Srebrne gody nowojorskiego Koła Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II

473
Goście specjalni wraz z zarządem nowojorskiego Koła Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

"Z całego serca dziękuję moim przyjaciołom oraz wszystkim członkom zarządu nowojorskiego Koła Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II, bo bez was te 25 lat na pewno nie byłyby takie, jakie przeżyliśmy. Jestem bardzo wzruszony i nie wiem, jak mam wam okazać wdzięczność" – powiedział Mieczysław Pająk podczas uroczystości związanej ze srebrnym jubileuszem organizacji, którą prowadzi. W jej trakcie uhonorowano także ks. kanonika Andrzeja Salwowskiego.

Okolicznościowy bankiet związany z 25-leciem Koła Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II w Nowym Jorku odbył się w niedzielę, 5 czerwca, w Princess Manor na Greenpoincie i miał bardzo uroczysty charakter. Były przemowy, życzenia i gratulacje, piękne kwiaty, a nawet listy i pamiątki przesłane z Watykanu wraz ze specjalnym błogosławieństwem od papieża Franciszka.

Prócz Mieczysława Pająka, współzałożyciela i prezesa nowojorskiego Koła Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II, za zasługi dla tej organizacji oraz diecezji brooklyńskiej uhonorowano także ks. kanonika Andrzeja Salwowskiego, administratora parafii św. Krzyża na Maspeth, który w roku ubiegłym świętował 30-lecie swojego kapłaństwa.

W uroczystości, którą prowadziła Katarzyna Ziółkowska, prócz gości honorowych oraz przedstawicieli wielu polonijnych organizacji i instytucji wzięli udział goście specjalni. Wśród nich byli: konsul generalny Adrian Kubicki, bp Witold Mroziewski, ks. Grzegorz Stasiak, koordynator Posługi Duszpasterskiej dla Polskich Imigrantów w diecezji brooklyńskiej, ks. Grzegorz Markulak, proboszcz parafii św. Stanisława Kostki na Greenpoincie oraz ks. Józef Szpilski, kapelan nowojorskiego Koła Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II.

Goście specjalni uroczystości związanej z jubileuszem 25-lecia nowojorskiego Koła Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II (od lewej): ks. Grzegorz Markulak, bp Witold Mroziewski, konsul generalny Adrian Kubicki, ks. kanonik Andrzej Salwowski, ks. Józef Szpilski oraz ks. Grzegorz Stasiak / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

CZĘŚĆ OFICJALNA
W oficjalnej części uroczystości wygłoszono kilka różnych przemówień poświęconych Fundacji Jana Pawła II oraz jej nowojorskiemu oddziałowi, a także jego prezesowi Mieczysławowi Pająkowi i gościowi honorowanemu – ks. kanonikowi Andrzejowi Salwowskiemu. Na pamiątkę tego wyróżnienia – każdego roku przyznawanego innemu kapłanowi – administratorowi parafii św. Krzyża na Maspeth wręczono ikonę Jezusa Chrystusa.

W związku z jubileuszem 25-lecia nowojorskiego Koła Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II uhonorowano również jego współzałożyciela i prezesa. Mieczysław Pająk otrzymał z rąk bp. Witolda Mroziewskiego oraz konsula generalnego Adriana Kubickiego pamiątkowy obraz św. Jana Pawła II z dedykacją. Natomiast Anna i Mario Jackowscy, którzy na jubileusz przylecieli z Rzymu, wręczyli mu list gratulacyjny od o. Krzysztofa Wieliczki, administratora Fundacji Jana Pawła II w Watykanie, a także portret papieża Franciszka z dedykacją i jego specjalnym błogosławieństwem.

Z kolei przedstawiciele zarządu nowojorskiego Koła Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II, za 25 lat przywództwa wręczyli swojemu prezesowi bukiet pięknych kwiatów.

Na zakończenie dr Dorota Andraka, prezes Centrali Polskich Szkół Dokształcających, wraz z jej przedstawicielami przekazała Mieczysławowi Pająkowi statuetkę im. Janiny Igielskiej.

Gratulacje złożyli także przedstawiciele Rady Dyrektorów Centrum Polsko-Słowiańskiego z prezesem Marianem Żakiem na czele.

Część oficjalną uświetnił występ wokalistki jazzowej Małgorzaty Staniszewskiej, której na gitarze towarzyszył Kenji Tokunaga. Zaśpiewała ona trzy utwory, wśród których była kompozycja ze słowami wiersza Jana Pawła II pt. “Źródło”, jej piosenka napisana z myślą o emigrantach, a także przebój z repertuaru Tracy Chapman pt. “Baby Can I Hold You”. Natomiast hymny narodowe zaśpiewała Julia Skubisz.

