była flaga, którą z myślą o „Urodzinach Chopina” sprezentował dla Konsulatu Generalnego RP w Nowym Jorku kongresmanem Brian Fitzpatrick. Niestety ze względu na swoje obowiązki nie dotarł on na uroczystość osobiście, ale flaga, którą sprezentował, została zaprezentowana przez konsula generalnego Adriana Kubickiego.

„Bardzo dziękuję kongresmanowi Brianowi Fitzpatrickowi, który dla uczczenia tego naszego wydarzenia podarował nam flagę amerykańską. Wcześniej powiewała ona nad Kapitolem” – powiedział konsul. Dodał, że Brian Fitzpatrick jest nie tylko kongresmanem, ale również szefem komisji ds. międzynarodowych.

„To było piękne przypieczętowanie kontekstu międzynarodowego, w jakim chcieliśmy pokazać Chopina, polskiego kompozytora, którego muzyka rezonuje na cały świat” – podkreślił Adrian Kubicki.

Publiczność z podziwem oglądała występ Magdaleny Baczewskiej / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

CHOPINOWSKI KONCERT
Dobór wykonawców, a także zaprezentowanych podczas urodzinowego koncertu utworów nie był przypadkowy. Konsul generalny podkreślił, że proponując artystom udział w tym wyjątkowym wydarzeniu brał po uwagę wpływ kompozycji Chopina na współczesną muzykę klasyczną, a także jazz. Właśnie ten element miał decydujące znaczenie przy wyborze wykonawców.

„Z jednej strony chcieliśmy podkreślić klasyczną stronę Chopina, a z drugiej pokazać, że jego kompozycje w interpretacji jazzowej mogą być grane w dowolnym klubie na świecie, w dodatku bez szczególnej zapowiedzi. Prawdopodobnie wiele osób słysząc takie jazzowe opracowania nawet nie zorientuję się, że są to utwory mające ponad 200 lat” – stwierdził polski dyplomata. Dodał, że to właśnie dowodzi jak bardzo Chopin swoją muzyką wyprzedzał epokę w której żył, a także jaki ogromny wpływ miał na późniejszą twórczość innych artystów.

„Dlatego wiele osób po obejrzeniu tego koncertu ma wrażenie, że muzyka Chopina to nie tylko trudne, klasyczne kompozycje, ale też bardzo uniwersalna twórczość, którą da się przełożyć na różne języki muzyczne” – zaznaczył Adrian Kubicki.

Nastoletnia pianistka Maxine Park rewelacyjnie wykonała „III sonatę fortepianową h-moll op. 58” Fryderyka Chopina / Foto: WOJTEK KUBIK

Podobnie jak w przypadku publiczności, artyści również stanowili międzynarodową, a w dodatku zróżnicowaną wiekowo reprezentację. Najmłodsza była Maxine Park, pianistka mająca koreańskie pochodzenie, która mimo swoich 16 lat sporo swojego życia poświeciła na granie muzyki polskiego kompozytora.

„Zaprosiliśmy ją dlatego, że wielu młodych ludzi w amerykańskich szkołach muzycznych nie chce grać Chopina, ponieważ wydaje im się, że jet to bardzo trudny repertuar, który przygotowuje się przez długi czas. Chcemy przez to pokazać, że nawet jeżeli początkowo ta muzyka wymaga dużo pracy, to ostatecznie daje ona wiele satysfakcji i możliwości dla początkujących pianistów” – stwierdził konsul. Dodał, że Maxine Park już jest laureatką wielu konkursów, a po występie w konsulacie było widać jaki ogromny talent i umiejętności posiada, co na pewno zaowocuje nagrodami i wyróżnieniami na kolejnych festiwalach.

Nastoletnia pianistka zaprezentowała „III sonatę fortepianową h-moll op. 58” i zrobiła to z taką gracją i profesjonalizmem, że zachwyciła zarówno publiczność, jak i Magdalenę Baczewską, która jest nie tylko doświadczoną i utytułowaną pianistką, ale również profesorem muzyki i dyrektorką programu artystycznego na Columbia University. W dodatku sama doskonale zna i uwielbia grać muzykę Chopina, tym bardziej, że jako Polka doskonale ją czuje.

„Dla mnie jest to niesamowita przyjemność. Podczas gry czuję ogromny luksus, ponieważ mam wrażenie, że przenoszę się do domu, który przypomina lepszy świat, w którym wszystko współgra i doskonale do siebie pasuje” – wyjaśniła artystka. Podkreśliła również, że Chopin słynie ze znakomitego gustu w muzyce i nie tylko.

Magdalena Baczewska uwielbia grać muzykę Fryderyka Chopina / Foto: WOJTEK KUBIK

„Perfekcyjnie dobrane i kunsztowne melodie, które słychać u Bacha i Mozarta, są także częścią jego twórczości. Tworzył on doskonale według najściślejszych zasad klasycznych, ale w jego kompozycjach jest także wplątana jego romantyczna dusza” – zaznaczyła Magdalena Baczewska.

Polska pianistka, podczas piątkowej uroczystości zaprezentowała trzy kompozycje: „Nokturn Des-dur op. 27 nr 2”, „Mazurek fis-moll op. 59 nr 3 (Vivance)” oraz „Polonez As-dur op. 53 (Heroiczny)”. Wybór ten nie był przypadkowy.

