Odznaczenia dla zasłużonych działaczy

Święto Niepodległości Polski w Konsulacie Generalnym RP

634
Konsul generalny Adrian Kubicki wraz z odznaczonymi działaczami / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Ryszard Bąk, Marcin Kochanowicz, Andrzej Kuczek, Wiesław Olszak, Adam Więckowski i Andrzej Zarzycki zostali wyróżnieni odznaczeniami przyznanymi przez prezydenta Andrzeja Dudę. Ze względu na limity pandemiczne, ceremonia ich wręczenia odbyła się w bardzo ograniczonym gronie i zarazem była jedynym elementem upamiętniającym tegoroczne Święto Niepodległości Polski mającym miejsce w Konsulacie Generalnym RP w Nowym Jorku.

Uroczyste przekazanie Złotego Krzyża Zasługi oraz Krzyży Wolności i Solidarności odbyło się w piątek, 13 listopada, w Sali Lustrzanej pałacu DeLamara na Manhattanie. Prócz odznaczonych osób wzięli w nim udział tylko ich najbliżsi oraz przedstawiciele konsulatu. Skromny charakter uroczystości, która wpisała się w 102. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości wynikał z obostrzeń dotyczących panującej pandemii.

„Wymyśliliśmy taki format uroczystości, w której zachowujemy dystans społeczny, nosimy maseczki i rękawiczki po to żeby wszyscy byli bezpieczni, ale jednocześnie żeby umożliwić osobom uhonorowanym odznaczeniem prezydenta RP możliwość ich osobistego wręczenia i odbioru” – wyjaśnia konsul generalny Adrian Kubicki.

Okazuje się, że protokół wręczania takich medali nie zakazuje wysłania ich pocztą, ale by nie umniejszać ich znaczenia, oraz by dodatkowo docenić zasługi wyróżnionych osób, władze konsularne zawsze dążą do tego by zrobić to z jak największą estymą. Tak też było tym razem.

„Uznaliśmy, że przesłanie tych odznaczeń byłoby niewłaściwym standardem i w pewnym sensie brakiem szacunku dla tych osób, dlatego postanowiliśmy zorganizować kameralne wydarzenie i symboliczne spotkanie w małym gronie, żeby te osoby godnie uhonorować odznaczeniami. Wszystko oczywiście z zachowaniem wszelkich obostrzeń związanych z pandemią” – podkreślił przedstawiciel polskich władz.

Odznaczenia wręczał konsul generalny Adrian Kubicki, któremu towarzyszyła Magdalena Durak / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

SKROMNA CEREMONIA
Uroczystość ze względu na oficjalny charakter rozpoczęła się od polskiego hymnu narodowego. Ceremonii przewodniczył konsul generalny Adrian Kubicki, któremu towarzyszyli: konsul Mateusz Gmura oraz Magdalena Durak.

Jako pierwszy wręczony został Złoty Krzyż Zasługi, który za działalność na rzecz Polonii otrzymał Ryszard Bąk. Pozostałe osoby – Marcin Kochanowicz, Andrzej Kuczek, Wiesław Olszak, Adam Więckowski i Andrzej Zarzycki – odznaczone zostały Krzyżami Wolności i Solidarności. Prezydent Andrzej Duda uhonorował ich – jak czytamy w uzasadnieniu – „za zasługi w działalności na rzecz niepodległości i suwerenności Polski oraz respektowania praw człowieka w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej”.

Po wręczeniu odznaczeń konsul generalny podziękował wszystkim za przybycie i dostosowanie się do wymogów związanych z ograniczeniami pandemicznymi, oraz wygłosił krótkie przemówienie. Wyjaśnił dlaczego, mimo poważnego dylematu związanego z organizacją ceremonii, zdecydował się na wręczenie medali. Zrobił to z dwóch powodów – ze względu na termin i szacunek dla osób zasłużonych.

Informacje o odznaczonych osobach oraz uzasadnienie przyznania medalu prezentował konsul Mateusz Gmura / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

„Data nie jest przypadkowa ponieważ jest ona ściśle związana ze 102. rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości, a zawsze przy okazji świąt narodowych mamy zaszczyt wręczać odznaczenia państwowe. Mimo różnych ograniczeń, które spotykają nas na co dzień uznaliśmy, że i tym razem nie może być inaczej” – powiedział Adrian Kubicki. Dodał, że drugim powodem jest fakt, że Polska pamięta o swoich bohaterach, a w dodatku działalność osób wyróżnionych jest dogna naśladowania, oraz powinna być inspiracją i wzorem dla innych. Zaznaczył też, że wręczone medale mają kilka różnych wymiarów, a najważniejszym jest podziękowanie i pokłon za to, co odznaczone osoby zrobiły dla Polski, czy to poprzez swoją działalność polonijną, czy też podziemną w celu odzyskania pełnej wolności i suwerenności naszego kraju.

„Ta niepodległość nie została Polsce podarowana. To nie był prezent. To był efekt wyrzeczeń, walki i poświęcania najważniejszych rzeczy, czasami nawet życia, po to żeby tę niepodległość dla Polski odzyskać, i to nie tylko dla siebie, ale i dla innych pokoleń, które z tej niepodległości mogły się cieszyć” – podkreślał przedstawiciel polskiego rządu. Konsul generalny zachęcił również wszystkich, żeby przy każdej nadarzającej się i ważnej okazji nosili te medale wpięte w klapy swoich garniturów.

„To jest zdecydowany powód do dumy” – zaznaczał Adrian Kubicki, wyrażając przy okazji nadzieję, że wszyscy nadal będą wspierać Polskę i czynnie uczestniczyć w życiu polonijnym mającym na celu jej promocję.

Po zakończeniu wręczania odznaczeń konsul generalny Adrian Kubicki wygłosił krótkie przemówienie / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

RADOŚĆ I UZNANIE PO LATACH
Po ceremonii wręczenia odznaczeń wzniesiono symboliczny toast, a uczestnicy uroczystości mieli chwilę czasu na to by ze sobą porozmawiać, oraz powspominać czasy podziemnej działalności. Każdy z nich podkreślał, że warto było zachować się w tym czasie odpowiedzialnie, i mimo różnych zagrożeń stanąć po właściwej stronie. Cieszyli się również, że po latach mogą z podniesionym czołem stwierdzić, że ich działalność nie tylko nie poszła na marne, ale również została zauważona przez innych. Niektórzy z nich swoje medale dedykowali również innym osobom.

Andrzej Kuczek (z lewej) składa podziękowania konsulowi generalnemu Adrianowi Kubickiemu za otrzymane odznaczenie / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

„To odznaczenie przysługuje także mojemu śp. ojcu Stanisławowi, który zaszczepił w nas ten patriotyzm obudzony w latach 80., kiedy to mogliśmy się wykazać” – zaznaczył Andrzej Kuczek. Dodał, że nie czuje się kimś wyjątkowym ponieważ podobnie jak inni koledzy w odpowiednim czasie wykazał się właściwą postawą i „postąpił tak jak trzeba” przywołując przy okazji słynne słowa niezłomnej Inki (Danuty Siedzikówny), sanitariuszki 5. Wileńskiej Brygady AK. Podkreślił, że jest dumny z tego, że dzisiaj możemy świętować 102. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, oraz że mimo pandemii mógł spotkać się z innymi osobami, które podobnie jak on walczyły o suwerenność naszego kraju.

„Myślę, że nie tylko ja czuję się tym zaszczycony, ale wszyscy pozostali również” – dodał Andrzej Kuczek. Był on działaczem Solidarności Walczącej w Jarosławiu na Podkarpaciu i zajmował się m.in. drukiem podziemnych plakatów.

Odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności Marcin Kochanowicz (drugi z prawej) wraz z rodzińą i konsulem generalnym Adrianem Kubickim (pierwszy z prawej) / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Również w podobnym rejonie działał Marcin Kochanowicz, który – jak sam stwierdził – był jedną z najmłodszych osób wśród odznaczonych w piątek opozycjonistów.

„Cieszę się bardzo z tego wyróżnienia i czuję się z tego powodu bardzo dobrze ponieważ jest to dla mnie coś niesamowitego” – powiedział nasz rozmówca. Dodał, że mimo wszystko jest trochę onieśmielony medalem, który został mu wręczony ponieważ jego zdaniem tego typu odznaczenia powinni przede wszystkim otrzymywać ludzie, którzy przeszli przez Syberię i przeżyli drugą wojnę światową, a obecnie coraz szybciej odchodzą.

Marcin Kochanowicz podczas swojej podziemnej działalności był członkiem Komisji Zakładowej Solidarności w Zakładach Metalurgicznych „WSK Rzeszów” oraz delegatem na Zjazd Regionu, a poza tym skupiał się na budowaniu struktur Solidarności Rolników Indywidualnych w rejonie rzeszowskim. Był wówczas młodym, dwudziestokilkuletnim człowiekiem, który jak stwierdził „stanął po właściwej stronie”, obecnie jest wydawcą dwutygodnika „Polonia” w stanie Connecticut.

Konsul generalny Adrian Kubicki (z prawej) wręcza Krzyż Wolności i Solidarności Andrzejowi Zarzyckiemu / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Również bardzo młodo swoją opozycyjną aktywność zaczynał Andrzej Zarzycki, który również nie krył radości z otrzymanego medalu, oraz możliwości spotkania się z innymi  działaczami podziemia.