Uroczystość prowadziła Katarzyna Ziółkowska. Na zdjęciu wraz z bp. Witoldem Mroziewskim (z prawej) i ks. kanonikiem Andrzejem Salwowskim / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

PRZEMOWY I WYSTĄPIENIA
Słowo powitalne wygłosił Mieczysław Pająk, prezes nowojorskiego Koła Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II.

“W ciągu tych 25 lat przeżyliśmy wiele chwil wzruszeń, radości, a nawet smutku. Gdy w 2005 r. odszedł od nas nasz ukochany papież Jan Paweł II, wraz z całym światem łączyliśmy się w żałobie” – przypominał prezes. Dodał, że obowiązkiem każdego Polaka jest dbanie, by pamięć o Ojcu Świętym nigdy nie zgasła, a jego nauczanie rozpowszechniane było na całym świecie. Zwrócił także uwagę na gościa honorowego, który został wyróżniony przez nowojorskie Koło Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II.

“Cieszę się, że w tym jubileuszowym roku możemy honorować tak zacnego kapłana, jakim jest ks. kanonik Andrzej Salwowski. Dziękujemy mu za jego przyjaźń i wkład w rozwój naszej działalności” – podkreślił Mieczysław Pająk. Podziękowania skierował również do wszystkich polonijnych kapłanów z bp. Witoldem Mroziewskim na czele.

Z kolei inwokację wygłosił ks. Grzegorz Markulak, proboszcz parafii św. Stanisława Kostki na Greenpoincie. Przypomniał w niej moment wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową – co miało miejsce 16 października 1978 roku – oraz początki działalności założonej przez niego trzy lata później Fundacji Jana Pawła II, a także cele, jakie zostały przed nią postawione.

“Przez osobiste zaangażowanie i troskę członkowie fundacji przekazują wartości kultury chrześcijańskiej we współczesnym świecie, rozpowszechniają nauczanie Jana Pawła II, zachowują pamięć o naszym świętym rodaku, papieżu Janie Pawle II i przekazują ją następnym pokoleniom” – wyliczał kapłan.

Przedstawiciele zarządu nowojorskiego Koła Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II składają gratulacje prezesowi tej organizacji Mieczysławowi Pająkowi (drugi z prawej) / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

W sumie w 16 krajach świata istnieją 44 oddziały fundacji działającej w Rzymie. Nowojorskie Koło Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II jest jednym z nich. Jego pomysłodawcami byli Ryszard Konopka i Mieczysław Pająk, który od początku pełni funkcję prezesa. Ks. Grzegorz Markulak przypomniał także trudne początki związane z założeniem tego koła i jego działalnością, ale także mówił o zasługach i osiągnięciach związanych z kultywowaniem nauki Ojca Świętego oraz wsparciem udzielanym dla głównego oddziału w Rzymie. Na zakończenie przytoczył słowa wypowiedziane na temat nowojorskiego Koła Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II przez jej założyciela.

“Przychodząc z pomocą fundacji noszącej moje imię dajecie wyraz waszemu oddaniu i życzliwości dla papieża. Bardzo wam za to dziękuję” – powiedział we wrześniu 1998 r. Jan Paweł II.

Głos zabrał także konsul generalny Adrian Kubicki, który zwrócił uwagę na naukę Jana Pawła II oraz konieczność przekazywania jej kolejnym pokoleniom. Podkreśli znaczenie nowojorskiego Koła Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II oraz polskich parafii w kontynuowaniu dzieła Ojca Świętego oraz krzewieniu polskości i naszej tożsamości narodowej.

Mieczysław Pająk w związku z jubileuszem 25-lecia nowojorskiego Koła Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II otrzymał obraz (płaskorzeźbę) z podobizną Ojca Świętego. Od lewej: ks. kanonik Andrzej Salwowski, bp Witold Mroziewski, Mieczysław Pająk i konsul generalny Adrian Kubicki / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

“Od początku, kiedy tylko pierwsi Polacy pojawili się w Ameryce, było jasne, że jesteśmy tak silni, jak nasze społeczności zgromadzone wokół polskich parafii i kościołów” – zaznaczył konsul generalny. Dodał, że mimo zmian, jakie zaszły w postrzeganiu Polonii, jej życia i działalności, a także roli Kościoła katolickiego, zasada ta nadal jest aktualna. Podkreślił, że parafie i kościoły, prócz odnowy i rozwoju duchowego, były i nadal są w dużym stopniu miejscami, w których rozwijała się polskość, polska racja stanu i nasza tożsamość w Ameryce.