„Kierowałam się zbiorami biblioteki Morgana znajdującej się niedaleko konsulatu. Gdy dowiedziałam się, że manuskrypty ‚Mazurka op. 59 nr 3’ oraz ‚Poloneza op. 53’ są w zbiorach biblioteki, a w dodatku obecnie zapis tej drugiej kompozycji jest wystawiony dla publiczności, to nie mogłam nie sięgnąć po te utwory. Musiałam je zaprezentować. To był naturalny wybór. Dla mnie było to wielki moment czuć taki łącznik z tymi manuskryptami Chopina, znajdującymi się w budynku, z którym dzieli nas tylko jedna ulica” – podkreśliła Magdalena Baczewska.

Pianistka uważa, że znaczenie Chopina jest nie do przecenienia zarówno w polskiej jak i ogólnoświatowej muzyce.

„Wielu kompozytorów było nim zainspirowanych m.in. Claude Debussy, który uwielbiał lirykę chopinowską. Nie ma kompozytora, który nie wyrósłby na jego muzyce. Z kolei Chopin bardzo cenił Bacha i Mozarta, i jest w pewnym stopniu pryzmatem ich twórczości, przez co w nim skupiają się, i od niego promieniują inspiracje z nimi związane” – w ten sposób profesorka z Columbia University wyjaśniła popularność muzyki polskiego kompozytora. Zaznaczyła również, że Fryderyk Chopin był także przesiąknięty wpływami naszego, ojczystego folkloru, co słychać przede wszystkim w jego mazurkach.

„Czas który spędził w chłopami i farmerami miał bardzo duży wpływ na jego twórczość. Nawet gdy już był członkiem paryskiego towarzystwa to myślał o Polsce i muzyce ludowej. Mimo że nigdy nie wykorzystał w całości tego typu motywów, i nie cytował ich dosłownie, to stworzył świat dźwięków, które bardzo przypominały polską muzykę ludową” – stwierdziła Magdalena Baczewska, która o tym wspominała również przed swoim występem. Jej koncert był prawdziwą ucztą muzyczną dla melomanów.

Makowicz-Medyna-Dingler Jazz Ensemble podczas koncertu. Trio tworzą: pianista Adam Makowicz (w środku), saksofonista Krzysztof Medyna (z prawej) oraz kontrabasista Jeff Dingler / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Z kolei trio Makowicz-Medyna-Dingler Jazz Ensemble zaprezentowało zarówno kompozycje Fryderyka Chopina jak i utwory jazzowe. W ich wykonaniu publiczność usłyszała: „Preludium G-dur, op. 28 nr 3”, „Fantazję-Impromptu cis-moll op. 66”, „Preludium e-moll, op. 28 nr 4” oraz „Nokturn F-dur op. 15″ nr 1”, a także „Swinging Ivories” i „Lullaby for Georgia”, a na bis „Broadway 14th Street”. Doboru kompozycji dokonał Adam Makowicz, który kierował się możliwością zagrania ich w formie jaka obowiązuje przy jazzowych standardach.

„Wyciągnąłem esencję melodyczną z utworów Chopina, które właściwie nadają się na piosenki, nawet popowe. Są to pianistyczne kompozycje dopasowane do fortepianowej faktury pod kątem błyskotliwości i szybkości gry jak również melodyki. Każda z nich może być nawet zaśpiewana ponieważ posiada melodię i ekspresję. Ja opracowałem ten materiał na jazzowo i narzuciłem go kolegom” – wyjaśnia znakomity polski pianista.

Występ trio Makowicz-Medyna-Dingler Jazz Ensemble był rewelacyjny, a publiczność każdy utwór nagradzała brawami. Muzycy doskonale się rozumieli, mimo że w ostatnim czasie – ze względu na pandemię – niewiele ze sobą grali. Po koncercie stwierdzili, że brakuje im takich występów.

„Każdy koncert, a nawet próba, jest dla nas fascynacją i okazją do dążenia do większej doskonałości w muzyce. To taka nasza podróż w nieskończoność zarówno pod kątem wykonania danego programu jak i grania. Dlatego nie spoczywamy na laurach” – stwierdził Krzysztof Medyna, z czym oczywiście zgodził się Adam Makowicz.

Pianista, który dzień wcześniej został wyróżniony w Polsce „Złotym Fryderykiem 2021” przed występem otrzymał specjalne gratulacje i kwiaty od konsula generalnego, oraz gromkie brawa od publiczności. Uważa jednak, że chyba za wcześnie został nagrodzony tą statuetką, bo on nadal zamierza koncertować i tworzyć.

Genialny pianista Adam Makowicz, dzień przed koncertem w Konsulacie Generalnym RP na Manhattanie został w Polsce wyróżniony „Złotym Fryderykiem 2021” / Foto: WOJTEK KUBIK

„Cieszę się, że ktoś docenił moją pracę i grę, która jak sam wiem nie jest doskonała. Jednak dla mnie ta nagroda jest jak medal, który powinienem dostać dopiero za jakieś 80 lat. Wtedy po udoskonaleniu tego co robię na pewno nagroda ta byłaby na sto porcent zasłużona” – stwierdził artysta i zapewnił, że nie tylko nie spocznie na laurach, ale również nadal będzie rozwijał swoją muzyczną sztukę.

„Cały czas mam jakąś siłę napędową, która mobilizuje mnie do działania, rozwijania się i doskonalenia mistrzowskiej gry” – dodał na zakończenie naszej rozmowy.