Nowa Zelandia – co najmniej 5 ofiar erupcji wulkanu

175
EPA-EFE/MICHAEL SCHADE

Co najmniej pięć osób zginęło w erupcji wulkanu w Nowej Zelandii. Doszło do niej w czasie, gdy w pobliżu krateru na jednej z niewielkich wysp przebywała grupa zagranicznych turystów. Na miejscu trwa akcja ratownicza, ale jest ona prowadzona w bardzo trudnych warunkach. Władze obawiają się, że liczba ofiar może wzrosnąć.

Do tragedii doszło wczesnym popołudniem miejscowego czasu. Wulkan, który eksplodował jest jednym z najbardziej aktywnych w Nowej Zelandii. W chwili erupcji w jego kraterze znajdowała się wycieczka jednego z biur podróży. 23 osoby udało się uratować, ale policja potwierdziła, że są ofiary, a 20 osób zostało rannych.

“Niestety, mogę potwierdzić, że pięć osób zginęło w eksplozji na wyspie White Island. Wiele osób zostało zabranych do szpitala. Część z nich ma poparzenia. Jest zbyt wcześnie, żeby precyzyjnie określić, ile osób przebywało w miejscu zdarzenia” – mówił na konferencji prasowej wiceszef nowozelandzkiej policji John Tims. 

Przypuszcza się, że na miejscu erupcji było około 50 osób, ale trudno określić, jak wiele z nich jest teraz uważanych za zaginione.
Wiadomo, że wśród ofiar i rannych są zarówno Nowozelandczycy jak i zagraniczni turyści, choć ich narodowość nie jest na razie znana. Nie wiadomo też, czy wśród ofiar byli Polacy. Akcja ratownicza musiała zostać wstrzymana. Wydobywający się z wulkanu pył zagraża bowiem bezpieczeństwu lotów i ratownicy nie mają jak dotrzeć na miejsce.
Mała wyspa White Island, nazywana też w języku maoryskim Whakaari, położona jest niedaleko północnej wyspy Nowej Zelandii. Jest własnością prywatną, ale każdego dnia odwiedzają ją setki osób w ramach organizowanych przez miejscowe firmy wycieczek. Położony tam wulkan jest aktywny, a do ostatnich erupcji doszło w 2016 roku. Nikt wówczas nie ucierpiał.

Tymczasem w innej części Nowej Zelandii około tysiąca turystów jest odciętych od świata. Ulewy doprowadziły do lawin i osunięć ziemi niedaleko jednych z najbardziej znanych lodowców w kraju, na wyspie południowej. Turyści nie mają możliwości wydostania się z jednego z małych miast. Miejscowe służby szacują, że dostęp będzie można przywrócić dopiero w piątek.