“Były to miejsca, w których Polacy Polakom nieśli pomoc w rozpoczynaniu życia w Stanach Zjednoczonych” – mówił Adrian Kubicki, wyrażając jednocześnie wdzięczność księżom za ich posługę, a członkom fundacji za ich działalność. “Bardzo dziękuję, że nie dajecie państwo światu zapomnieć o tym kim był św. Jan Paweł II. A był jednym z najwspanialszych i najbardziej wizjonerskich liderów Kościoła katolickiego w ostatnim czasie. (…) Był ogromną postacią świata dyplomacji i polityki. Zawdzięczamy mu wolny świat” – podkreślił konsul generalny dodając, że ten wolny świat znów jest pod ogromnym zagrożeniem.

O dziedzictwie pozostawionym przez Ojca Świętego oraz o przesłaniu zawartym w jego nauczaniu wspomniał także bp Witold Mroziewski. “Mówił o umiłowaniu ojczyzny, o patriotyzmie, o wspólnocie, o rodzinie, o odpowiedzialności jednych za drugich” – wyliczał polski biskup. Dodał, że tej odpowiedzialności bardzo nam wszystkim potrzeba, zwłaszcza w kontekście toczącej się wojny w Ukrainie. Bp Mroziewski zaznaczył również, że w dzieło niesienia pomocy włączyła się Fundacja Jana Pawła wraz z członkami m.in. jej nowojorskiego oddziału.

Gratulacje Mieczysławowi Pająkowi (drugi z prawej) złożyła dr Dorota Andraka (trzecia z prawej), prezes Centrali Polskich Szkół Dokształcających wraz z jej przedstawicielami / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

POSTAĆ UHONOROWANEGO KAPŁANA
Podczas wygłoszonych przemówień bardzo dokładnie została również opisana sylwetka gościa honorowego, czyli ks. kanonika Andrzeja Salwowskiego, i to zarówno od strony duchowej, jak i codziennego życia oraz działalności kapłańskiej.

Ks. Józef Szpilski w swoim wystąpieniu wspominał o jego powołaniu i duchowej ścieżce, którą podąża.

“Twoja kapłańska egzystencja całkowicie skierowana jest na Chrystusa, na zewnątrz, ku przepowiadaniu i ku posłudze miłosierdzia – podkreślał kapelan nowojorskiego koła. – Każdego dnia wsłuchujesz się w słowo objawione, odkrywasz Boży plan, dotyczący życia. Twoja kapłańska refleksja składa się ze słuchania, z milczenia i medytacji” – wyliczał ks. Szpilski. I właśnie te słowa najlepiej opisują i charakteryzują ks. kanonika Andrzeja Salwowskiego.

Na zakończenie swojego przemówienia ks. Szpilski złożył ks. kanonikowi specjalne gratulacje: “Życzymy ci, abyś dalej prowadził to dzieło, które zacząłeś w dalekiej Polsce, później kontynuowałeś w dalekiej Brazylii, a teraz prowadzisz je w Ameryce”.

Sylwetkę ks. kanonika Andrzeja Salwowskiego przybliżył także ks. Dariusz Blicharz, administrator parafii św. Macieja na Ridgewood. W związku z tym, że obaj kapłani bardzo dobrze się znają od wielu lat, jego życiorys i kapłańską drogę przedstawił w sposób lekki i – ku radości wszystkich zebranych na sali – momentami bardzo dowcipny.

“14 lipca roku pańskiego 1959 przyszło na świat małe dziecię. Ucieszyła się rodzina państwa Salwowskich, ucieszyła się Łomża i myślę, że też ucieszył się cały świat” – w ten sposób swoje przemówienie rozpoczął ks. Blicharz. Przypomniał seminaryjne czasy ks. Salwowskiego oraz jego studia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, który był jedyną taką uczelnią nie tylko w Polsce, ale w całym wschodnim, komunistycznym bloku ówczesnej Europy.

“Po trzech latach studiów zatęsknił za najpiękniejszą dla niego ziemią łomżyńską i powrócił do tamtejszego seminarium, w którym 31 maja 1986 roku otrzymał święcenia kapłańskie” – opowiadał administrator parafii św. Macieja na Ridgewood. Dodał, że od tego momentu zaczęła się jego nieustanna podróż pod świecie i różnych parafiach jako duszpasterza i misjonarza.

“Wyjechał do Brazylii i był tam przez 15 lat” – podkreślał ks. Blicharz przypominając różne funkcje, które tam pełnił. “Gdy podbił Brazylię, to na chwilę wrócił do Polski, a później przyjechał na podbój Stanów Zjednoczonych” – kontynuował administrator parafii św. Macieja na Ridgewood, w której ks. kanonik Andrzej Salwowski również przez jakiś czas pełnił posługę duchową. Później była parafia św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Ozone Park, a obecnie parafia św. Krzyża na Maspeth, gdzie pełni on funkcję administratora.

