Nie wyrzucaj przeszłości

304
FOTO: ARCHIWUM E. KIESZCZYŃSKIEJ

„Odchodzą z naszego życia ludzie, którzy byli świadkami historii, a wraz z nimi wiedza o tamtych czasach. Trzeba dbać o każdą kartkę papieru, którą zapisali, pamiętniki, które może leżą gdzieś zapomniane. Proszę nic nie wyrzucać! To są ważne świadectwa tamtych dni i trzeba o nie dbać, trzeba się nimi opiekować” – apeluje Elżbieta Kieszczyńska, która od wielu lat zajmuje się porządkowaniem prywatnych księgozbiorów i domowych archiwów.

Pani jest specjalistką. A na co ma zwrócić uwagę ktoś, kto nie ma wiedzy na ten temat, i po prostu znajdzie jakieś pożółkłe książki, stare magazyny, listy, zapiski na ledwie się trzymających kartkach?
Zawsze trzeba kierować się miejscem i datą wydania danego druku. Wszystko, co było wydane w Polsce w czasie II Rzeczypospolitej i w czasie wojny, należy uważać za ważne i nie wyrzucać. Także bezwzględnie wszystko, co zostało wydane po polsku na wszystkich kontynentach od dawnych lat, aż do teraz.

Druki wydawane przez armie polskie, druki Polonii, dokumenty dawnych instytucji i firm polonijnych. Warto sprawdzać dedykacje w książkach i autografy. Wszystko powinno być zabezpieczone. Także prywatne listy i pamiętniki, będące zapisem codziennego życia.

Czy rzeczywiście takich dokumentów jest w domach Polonii dużo? Gdzie ich szukać?
Chyba najlepiej pokażę to na przykładzie prosto z życia. Niedawno porządkowałam domowe archiwum i zbiory książek pani Marylki Rasiej, osoby niezwykłej, z którą miałam wielokrotnie okazję, jeszcze przed jej śmiercią, rozmawiać, i mniej więcej znałam koleje jej życia, najpierw tego we Lwowie, potem wysiedlenie w głąb Rosji, ciężka praca jej matki w obozie, szpital w Persji, szkoły w Afryce, czyli szlak, przez który przeszło tysiące Polaków.

Słuchanie tego było dla mnie jak dopasowywanie kolejnych elementów witraża z nieznanej mi rzeczywistości. Zresztą Allen Paul, autor książki „Katyń. Stalinowska masakra i tryumf prawdy”, spotykał się z Rasiejami wielokrotnie. W jego książce – która jak podaje katalog Biblioteki Narodowej, miała cztery polskie wydania – Marylka Rasiej wraz z mężem Kazimierzem przedstawili dziesiątki faktów ze swoich wojennych losów.

Jej ojciec Stanisław Pawulski został zamordowany w Katyniu. W książce jest sporo zdjęć rodzinnych, i tych sprzed wojny, i współczesnych. Natomiast w trakcie rozmów ze mną pani Marylka wspominała, że ciągle posiada najróżniejsze dokumenty i pamiątki z lat wojny i że leżą gdzieś w garażu i na górze domu, niektóre w od lat nieotwieranych paczkach. Ale nie miałam pojęcia o skali tego prywatnego archiwum!

Ludzie, którzy przeszli przez gułagi i inne obozy chyba nie wyrzucają żadnego skrawka papieru, w myśl zasady, że wszystko wcześniej czy później może się przydać. Kartki świąteczne, przepisy wycięte z magazynów, programy oper i koncertów, pamiętniki z wpisami koleżanek.

