Nowy Jork jest epicentrum koronawirusa w USA

3465
EPA-EFE/JUSTIN LANE

Administracja Donalda Trumpa wydała dla stanu Nowy Jork Major Disaster Declaration, co oznacza, że uznano, iż w Nowym Jorku jest stan klęski żywiołowej. Dzięki temu możliwa jest większa pomoc federalna. Lawinowo rośnie liczba przypadków zakażenia koronawirusem. W sobotę rano zachorowało już ponad 8,3 tys. osób w stanie Nowy Jork   

Nowy Jork jest epicentrum koronawirusa w USA. Stwierdzono tam już ponad osiem tysięcy zakażeń, a liczba ofiar śmiertelnych zbliża się do 50. Szybki wzrost zachorowań skłonił gubernatora Andrew Cuomo do wydania nakazu pracy z domu. Wezwał tez mieszkańców do unikania komunikacji miejskiej. Wcześniej w gęsto zaludnionym Nowym Jorku zamknięto szkoły, kina, muzea oraz bary. Podobne obostrzenia jak w Nowym Jorku zapowiedziano w Illinois i Connecticut, w New Jersey zostaną ogłoszone dzisiaj. Wcześniej nakaz pozostania w domach wydano w Kalifornii. W obu stanach restrykcjami do końca weekendu objętych jest 84 milionów Amerykanów, czyli około jednej czwartej populacji.

Nowy Jork na walkę z pandemią ma dostać miliardy dolarów w ramach pomocy z funduszu pomocy kryzysowej. Urzędnicy i lekarze alarmują o malejących zapasach, zaczyna brakować wszystkiego, w tym łóżek szpitalnych i respiratorów. „Konieczne jest, aby rząd federalny zrobił wszystko, co w jego mocy, aby wesprzeć Nowy Jork w wysiłkach mających na celu powstrzymanie rozprzestrzeniania się śmiertelnego koronawirusa” – powiedział w oświadczeniu Chuck Schumer, senator z Nowego Jorku. W stanie Nowy Jork, z 6 proc. populacji USA, notuje się obecnie prawie połowę z 18 tys. przypadków zachorowań. Jeśli chodzi o miasto, to najwięcej zachorowań notuje się na Brooklynie, następnie na Manhattanie i Queensie.

Dane z piątku wskazują, że 890 osób w New Jersey uzyskało pozytywny wynik testu na obecność wirusa, a 11 osób zmarło. W Connecticut urzędnicy zgłosili 35 nowych potwierdzonych przypadków w piątek, co daje łączną liczbę 194 przypadków. Czterech mieszkańców Connecticut zmarło z powodu wirusa.

Biały Dom ogłosił wczoraj porozumienie z Kanadą i Meksykiem o czasowym zamknięciu granic. Tymczasem Kongres kończy prace nad pakietem gospodarczym o wartości biliona dolarów mającym ułatwić przetrwanie kryzysu. Na razie nie wiadomo, jaka będzie wysokość rekompensat finansowych dla Amerykanów. Pierwotnie mówiło się o tysiącu dolarów na osobę. Jednak według nieoficjalnych informacji kwota ta może być sporo wyższa.