Nawet 40 proc. lokatorów nie zapłaci czynszu w kwietniu

1314
EPA-EFE/JUSTIN LANE

Jak wynika z analiz kolejnych ekspertów nawet 40 proc. wynajmujących mieszkania w Nowym Jorku, nie będzie w stanie zapłacić czynszu w kwietniu. Dotyczy to przede wszystkim osób, które straciły pracę z dnia na dzień. Wiele z nich, to osoby młode, które wciąż spłacają inne zaległości, na przykład pożyczkę studencką.  

“Dotarłem do takiego miejsca, że naprawdę nie mogę zapłacić czynszu, ponieważ zabrakłoby mi wtedy pieniędzy na jedzenie i inne niezbędne produkty” – powiedział w rozmowie z “New York Timesem”, 24-letni Henry True, muzyk i freelancer, który płaci 600 dol. miesięcznie za pokój w mieszkaniu, w dzielnicy Bedford-Stuyvesant na Brooklyn. Choć 600 dol. wydaje się niezbyt dużą sumą, to wielu Amerykanów, nawet takich pieniędzy nie ma odłożonych na koncie. Nikt nie wie na pewno, ilu najemcom w Nowym Jorku będzie ciężko zapłacić czynsz w kwietniu, ale właściciele nieruchomości i eksperci rynku twierdzą, że może to dotyczyć aż 40 procent najemców. W Nowym Jorku mieszkania i pokoje wynajmuje ok. 5,4 miliona osób, czyli około dwóch trzecich populacji. “Staram się nie panikować” – mówi Christopher Athineos, którego rodzina posiada dziewięć budynków mieszkalnych na Brooklynie i około 150 najemców. „Ale ani ja, ani nawet moi rodzice czy dziadkowie, nie doświadczyliśmy czegoś takiego” – mówi. 

Gubernator Andrew M. Cuomo zarządził 90-dniowe moratorium na eksmisje. Inne stany także poszły w ślady stanu Nowy Jork, w tym Kalifornia, gdzie został wprowadzony 60-dniowy zakaz eksmisji.

Nie oznacza to jednak, że czynsz nie będzie musiał być później zapłacony. Jak podkreślają eksperci znaczny spadek opłat za czynsz w kwietniu spowodowałby natychmiastowy efekt domina. Właściciele nieruchomości nie będą mieli funduszy na opłacenie rachunków za wodę czy kanalizację. Opłaty czynszowe mogą spaść jeszcze bardziej w maju, kiedy najemcy, którzy stracili pracę w marcu, mogą mieć jeszcze mniej pieniędzy na opłacenie czynszu w tym miesiącu.

Największy roczny rachunek dla większości właścicieli budynków, to opłata podatku od nieruchomości, którą należy uiścić do 1 lipca.  A podatki od nieruchomości stanowią około 30 procent dochodów Nowego Jorku. „To będzie gigantyczna strata” – uważa Jay Martin, dyrektor wykonawczy Community Housing Improvement Program,  reprezentujący około 4 tys. właścicieli nieruchomości w Nowym Jorku.