Na co w tym pierwszym etapie odkrywania zwróciła pani szczególną uwagę?
Najpierw chyba na listy, nie jako ekspert od dokumentów, a tak zwyczajne, emocjonalnie. Wzruszył mnie bardzo list adresowany do przebywającej w gułagu matki Marylki: „Lwów 27 listopad 1940. Kochana Pani! Depeszę i list dostałam 26 listopada. Straszne to Wasze życie, a my na razie nic wam pomóc nie możemy. Wysyłam Kochanej Pani paczuszkę, w której są herbata prawdziwa, jedna paczka […] Nici, igły i troszeczkę guzików, więcej sama nie mam, pończochy wprawdzie stare, ale całe, przypuszczam, że się pani przydadzą, buciki i sukienkę dostałam od sąsiadki dla Pani, wraz z serdecznymi słowami, mimo, że Pani mnie nie zna”.

Albo zapisek na świstku papieru z datą 20 października 1942: „Zaświadczenie! Zaświadczam, że Pawulska Maria przyjęła szczepionkę przeciw cholerze. Komendant. Zastępczyni: podpis nieczytelny”.
Następnie zaczęłam zwracać uwagę na znane z historii nazwiska, na przykład w „Polska. Tygodnik Polaków w ZSRR” generał Sikorski napisał: „Na dowódcę wojsk polskich w Rosji wyznaczyłem generała dywizji Władysława Andersa, jednego z najdzielniejszych żołnierzy. Wiemy, że wybór ten przyjęliście entuzjastycznie”.

Jak z takiej masy różnorodnych papierów wybrać to, co ma wartość archiwalną?
Jest to praktycznie wyłącznie kwestia dopasowania tego, co się znajdzie, z szukającymi artefaktów z epoki. Trzeba być w tym kreatywnym i pamiętać, że na świecie istnieją nie tylko duże instytucje, ale też lokalne muzea i izby pamięci, które będą wdzięczne za wszystko, co się łączy z ich patronem.

Co zostało wybrane i co się stało z dokumentami znalezionymi w domu pani Rasiej?

Maria i Kazimierz Rasiejowie na Zjeździe Sybiraków w Bridgeport, CT, 2010 rok/FOTO: ARCHIWUM SWAP

Na przykład w sprawie znalezionych tam wykładów Polskiego Uniwersytetu na Obczyźnie – a to jakby nie patrzeć kilka kilogramów maszynopisów z materiałami na temat historii Polski i Europy oraz literatury polskiej – skontaktowałam się z działającym do tej pory Uniwersytetem. Wysłaliśmy paczkę do Londynu. Przed paroma dniami dostałam odpowiedź, że bardzo dziękują. Rozumiem, że w ich archiwum nie było wykładów sprzed 70 lat.

Wśród setek zdjęć przyciągnęły moją uwagę zdjęcia z mszy koncelebrowanej na placu św. Piotra, w czasie której kanonizowano Maksymiliana Kolbego. W album wklejono też druki wydane specjalnie na ten cel przez Watykan. A więc program mszy i wejściówki na plac. Msza ta miała miejsce 10 października 1982 roku. Znalazłam kontakt z Ewą Załusińską, dyrektorką szkoły polonijnej im. Maksymiliana Kolbego, i wysłałam to do niej. Kolejna historia dotyczy Tadeusza Kantora, który w czasie jednego z pobytów w Stanach dysponował teką reprodukcji potrzebnych do scenografii.

Teka ta z jakiegoś powodu znalazła się w tym domu i była podpisana przez Kantora. Skontaktowałam się z siedzibą teatru Cricot 2 w Krakowie i obiecałam, że całość tych materiałów wyślę im do kraju. W dwóch książkach znalazłam podpis słynnego Jana Karskiego. Po krótkiej rozmowie z Małgorzatą Izdebską, która pełni funkcję dyrektora Instytutu Karskiego w Waszyngtonie, uznałyśmy, że warto je wyeksponować w gablocie.

