Nie będzie ceł na import samochodów. Na razie

242
EPA-EFE/FRIEDEMANN VOGEL
Stany Zjednoczone nie otworzą kolejnego frontu w wojnie celnej z innymi krajami. Biały Dom poinformował, że prezydent Donald Trump odłożył o pół roku decyzje o ewentualnym wprowadzeniu ceł na import samochodów i części do aut. 

Donald Trump wielokrotnie narzekał, że import samochodów i części uderza w amerykański przemysł motoryzacyjny. Ostrzegał jednocześnie, że w przypadku braku porozumienia z Unią Europejską, Japonią i innymi partnerami handlowymi nałoży cła importowe. Formalną podstawę do takiego kroku dał prezydentowi raport Departamentu Handlu stwierdzający, że osłabienie przemysłu motoryzacyjnego stanowi zagrożenie bezpieczeństwa narodowego. Prezydent Donald Trump musiał do jutra podjąć decyzję czy wprowadzić cła na samochody, ale ostatecznie nie zdecydował się na ten krok.

Biały Dom poinformował, że negocjacje z Brukselą i Tokio są kontynuowane i że potrzeba na nie więcej czasu. Decyzję w sprawie ewentualnych ceł odłożono więc o 180 dni.  W tej chwili Waszyngton prowadzi wojnę handlową z Pekinem. Tydzień temu weszły w życie 25-procentowe cła na import z Chin o wartości 200 miliardów dolarów. Chiny odpowiedziały wprowadzeniem ceł na import z USA o wartości 60 miliardów dolarów. Prezydent Donald Trump ostrzega, że jeśli Pekin nie pójdzie na ustępstwa, to zastosuje kolejne cła.