Następne mistrzostwa za rok?

122
FOTO: JANUSZ M. SZLECHTA

Cieszę się, że mistrzostwa taneczne się odbyły i były udane. Ale ubolewam nad tym, że jest coraz mniej młodych osób garnących się do tańca – mówi Józef Pałka, główny organizator 10. Polonijnych Mistrzostw USA w Tańcach Towarzyskich, założyciel studia tanecznego Joseph‘s Dance Studio.

To już 10 mistrzostwa, które pan zorganizował. Ze smutkiem trzeba jednak stwierdzić, że wystartowało w nich znacznie mniej tancerzy niż w mistrzostwach chociażby rok temu.
To prawda, niestety. Do tej pory zorganizowałem 9 mistrzostw, a w każdych startowało co najmniej 100 tancerzy. Zorganizowałem także 22 turnieje Joseph‘s Dance Studio i dwa wielkie pokazy tańca. Zorganizowałem także 10 letnich obozów tanecznych dla moich uczniów i miłośników tańca.

W ostatnich latach tych obozów już nie organizuję, bo po prostu nie ma chętnych. Zapewne coraz mniej Polaków przyjeżdża do USA, no i zmieniło się też zapotrzebowanie dzieci i młodzieży. Ale jeszcze nieliczni chcą tańczyć i realizować w praktyce moje hasło: „Wychowanie poprzez taniec”.

W tych mistrzostwach, co jest zadziwiające, startowało niewiele par, natomiast dominowały tancerki bez partnerów.
No tak, ale chcą tańczyć. Ta konkurencja dla solistów nazywa się Solo-Star. Jest też nowa konkurencja Single Girls Division. Stworzona została dla dziewcząt, które nie mają partnerów, ale wypożyczają ich od koleżanek i tańczą. I faktycznie ta konkurencja zdominowała te mistrzostwa. Trzeba podkreślić, że dziewczęta dobrze tańczyły, mocno przeżywały każdy występ i oceny sędziów. Odzwierciedleniem ich zaangażowania i umiejętności był potem kolor otrzymywanych medali.

Jak pan ocenia te mistrzostwa, jakie wrażenia na panu pozostawiły?
Oczywiście cieszę się, że się odbyły i jednak były udane. Ale ubolewam nad tym, że jest coraz mniej młodych osób garnących się do tańca. Jest to o tyle zrozumiałe, gdyż w tym samym dniu było kilka dużych imprez, które przyciągnęły wielu rodaków, m.in. Festiwal Polskich Szkół w Manville, NJ, oraz Ala Pasion – wielki turniej taneczny na Brooklynie, z wieloletnią tradycją. Pocieszające jest to, iż ci, którzy tańczą, bardzo się starają i chcą tańczyć jak najlepiej.

Pana studio istnieje już 27 lat. Czy jest szansa na to, że szkoły tańca przetrwają wśród Polonii?
W przeszłości już tak bywało, że coś się kończyło, ale po jakimś czasie wracało i znów cieszyło się zainteresowaniem. Z tańcem może być podobnie. Już czegoś takiego doświadczyłem. W wielu miejscach prowadziłem szkoły tańca i w pewnym momencie przestawałem tam jeździć i uczyć dzieci tańczyć, bo nie było chętnych.

Ale po roku lub dwóch otrzymywałem telefon, że są chętni, chcą tańczyć, więc… rozpoczynałem od nowa. Nie tak dawno zacząłem uczyć tańca w Boonton i w Ringwood w stanie New Jersey, a we wrześniu uruchamiam szkołę w Yonkers, NY. W Cracovii, na tych mistrzostwach, pojawił się Jerzy Leśniak z żoną, prezes Nowodworski Foundation z siedzibą w Somers, w stanie Nowy Jork.

Bardzo są zainteresowani otwarciem szkoły tańca w pobliskim Yonkers. Trzy miesiące temu, w styczniu, zrobiliśmy tam pokaz tańca. Tańczyli dwukrotni mistrzowie Stanów Zjednoczonych Veronika Ludwiszewski i Michael Kaczmarski. Pokaz ten wywarł ogromne wrażenie na tamtejszym środowisku i mam nadzieję, że ten plan uda nam się zrealizować.

Czy to oznacza, że w przyszłym roku odbędą się kolejne polonijne mistrzostwa USA w tańcach?
Bardzo bym chciał! Jeśli tylko będę mógł liczyć na niezawodnych sponsorów – a jest to przede wszystkim Polsko-Słowiańska Federalna Unia Kredytowa, która od wielu lat wspiera tę i inne imprezy taneczne – na pewno kolejne mistrzostwa się odbędą. Nie chcę, broń Boże, skarżyć się, ale zorganizowanie mistrzostw jest to ogromny trud. Tydzień przed mistrzostwami zajmowałem się wyłącznie związanymi z nimi sprawami organizacyjnymi.

Z okazji każdych mistrzostw wydaję kolorowy biuletyn. Świetnie go przygotowała graficzka Ilona Bruzda. Zawarte są tam informacje o mistrzostwach i uczestniczących w nich tancerzach, ale także są życzenia i reklamy sponsorów. Wpisu dokonał Wielki Marszałek Parady Pułaskiego 2019 Darek Barcikowski, który wspólnie ze mną 12 maja 2018 roku w Konsulacie Generalnym RP w Nowym Jorku otrzymał tytuł „Wybitnego Polaka” w metropolii nowojorskiej. Jeśli więc będę miał w przyszłości takie wsparcie i znajdą się osoby, które zechcą mi pomóc, to na pewno kolejne mistrzostwa się odbędą.