„Jest to bardzo miłe i wyjątkowe wydarzenie zwłaszcza, że my mieszkamy poza granicami Polski. Fajnie jest również zobaczyć innych ludzi, którzy mają podobną historię” – powiedział nasz rozmówca, który jako student działał w gdańskiej Solidarności.

„Skupialiśmy się na szkołach średnich oraz na środowisku akademickim w Trójmieście” – wyjaśnił nasz rozmówca. Dodał, że z tego okresu pozostały mu bardzo dobre i trwałe przyjaźnie.

„Bardzo cenię te znajomości, które do tej pory mam w kraju, i które zostały po tej trudnej historii. To jest bardzo wartościowe” – podkreślił Andrzej Zarzycki.

Odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności Wiesław Olszak (z lewej) jest obecnie bardzo aktywnym działaczem polonijnym w w Chicopee, MA. Obok stoi konsul generalny Adrian Kubicki / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Radości z otrzymanego odznaczenia nie krył Wiesław Olszak.

„Czuję się wzruszony i doceniony. Cieszę się, że w tej szczególnej chwili mogła mi towarzyszyć rodzina: syn, córka i wnuczka. Jestem zadowolony, że zostałem zauważony i uznany” – powiedział nasz rozmówca. W czasie stanu wojennego działał w Toruńskich Zakładach Urządzeń Okrętowych „Tomiwor”, współpracujących ze stoczniami w Gdyni, Gdańsku i Szczecinie. Wiesław Olszak obecnie pełni funkcję prezesa Stowarzyszenia Polaków „Unitas” w Chicopee, MA, gdzie trzy lata temu za działalność na rzecz Polonii został wyróżniony przez lokalny odział KPA tytułem „Człowiek Roku”.

Adam Więckowski (z lewej) za swoją opozycyjną działalność został odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności. Medal wręcza mu konsul generalny Adrian Kubicki / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Bardzo wzruszony był Adam Więckowski, którego opozycyjna działalność sięga drugiej połowy lat 60. ubiegłego wieku.

„Jest to dla mnie duże przeżycie i niesamowite uczucie radości, że po tylu latach zostaliśmy w jakiś sposób uznani i wyróżnieni” – stwierdził nasz rozmówca. Adam Więckowski w podziemiem związany był o wiele wcześniej niż pozostali odznaczeni. Był on członkiem organizacji RUCH, która prowadziła największą konspiracyjną strukturę w Polsce w latach 1965-1970 i działała w Warszawie, Łodzi i Krakowie. W jej składzie byli m.in.: Marian Gołębiowski i Andrzej Czuma, późniejszy minister sprawiedliwości i prokurator generalny.

Znany polonijny działacz Ryszard Bąk (z lewej) został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi. Medal wpina w jego klapę konsul generalny Adrian Kubicki / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Z kolei Ryszard Bąk jako jedyny spośród wszystkich odznaczonych osób otrzymał Złoty Krzyż Zasługi, za swoją polonijną działalność.

„Muszę przyznać, że nie spodziewałem się tego odznaczenia i traktuję je jako coś co jest symbolem wielu ludzi, którzy włożyli dużo pracy i często poświęcili swoje życie na przestrzeni lat, a którym nie udało się być zauważonym” – podkreślił nasz rozmówca. Ryszard Bąk jest znanym wśród nowojorskiej Polonii działaczem m.in. ze swojej aktywności w Stowarzyszeniu Inżynierów i Techników Polskich w Stanach Zjednoczonych – Polonia Technica, gdzie przez 10 lat pełnił funkcję przewodniczącego. Zasiada również w Radzie Dyrektorów Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej. Ryszard Bąk – podobnie jak pozostali wyróżnieni – również ma w swoim życiorysie rozdział związany z działalnością opozycyjną. Działał w podziemiu antykomunistycznym na Podkarpaciu, za co w roku ubiegłym został odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności.

Tegoroczna ceremonia wręczenia odznaczeń państwowych, ze względu na ograniczenia związane z pandemią, miała bardzo kameralny charakter / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Wszyscy odznaczeni byli bardzo zadowoleni z faktu, że przyznane przez prezydenta Andrzeja Dudę medale zostały im wręczone przy okazji Święta Niepodległości Polski, oraz że ceremonia ich przekazania miała miejsce w pięknym salonie pałacu DeLamara na Manhattanie, w którym mieści się Konsulat Generalny RP w Nowym Jorku. Z uroczystości zadowolony był również jej gospodarz i główny organizator.

„Pandemia nakłada na nas pewne ograniczenia, ale myślę, że na tyle na ile było to możliwe oddaliśmy szacunek tym osobom, oraz podziękowaliśmy im za to co robiły i nadal robią dla Polski” – powiedział z dumą konsul generalny Adrian Kubicki.