A co się stało z księgozbiorem państwa Rasiejów, który pani inwentaryzowała?
Marylka Rasiej chciała przekazać część zbiorów do określonych instytucji. I tak niektóre książki zostały przekazane Stowarzyszenu Weteranów Polskich w Ameryce. Niektóre poleciały do Polski: Fundacja Kardynała Kozłowieckiego dostała książki i listy kardynała pisane do pani Marylki, ponad 230 tytułów uznanych za cenne przejęła Biblioteka Towarzystwa Chrystusowego w Poznaniu, niektóre książki trafiły do biblioteki Columbia University, niektóre do biblioteki uniwersytetu w Connecticut.

Ale i tak pozostały setki książek. I tu pojawił się na horyzoncie nieoceniony Artur Kowalski, który przejął 1333 pozycje. Zasilą zbiory Biblioteki Marjańczyków w Polskiej Fundacji Kulturalnej w Clark. Dodatkowo Artur pomógł w przewiezieniu wielu kilogramów dokumentów do Instytutu Piłsudskiego.

Ogromna praca, ale zapewne równie duża satysfakcja?
Tak! Te dni spędzone przy pudłach zapełnionych papierami, przeglądanie pożółkłych stron, wpatrywanie się w tlejące zdjęcia dały mi więcej niż wiele godzin na sali wykładowej. I ogromną radość z ocalenia pamięci o ludziach, którzy przeszli to wszystko, co zgotowała im historia.

ROZMAWIAŁA: Aneta Radziejowska

Elżbieta Kieszczyńska skończyła Bibliotekoznawstwo i Informację Naukową na Uniwersytecie Śląskim. Przez wiele lat pracowała w jedynej na Manhattanie księgarni polskiej, należącej do „Nowego Dziennika”. Obecnie, oprócz własnej księgarni EK Polish Bookstore, zajmuje się inwentaryzacją zbiorów domowych. Jej pasją są dawne druki, dokumenty i inne archiwalia, szczególnie z okresu międzywojennego i z czasów II wojny światowej. Wspólnie z red. Januszem Szlechtą prowadzi w Cracovia Manor w Wallington, NJ, Przytulisko Literackie, na którym spotykają się z publicznością autorzy książek. Kontakt telefoniczny: 201 355 7496.

Lista instytucji zbierających druki i inne dokumenty

USA:
Instytut Józefa Piłsudskiego; 138 Greenpoint Ave, Brooklyn, NY 11222
tel. 212-505-9077
fax 347-763-9469

Stowarzyszenie Weteranów Armii Polskich
119 East 15th Street
New York, NY 10003
tel. 212-358-0306

Muzeum Polskie w Chicago
984 North Milwaukee Ave
Chicago, IL 60642-4101
tel. 773-384-3352

POLSKA
Muzeum Emigracji
ul. Polska 1
81-339 Gdynia
+48 58 623 31 79 lub +48 58 670 41 50
Fax +48 58 623 31 79
[email protected]

Muzeum Powstania Warszawskiego
Grzybowska 79
00-844 Warszawa
tel: 22 539 79 05/06
e-mail: [email protected]

Muzeum Wychodźstwa Polskiego im. Paderewskiego
Łazienki Królewskie
ul. Agrykoli 1
00-460 Warszawa
tel. (+48 22) 625 79 44
[email protected]

Muzeum 2. Korpusu Polskiego w Józefowie
ul. Kasztanowa 6,
05-420 Józefów
e-mail [email protected]
tel. 22 789 56 73, 660 838440

Muzeum Armii Krajowej im. gen. Fieldorfa „Nila”
ul. Wita Stwosza 12
31-511 Kraków
tel. 12 41 00 770
fax 12 41 00 760
e-mail: biuro/@/muzeum-ak.pl

Muzeum Pamięci Sybiru – Dział Gromadzenia Zbiorów
ul. Jana Klemensa Branickiego 7/319
15-085 Białystok
tel. +48 795 650 760

Biblioteka Uniwersytecka
ul. Gagarina 13, 87-100 Toruń, Poland
tel. (48-56) 611-4391; fax (48-56) 611-2243
[email protected]
dr hab. Mirosław A. Supruniuk