Mniej zatrzymań na południowej granicy

371
EPA-EFE/ESTEBAN BIBA

Jak pokazują opublikowane niedawno statystyki Departamentu Bezpieczeństwa Krajowegoego, szósty miesiąc z rzędu maleje liczba imigrantów zawróconych z południowej granicy USA lub aresztowanych z powodu nielegalnej próby jej przekroczenia. To dowód na to, jak twierdzą przedstawiciele administracji obecnego prezydenta, że polityka imigracyjna jest skuteczna.

W listopadzie na granicy USA z Meksykiem agenci zatrzymali i nie wpuścili na teren Stanów Zjednoczonych o 6 proc. mniej imigrantów niż w październiku – w sumie 42 269 osób. Dla porównania, w maju takich imigrantów było ponad 144 tys. Z danych departamentu wynika też, że znacznie zmniejszyła się liczba dzieci próbujących przedostać się na teren USA nielegalnie, niebędących pod opieką rodziców, a także zmalała liczba rodzin, które mimo braku odpowiednich dokumentów, chciały się przedostać na drugą stronę granicy.

Jak twierdzą przedstawiciele administracji Donalda Trumpa, spadek nielegalnych imigrantów szturmujących granicę to efekt podejmowania szeregu działań mających na celu zażegnanie kryzysu migracyjnego. Kluczem do sukcesu ma być zakończenie praktyki “łapania i wypuszczania na wolność”, w ramach której imigranci byli przez jakiś czas przetrzymywani w ośrodkach zatrzymań, a następnie wypuszczani na wolność. Mimo wyznaczonej daty kolejnych przesłuchań przed sądami imigracyjnymi większość z nich nigdy nie pojawiła się na rozprawie.