Nowojorczycy podzieleni w sprawie koronawirusa

496
EPA-EFE/CRISTOBAL HERRERA-ULASHKEVICH

Nieco ponad połowa mieszkańców stanu Nowy Jork (51 proc.) uważa, że to nie koniec pandemii koronawirusa, a najgorsze dopiero nadejdzie. W związku z tym nie zamierzają uczestniczyć w zajęciach organizowanych wewnątrz, na przykład w klubach fitness czy chodzić do kin i restauracji. 51 proc. pytanych obawia się też nauki tradycyjnej w szkołach.

Tak wynika z sondażu przeprowadzonego przez Siena College. 34 proc. ankietowanych jest przekonanych, że najgorsze już minęło, a 15 proc. nie ma w tej sprawie zdania. Największe obawy są wśród mieszkańców miasta Nowy Jork. 87 proc. z nich uważa, że druga fala choroby Covid-19 nadejdzie jesienią. Prawie dwie trzecie mieszkańców stanu nie twierdzi też, że w najbliższym czasie nie zamierza chodzić do restauracji czy barów oraz uczestniczyć w zajęciach organizowanych wewnątrz. Powodem jest obawa przed zarażeniem się koronawirusem. 73 proc. pytanych powiedziało, że nie czułby się swobodnie oglądając film w kinie.Jeśli chodzi o naukę w szkołach, to 18 proc. badanych popiera pełny powrót do edukacji w klasach, przy zachowaniu odpowiedniej odległości. 46 ​​proc. stwierdziło, że szkoły powinny zostać zamknięte, a kontynuowana powinna być nauka zdalna. 33 proc. uważa powinny być prowadzone dwie metody nauczania.