Mierzy 75 stóp i waży 11 ton

322
EPA-EFE/PETER FOLEY

Trwa ozdabianie jednej z najbardziej znanych choinek w USA – przed Centrum Rockefellera stanęło mierzące 75 stop drzewko. Przy jego dekorowaniu będzie pracować ponad 400 osób. A w pierwszą środę grudnia, zgodnie z tradycją, na szczycie choinki zabłyśnie gwiazda pokryta trzema milionami kryształków Swarowskiego. 

Ważąca 11 ton choinka pochodzi z miasteczka Oneonta, oddalonego około 170 mil na północny zachód od miasta Nowy Jork. Zostało podarowane przez właścicieli sklepu Daddy Al’s General Store, którzy mają nadzieje, że drzewko będzie jasnym punktem, w tym burzliwym roku. Zostało wypatrzone 4 lata temu przez głownego ogrodnika Centrum Rockefellera. – „Nie zdawałam sobie sprawy, że drzewo, które jeszcze niedawno było na moim podwórku, przyniesie radość tak wielu osobom” – mówi Paula Dick. Ozdabianie choinki potrwa kilka tygodni, pojawią się na niej światełka o łącznej długości 5 mil (to jest ok. 8 km). Na szczycie gwiazda Swarowskiego. W pełnej krasie będzie można oglądać świąteczne drzewko od 2 grudnia, wtedy odbędzie się ceremonia zapalenia światełek. Początek godz. 7 wiecz. Z powodu pandemii koronawirusa – bez udziału publiczności. Relacje z wydarzenia będzie można za to oglądać na kanale NBC oraz w internecie. Wcześniej, bo od 21 listopada ma być czynne lodowisko przed Centrum Rockefellera. Będą obowiązywały nowe zasady covidowe, czyli przede wszystkim ograniczona liczba osób, które w jednym momencie będą mogły się ślizgać. Lodowisko będzie czynne krócej, niż w ubiegłych latach, bo do 17 stycznia. Szacuje się, że ponad 125 milionów ludzi odwiedza okolice Rockefeller Center w okresie świątecznym. Ale ponieważ turystyka w Nowym Jorku praktycznie zamarła, nie przewiduje się, że w tym roku będzie aż tak dużo gości. Poza tym będą też obowiązywały limity osób, które mogą dziennie oglądać na żywo choinkę. Dla nowojorczyków jest ona symbolem nadziei i siły przetrwania. Zazwyczaj wybierane są świerki o wysokości od 75 do 90 stóp i nie jest to wcale łatwy proces. “Tradycją jest, że właściciele przekazują je bezpłatnie, a my pokrywamy koszt transportu i montażu. Często zdarza się, że na wysłanym do nas zdjęciu świerk wygląda idealnie, ale gdy pojawiam się w danym miejscu, coś okazuje się jednak nie tak i muszę szukać od nowa” – tłumaczy główny ogrodnik Centrum Rockefellera Erick Pauze. 

Tradycja choinki z Rockefeller Center sięga czasów Wielkiego Kryzysu. Po raz pierwszy stanęła w tym miejscu w 1931 roku. Wówczas to robotnicy pracujący przy budowie budynków Rockefeller Center przybrali sześciometrową choinkę w 700 światełek i umieścili ją przed budynkiem RCA (aktualnie GE Building). Pierwsza oficjalna ceremonia zapalania oświetlenia na świątecznym świerku odbyła się w 1933 roku. Podczas II wojny światowej i po zamachu na Światowe Centrum Handlu ozdabiano ją kolorami amerykańskiej flagi, czyli czerwonym, białym i niebieskim. Co dzieje się z choinką po świątecznym okresie? Jest przewożona do New Jersey, gdzie zostaje poddana odpowiedniej obróbce, tak by później można ją było wykorzystać przy budowie domów dla uboższych mieszkańców metropolii. “Zmielona” choinka trafia do Habitat for Humanity – chrześcijańskiej organizacji pomagającej niezamożnym rodzinom w zdobyciu własnego mieszkania. Często ze świątecznego drzewka powstają framugi drzwi i okien, na których znajduje się niewielki napis “Rockefeller Center Tree”.