Mija 40. rocznica pierwszej Mszy świętej w Hucie Warszawa. Odprawił ją ks. Jerzy Popiełuszko

139

Mija 40. rocznica pierwszej Mszy świętej w Hucie Warszawa odprawionej przez księdza Jerzego Popiełuszkę. W niedzielę 31 sierpnia 1980 roku grupa hutników udała się do pobliskich parafii z prośbą do księży o przybycie do strajkującej Huty Warszawa i odprawienie mszy świętej. Około godziny 12 przyjechało do Huty trzech kapłanów wśród nich ksiądz Jerzy Popiełuszko, wysłany do Huty na polecenie prymasa Stefana Wyszyńskiego.

Nigdy żaden ksiądz nie wchodził na teren zakładu pracy w komunistycznym państwie, dlatego ksiądz Jerzy Popiełuszko wszedł na teren Huty z tremą, mówi prezes Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek. „Zbliżała się niedziela. Strajkujący chcieli, żeby została odprawiona Msza święta, tak jak w wielu innych zakładach pracy. Tę Mszę świętą, pierwszą w Hucie Warszawa odprawił ksiądz Jerzy Popiełuszko. Dzisiaj błogosławiony męczennik. Gdy wchodził do Huty rozległ się aplauz. Ludzie bili brawo. Kapłan odwrócił się, – dla kogo oni biją brawo? Kto jeszcze idzie za nim? Okazało się, że szedł sam.”- wyjaśnia historyk.

FOTO: Archiwum IPN

W dotychczasowej historii robotnicze strajki i rewolucje odbywały się bez Kościoła, a niekiedy przeciw Kościołowi. Oklaski na powitanie księdza Jerzego Popiełuszki na terenie Huty, były również docenieniem posługi Kościoła w Polsce, dodaje prezes IPN. „To były brawa, myślę, dla księdza Jerzego Popiełuszki, ale też były to brawa dla Kościoła katolickiego, dla Jego postawy w czasach zniewolenia komunistycznego. Te brawa były również dla prymasa Wyszyńskiego, który wyznaczył księdza Jerzego, żeby tam odprawił Mszę świętą, która dała siłę i nadzieję strajkującym robotnikom, chociaż był to już ostatni dzień strajku.”- zaznacza prezes IPN.
Przy ustawionym przez pracowników ołtarzu z 3,5 metrowym sosnowym krzyżu zgromadził się tłum pracowników huty oraz mieszkańców pobliskich osiedli. Brama główna udekorowana została kwiatami. Tego dnia odprawiono przy niej dwie Msze święte. W godzinach nocnych przystąpiono do negocjacji z dyrekcją postulatów zgłoszonych przez strajkujących. W tym czasie wróciła delegacja hutników z Gdańska, informując o zakończeniu strajku w stoczni i o podpisaniu porozumień. W Hucie Warszawa ok. 1 w nocy podpisano porozumienie z dyrekcją oraz decyzję o zakończeniu strajku. Rozpoczęto tworzenie nowego niezależnego związku zawodowego.