Na razie podwyżek nie będzie

238
EPA-EFE/JUSTIN LANE

Jak informują przedstawiciele Metropolitan Transportation Authority, planowane na wiosnę podwyżki cen biletów zostaną przesunięte w czasie. Powodem jest pandemia koronawirusa. – To nie jest dobry moment na podnoszenie cen, kiedy wielu nowojorczyków zmaga się ze skutkami pandemii” – stwierdził rzecznik MTA. 

Od 2009 r. nowojorski przewoźnik, co dwa lata, podnosił ceny, między innymi za przejazdy metrem i autobusami. W tym roku opłaty miały wzrosnąć – o 25 centów w przypadku jednorazowego przejazdu – do 3 dol. Bilet siedmiodniowy miał kosztować 36 dol. (obecnie kosztuje 33 dol.) a 30-dniowy – 139 dol. (obecnie kosztuje 127 dol.). Wyższe miały być opłaty także za korzystanie z autobusów ekspresowych czy pociągów. Na zniżki mogą liczyć między innymi osoby, które ukończyły 65. rok życia, uczniowie czy studenci. Podwyżki są konieczne, bo jak tłumaczą przedstawiciele MTA, pandemia koronawirusa spowodowała spore straty w przychodach agencji. – Otrzymaliśmy kilka miliardów dolarów pomocy federalnej, ale brakuje nam jeszcze sporej kwoty, bo 8 miliardów” – tłumaczy rzecznik nowojorskiego przewoźnika. Mimo to podwyżki na wiosnę nie są planowane, ale można się spodziewać, że dojdzie do nich w późniejszych miesiącach. Przed pandemią, tylko z nowojorskiego metra, korzystało codziennie średnio 5,5 mln osób.