“Jego życie duchowe jest szczególne. Umiłowanie Boga, umiłowanie Kościoła było widać we wszystkich tych miejscach, w których posługiwał, posługuje i może jeszcze będzie posługiwał” – zwracał uwagę mówca dodając, że ks. kanonika cechuje także otwartość na drugiego człowieka, chęć pomocy i pogodne usposobienie.

“To dobro, szlachetność i wspaniałość nie tylko my widzimy, ale zauważył to nawet w Polsce biskup i uczynił go kanonikiem diecezji łomżyńskiej” – stwierdził na zakończenie ks. Dariusz Blicharz.

Ks. kanonik Andrzej Salwowski opowiedział o swoje kapłańskiej drodze i posłudze / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Honorowany ks. kanonik Andrzej Salwowski również wygłosił przemówienie. Wyjaśnił w nim swoje decyzje związane z wyborem kapłaństwa jako celu życia. Nawiązał także do wspomnianego wcześniej przez ks. Dariusza Blicharza seminarium w Lublinie, które wybrał zamiast uczelni w rodzinnej Łomży.

“Potrzebowałem dystansu fizycznego i emocjonalnego do rzeczywistości, w której funkcjonowałem, do bliskich mi miejsc i ludzi, aby właściwie rozeznać, czy to powołanie, czy przywiązanie” – wyjaśniał ks. kanonik. Dodał, że w tym czasie na Stolicę Piotrową został wybrany kard. Karol Wojtyła, który stał się dla niego przewodnikiem duchowym i inspiracją na dalsze lata. Podkreślił również znaczenie życia i nauczania oraz religijnego przywództwa Ojca Świętego, pochodzącego w Polski.

“Łączy nas dzisiaj wdzięczność i pamięć wobec osoby św. Jana Pawła II. Bogu dziękujemy za to, że dane nam było słuchać jego nauczania i jakże głęboko odczuwać jego miłość do Kościoła i do ojczyzny” – stwierdził ks. kanonik Andrzej Salwowski. Podziękował także zarządowi i członkom nowojorskiego Koła Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II za wyróżnienie go w tym szczególnym, jubileuszowym roku działalności tej organizacji. Na zakończenie zadedykował i zaśpiewał dla nich pieśń “Panie, modlitwy słów”.

Wśród uczestników uroczystości byli przedstawiciele Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej. Na zdjęciu z Mieczysławem Pająkiem, prezesem nowojorskiego Koła Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

NIEZAPOMNIANY DZIEŃ
Dla obu honorowanych podczas jubileuszowej uroczystości osób – Mieczysława Pająka i ks. kanonika Andrzeja Salwowskiego – niedzielna uroczystość wywarła na nich ogromne wrażenie i była wielkim duchowym przeżyciem.

“Czuję pewną satysfakcję, że mogłem prowadzić tę organizację przez 25 lat. Myślę, że to dlatego, że starałem się włożyć w nią swoje serce, więc dlatego wraz ze wszystkimi współpracownikami dotrwaliśmy do tego pięknego jubileuszu – podkreślił w rozmowie z “Nowym Dziennikiem” prezes nowojorskiego Koła Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II. – To, co dzisiaj odczułem, tę miłość i sympatię, nie tylko do mnie, ale do całej Fundacji Jana Pawła II, to jest coś, co pozostanie w moim sercu na długie lata” – zapewnił nasz rozmówca.

Z kolei ks. Kanonik Andrzej Salwowski, jako bardzo skromny kapłan, stwierdził, że to właściwie nie on powinien być wyróżniony, tylko wszyscy członkowie nowojorskiego Koła Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II, którzy mają ogromną zasługę w tym, że organizacja ta doczekała się tak pięknego jubileuszu, jakim jest 25-lecie działalności.

“Jako, że łączy nas wszystkich nasz Ojciec Święty, pomyślałem sobie, że udział w tym wydarzeniu jest dla mnie wielkim przywilejem i honorem, ale także okazją do podzielenia się doświadczeniem mojego osobistego życia i powołania. To dla mnie wielka radość” – podkreślił gość honorowy jubileuszowej uroczystości. Dodał, że jest to zarazem swoiste zwieńczenie 30-lecia kapłaństwa, które obchodził w roku ubiegłym.

“To taki element, który przebiega pod znakiem św. Jan Pawła II i to jest dla mnie bardzo przyjemnie, ale i zobowiązujące” – zapewnił ks. kanonik Andrzej Salwowski. Dodał, że dzięki temu uświadomił sobie, że w obecnych niestabilnych czasach wszyscy potrzebujemy trwałych odniesień i Ojciec Święty jest dla nas taką opoką.

Członkowie i zarząd nowojorskiego Koła Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK