Niedola nie jest nam obojętna

3
Konsul generalny Adrian Kubicki i konsul Anna Wańczyk (druga z lewej) wydawali jedzenie wraz z wolontariuszkami podczas spotkana opłatkowego / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

"Święta Maryjo Niepokalana módl się za nami" - takie hasło przyświecało tegorocznemu spotkaniu opłatkowemu zorganizowanemu z myślą o bezdomnych i osobach ubogich oraz samotnych. Odbyło się w środę, 8 grudnia, w dniu, w którym przypada uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny i miało miejsce w parku McGolricka na Greenpoincie.

Mimo utrudnień związanych z obostrzeniami dotyczącymi koronawirusa Covid-19 udało się zorganizować doroczne spotkanie wigilijne dla osób bezdomnych, potrzebujących i osamotnionych. Po raz kolejny odbyło się ono na świeżym powietrzu z zachowaniem wszelkich wymogów reżimu sanitarnego. W związku z tym bardziej oddawało ono codzienność ludzi bezdomnych, i warunki z jakimi każdego dnia muszą się oni mierzyć. Na szczęście były ciepłe posiłki, gorący barszcz, krokiety i pierogi, co z kolei tym najbardziej potrzebującym, dało namiastkę lepszego życia i rodzinnego klimatu. Tym bardziej, że atmosfera jak panowała była bardzo przyjacielska i wręcz domowa.

Ks. Ryszard Koper mówił o znaczeniu Bożego Narodzenia w kontekście pomocy potrzebującym / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Spotkanie wigilijne rozpoczął ks. Ryszard Koper, który wygłosił krótkie rozważanie dotyczące kolędy “Nie było miejsca dla Ciebie” oraz pomocy niesionej osobom bezdomnym i potrzebującym.

“Boże Narodzenie to coś więcej aniżeli wspominanie tych sielankowych obrazów. Bardzo ważne jest żeby Bóg narodził się w naszym sercu” – mówił kapłan dodając, że właśnie to jest widoczne w postawie osób organizujących corocznie spotkania opłatkowe na Greenpoincie.

“Niektórzy potrzebują pomocy fizycznej czy materialnej, a inni duchowej” – wyliczał ks. Koper dodając, że warto wspierać te osoby ponieważ w każdej chwili może okazać się, że sami będziemy w podobnej sytuacji.

Ks. Andrzej Bielak poświęcił opłatki, którymi wszyscy mogli się symbolicznie przełamać / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIKKs. Andrzej Bielak poświęcił opłatki, którymi wszyscy mogli się symbolicznie przełamać / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Po przemowie ks. Ryszarda inny kapłan – ks. Andrzej Bielak, poświęcił opłatki, którymi wszyscy mogli się symbolicznie przełamać zachowując wszelkie wymogi reżimu pandemicznego.

“Ten pochodzący z 18. wieku polski obyczaj nawiązuje do bardzo starej tradycji dzielenia się między sobą błogosławionym chlebem, który jest symbolem życia i to życie podtrzymuje” – podkreślił duchowny wyjaśniając genezę łamania się opłatkiem.

Głos zabrał także ks. Robert Czok, amerykański kapłan polskiego pochodzenia, który mimo że bardzo rzadko używa języka polskiego wygłosił swoje przemówienie w naszym ojczystym języku. Nawiązał w nim do uroczystości Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, które przypadało 8 grudnia. Wspomniał również Erykę Volker, wolontariuszkę, która od wielu lat pomaga bezdomnym i jest główną organizatorką dorocznych spotkań opłatkowych mających dać im możliwość poczucia klimatu rodzinnego domu.

“Przykład jej chrześcijańskiej miłości potwierdza ludzką godność, jaką wszyscy mamy jako stworzenia boże, bez względu na okoliczności, w których żyjemy” – mówił duchowny urodzony i wychowany przy Kingsland Avenue, znajdującej się nieopodal parku McGolrica, podobnie jak kościół św. Stanisława Kostki, w którym – jak zdradził – został ochrzczony.

“Wspaniale jest mieć okazję docenić własne polskie dziedzictwo. Rzadko posługuję się językiem polskim, tym pięknym językiem mojego dzieciństwa. Dziękuję Eryko. Dziękuję wszystkim, którzy przez tyle lat uczestniczyli w jej wysiłkach, aby podnosić na duchu tych, którzy przeżyli ciężkie czasy” – podkreślił ks. Robert Czok, który również od dawna wspiera bezdomnych oraz uczestniczy w spotkaniach opłatkowych organizowanych z myślą o nich.

“Niech Niepokalane Serce Maryi nadal prowadzi i wspomaga wam i wszystkim waszym wysiłkom” – dodał na zakończenie przemówienia pochodzący z Greenpointu kapłan. Tym samym nawiązał on do hasła towarzyszącego tegorocznemu spotkaniu opłatkowemu dla bezdomnych, potrzebujących i samotnych: “Święta Maryjo Niepokalana módl się za nami”.

Inicjatorką i główną organizatorką spotkań opłatkowych dla bezdomnych jest wolontariuszka Eryka Volker. Na zdjęciu wraz z ks. Ryszardem Koperem (z prawej) i jednym z wolontariuszy / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Jego genezę wyjaśniła w rozmowie z “Nowym Dziennikiem” Eryka Volker zaznaczając, że właśnie 8 grudnia wypadała uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.

“Jest to bardzo wielkie święto, a nasze spotkanie zupełnie przez przypadek wypadło w tym dniu. Hasło to ma także zachęcić wszystkich do modlitwy i odprawiania nowenny do Matki Bożej Niepokalanego Poczęcia, ponieważ wiem z własnego doświadczenia, że ta modlitwa jest skuteczna. Poza tym wszyscy potrzebujemy wstawiennictwa Matki Bożej, ponieważ świat z dnia na dzień jest coraz bardziej nieezpieczny” – podkreśliła Eryka Volker.

Religijnymi akcentami podczas spotkania było także wspólne kolędowanie oraz Betlejemskie Światło Pokoju, które od wielu lat przynoszą na nie przedstawiciele ZHP. W tym roku była to druhna Małgorzata Olszewska-Ferenzy oraz druh Michał Mościcki.

Betlejemskie Światło Pokoju przynieśli na spotkanie przedstawiciele ZHP: druhna Małgorzata Olszewska-Ferenzy i druh Michał Mościcki. / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

“‘Światło z Betlejem nową światu da nadzieję’ – tak od lat śpiewamy w grudniu każdego roku, przynosząc Betlejemskie Światło Pokoju. Dlatego przekazując płomień betlejemski chcemy dać wszystkim światło nadziei na lepszy świat – wyjaśniła druhna. – Niech będzie ono niewyczerpanym źródłem miłości, nadziei i przebaczenia” – dodała Małgorzata Olszewska-Ferenzy. Każdy z uczestników spotkania mógł od tego płomienia zapalić świeczkę a następnie zabrać ją do domu jako symbol Betlejemskiego Światła Pokoju.

Poza tym wszyscy bezdomni, ubodzy i potrzebujący otrzymali prezenty z ciepłymi ubraniami, rękawiczkami i jedzeniem. Podczas spotkania, prócz typowo wigilijnych potraw – barszczu, pierogów i krokietów – było również wiele smakołyków, ciasto, pączki i słodycze.

Bezdomni i potrzebujący otrzymali prezenty z ciepłymi ubraniami, rękawiczkami i jedzeniem. Na zdjęciu jest także konsul Karolina Kasprzak z Wydziału Prawnego i Pomocy Konsularnej / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

To wszystko było możliwe do zrealizowania dzięki współpracy wielu organizacji i instytucji m.in.: Konsulatu Generalnego RP w Nowym Jorku, Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej, Polish Assistance, Pulaski Association of Business & Professional Men, Arthur’s Funeral Home, Syrena Bakery, a także osób indywidualnych jak np. Janina Warchoł, która przygotowała pyszne pierogi, i wielu wolontariuszy. Wśród nich byli m.in.: Beata, Kasia, Magda, Ewa, Aneta, William, Mikołaj i Magda z mężem. Całość koordynowała oddana całym sercem osobom potrzebującym Eryka Volker, główna inicjatorka i organizatorka spotkań opłatkowych dla bezdomnych, ubogich i samotnych.

W organizację spotkania opłatkowego dla osób bezdomnych, potrzebujących i osamotnionych zaangażowanych było wielu wolontariuszy i przedstawicieli różnych organizacji i instytucji / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Pod wielkim wrażeniem tegorocznej wigilijki w greenpoinckim parku McGolricka był konsul generalny Adrian Kubicki, który w tym roku osobiście w niej uczestniczył, a nawet pomagał rozdawać jedzenie.

“Bardzo się cieszę, że ta piękna tradycja, w której Polacy mieszkający w okolicy pomagają najbardziej potrzebującym ciągle trwa. W okresie świąt Bożego Narodzenia szczególnie pamiętamy o tych osobach, za co bardzo dziękuję wszystkim zaangażowanym” – podkreślił Adrian Kubicki.

Prócz konsula generalnego w spotkaniu udział wzięły także udział przedstawicielki Wydziału Prawnego i Pomocy Konsularnej, które na co dzień są zaangażowane w okazywanie wsparcia potrzebującym rodakom. Były to: konsul Karolina Kasprzak, konsul Anna Wańczyk oraz Monika Clark.

Wśród wolontariuszy był m.in. Ewa Węglarz (pierwsza z lewej). Na zdjęciu wraz z konsul Karoliną Kasprzak (pierwsza z prawej) i konsul Anną Wańczyk / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

“Cieszę się, że mogliśmy dzisiaj symbolicznie podzielić się opłatkiem, zjeść wspólnie wigilijny posiłek i przekazać potrzebującym drobne upominki, które zwyczajowo składają się z artykułów pierwszej potrzeby i ubrań oraz rzeczy, które można wykorzystać by przetrwać trudny, zimowy czas. Polacy pokazali, już wcześniej, zwłaszcza podczas pandemii, że potrafimy być zaangażowani w to co się dzieje w naszej społeczności i żadna forma ludzkiej krzywdy i niedoli nie jest nam obojętna. Ta odpowiedzialność jest widoczna również dzisiaj. To jest piękna tradycja i mam nadzieję, że będzie kontynuowana w kolejnych latach” – dodał na zakończenie konsul generalny Adrian Kubicki.

Podczas spotkania można było przełamać się opłatkiem i złożyć sobie świąteczne życzenia / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK