Opiekunowie polonijnych dusz

252
FOTO: Przemek Cebula / Nowy Dziennik

Tuż za polskimi emigrantami do krajów na całym świecie podążają polscy duszpasterze. Często to właśnie oni na pierwszej linii rozwiązują problemy naszych rodaków, próbujących odnaleźć się w nowym miejscu.

O ich misji, najczęstszych problemach, z którymi zwracają się do kapłanów, mówi „Nowemu Dziennikowi” ks. biskup Wiesław Lechowicz, delegat Komisji Episkopatu Polski ds. duszpasterstwa emigracji polskiej.

W ŚLAD ZA EMIGRACJĄ
Historia polskich emigracji jest równie skomplikowana jak historia naszego kraju. Motywacje do wyjazdów Polaków na przestrzeni lat były różne – jedni uciekali przed wojną, inni przed prześladowaniami za przekonania, a jeszcze inni wyruszali za granicę za chlebem i lepszym życiem. Jak pokazały ostatnie badania, o których pisaliśmy w jednym z majowych wydań “Nowego Dziennika”, najnowsza fala emigracji wyjechała za granicę w dużej mierze z ciekawości.
Bez względu jednak na to, z jakiego powodu rodacy wyjeżdżali, wielu osobom i instytucjom zależało, aby w nowym miejscu nie zapomnieli o trzech ważnych sprawach: o tym, skąd pochodzą, oraz o tym, w jakiej wierze i w jakim języku zostali wychowani. Mówił o tym do Polaków żyjących na emigracji św. Jan Paweł II: „(…) znam wasze bóle i waszą gorycz, związane z przeszczepieniem, jakim jest emigracja. Proszę was, nie pozwólcie się przesiewać żadnym siłom i ułudom. Trudźcie się dla dobra waszego i waszych rodzin, niech będą wierne ewangelicznemu prawu miłości, niech będą szkołą wiary. Pracujcie dla dobra tej wspólnoty, którą wybraliście, lub w której wypadło wam żyć. Bądźcie wdzięczni za każde dobro. Zachowujcie dobre imię wasze i tej ziemi, z której wyrośliście; zachowujcie i pomnażajcie dziedzictwo, które nosicie w sobie. Taka jest droga do ocalenia własnej godności i poszanowania godności innych. Umiejcie prawidłowo oceniać to, co jest w was i wokół was. Umiejcie wartościować, rozróżniać i wybierać. Umiejcie uszanować dobro, które jest w was i nie zacierajcie dróg, które prowadzą do ojczystego kraju”.
Episkopat Polski zwraca też uwagę na wskazówki – które nadal są aktualne – w liście Juliana Ursyna Niemcewicza, skierowanym do Polonii amerykańskiej 200 lat temu. „Niezbadany wyrok Opatrzności polecił nam szukać swej siedziby. Pozwólcie, że dam wam kilka rad, jako pochodzących od starca, który zna kraj i czerpie z doświadczenia – napisał Niemcewicz. – Zaczynajcie wszystko z Bogiem. (…) Bądźcie pracowici i zachowujcie się tak, by zaskarbić sobie szacunek i miłość obywateli i zapewnić sobie niezależny byt. Żadna społeczność nie może żyć bez organizacji. Wybierzcie z pomiędzy siebie takich, którzy zasługują i mają zdolności, by być opiekunami waszej osady. Braterska zgoda i jedność celu są jak najpotrzebniejsze w początkach, które będą ciężkie. (…) Nie ustępujcie przed trudnościami. (…) Pamiętajcie, że jesteśmy wszyscy wśród obcych, którzy z czynów naszych będą sądzili cały naród Polski. Jak świętym jest nasz obowiązek zachowania honoru Polski, naszego dobrego imienia od najmniejszej skazy! Zachowujcie język naszych ojców jako obronę naszej narodowości”.

POLONIJNI DUCHOWNI POSZUKIWANI
Biskup Wiesław Lechowicz, delegat KEP ds. duszpasterstwa emigracji polskiej, podkreśla, że w ostatnich latach odnotowuje się brak polskich księży w środowiskach polonijnych. Zwrócił się więc z prośbą – także poprzez media – „do kapłanów, którzy mogliby jakiś czas swego kapłańskiego życia poświęcić, pracując wśród Polonii: pomyślcie, przemódlcie i porozmawiajcie ze swoimi biskupami diecezjalnymi, być może Duch Święty poprowadzi was do pracy wśród Polonii”. Jak zaznaczył, kraje, w których jest największa potrzeba polskich duszpasterzy, to obecnie Niemcy, Francja, Anglia i Skandynawia. Biskup w ramach swojej posługi odwiedził ostatnio m.in. Bułgarię, Włochy i Francję. W najbliższym czasie planuje wyjazd do Norwegii, Niemiec i Anglii. „Wszędzie, gdzie jestem, spotykam się – zarówno ze strony księży pracujących wśród Polonii, jak i samych Polaków – z prośbą o kapłanów, którzy mogliby jakiś czas być duszpasterzami wśród naszych rodaków żyjących poza granicami kraju” – wyjaśnia bp Lechowicz. Mówiąc o zapotrzebowaniu na polskich księży i specyfice posługi za granicą, podkreśla, że łączy się ona często z pracą na rzecz Kościoła lokalnego. „Czasami są to parafie dwujęzyczne, gdzie używany jest język lokalny i polski – powiedział i zaapelował do kapłanów żyjących w Polsce, „aby swoim wielkodusznym spojrzeniem ogarnęli często swoich parafian, którzy wyjeżdżają za granicę, a którzy również tam chcą mieć kontakt z Panem Jezusem, poprzez Słowo Boże, poprzez uczestnictwo w Eucharystii, katechizację dzieci i młodzieży, aby poświęcili jakiś okres swojego życia pracy wśród Polonii”.

DUCHOWY OPIEKUN POLONII O SYTUACJI POLONUSÓW
Biskup Lechowicz szerzej przedstawił sytuację polskich emigrantów i obraz pracy polonijnych duszpasterzy na ostatnim zebraniu Konferencji Episkopatu Polski. W rozmowie z “Nowym Dziennikiem” wyjaśnia m.in., jakie wyzwania stoją przed polskimi kapłanami za granicą. “Mimo że w ostatnich latach fala emigracyjna się zmniejszyła i coraz więcej naszych rodaków wraca do Polski, to jednak wciąż pozostaje poza granicami naszego kraju kilkumilionowa rzesza Polaków, która w tym wieku opuściła ojczyznę. Oczywiście do nich trzeba dodać naszych rodaków, którzy wyemigrowali wcześniej. To duże wyzwanie dla duszpasterzy. Kościół w Polsce rozumie, że człowiek jest drogą Kościoła i stąd towarzyszy naszym rodakom tam, gdzie się znajdują. Obecnie około 1500 księży i sióstr zakonnych jest formalnie zaangażowanych w duszpasterstwie polskojęzycznym. Wciąż docierają do mnie prośby o przysłanie polskich kapłanów do kolejnych parafii. Na tyle, na ile jest to możliwe, staramy się na nie odpowiadać i jednocześnie przygotowywać księży do pracy w specyficznych warunkach, jakie zawsze towarzyszą życiu na emigracji. Stąd od kilku lat jest przeprowadzany w Warszawie na początku wakacji kurs przygotowawczy dla duchownych, którzy wyjeżdżają do pracy wśród Polonii. Księża pracują albo w parafiach personalnych (wierni dobrowolnie się zapisują), albo w ramach parafii terytorialnych w danej diecezji podejmują pracę duszpasterską z Polonią, albo pracują w misji duszpasterskiej, która ma pewną autonomię w swej działalności, choć podlega proboszczowi parafii Kościoła lokalnego” – mówi biskup Lechowicz.
Zapytany o sytuację w USA, odpowiada, że tutaj najczęstszą formą pracy w duszpasterstwie polskojęzycznym jest drugi wariant – praca z Polonią w ramach parafii „wielojęzycznej”. „Ta forma ma tę przewagę, że minimalizuje ryzyko powstania enklawy polonijnej i zwiększa możliwości współpracy ze wspólnotami wiernych Kościoła lokalnego – podkreśla nasz rozmówca. – To ważne dla doświadczenia uniwersalnego wymiaru Kościoła i między innymi dla wychowania religijnego dzieci. Jeśli dzieci mają kontakt tylko i wyłącznie z językiem polskim w kościele i z Polakami, to pojawia się niebezpieczeństwo utożsamiania Kościoła ze wspólnota polską. Ponadto w tej formule duszpasterz polonijny bezpośrednio podlega biskupowi miejsca, a także jest zrównany w prawach i obowiązkach z innymi duchownymi diecezji”.
Na pytanie o najczęstsze problemy, z którymi zmagają się Polacy mieszkający za granicą i z którymi zwracają się do duszpasterzy, duchowy opiekun Polonii odpowiada, iż są one „tak rozległe, że trudno o nich wszystkich powiedzieć, czy nawet ograniczyć się do ich wyliczenia”. I dodaje: „Jedno jest pewne, ksiądz pracujący wśród emigrantów nie tylko jest duszpasterzem głoszącym słowo Boże i celebrującym sakramenty, ale i towarzyszem w drodze, czasem pełni funkcję doradcy, psychologa, pedagoga, a nawet prawnika czy pracownika socjalnego. Z różnymi sprawami wierni zwracają się do kapłanów, co świadczy, że mają do nich zaufanie. Niekiedy wystarczy tylko wysłuchanie z empatią – podkreśla biskup. – Gdyby mi przyszło wymienić najczęstsze problemy, to byłyby to kwestie małżeńskie i rodzinne oraz te związane z relacją do Boga i z sytuacją wyobcowania w środowisku życia i pracy” – tłumaczy biskup i dodaje, że “w ciągu ostatnich lat kilkudziesięciu księży tak diecezjalnych, jak i zakonnych wyjechało z Polski do pracy z Polonią. Mniej więcej co roku wyjeżdża ich około dziesięciu. Ta średnia się utrzymuje”.
Na ostatnim posiedzeniu Komisji Episkopatu Polski, gdzie omawiane były zagadnienia duszpasterstwa polskojęzycznego, biskupi przyjęli nowe wytyczne. Bp Lechowicz tłumaczy, że „nie mają one charakteru obligatoryjnego i jurysdykcyjnego. Są natomiast wskazówkami dla polskich duszpasterzy i wiernych, służącymi takiemu duszpasterstwu, które przy zachowaniu łączności z Kościołem lokalnym służyć będą zachowaniu tożsamości religijnej i narodowej naszych rodaków”. Jak zaznacza rozmówca „Nowego Dziennika”, w przyjętym dokumencie „mowa jest o strukturach duszpasterstwa polskojęzycznego, o prawach i obowiązkach duszpasterzy polonijnych, z uwzględnieniem ich relacji do Kościoła lokalnego, oraz o odpowiedzialności osób świeckich za przekaz wiary kolejnym pokoleniom”.
Na tym samym posiedzeniu KEP podjęła uchwałę zezwalającą na odznaczenia zasłużonych dla Polonii i Kościoła medalem „Pro Polonia et Ecclesia”. Będzie on przyznawany od przyszłego roku osobom fizycznym i prawnym szczególnie zasłużonym dla duszpasterstwa polonijnego na wniosek duszpasterzy, wspólnot kościelnych lub instytucji polonijnych. Wnioski można składać do końca roku. Formularze są dostępne na stronie www.emigracja.episkopat.pl. O przyznawaniu medalu decydować będzie kapituła złożona z członków Komisji Konferencji Episkopatu Polski ds. Polonii i Polaków za Granicą.
Biskup Lechowicz na zakończenie naszej rozmowy złożył serdeczne podziękowania duszpasterzom, księżom i siostrom zakonnym oraz wiernym świeckim angażującym się w duszpasterstwo Polonii. „Otaczam was codzienną modlitwą – powiedział – i o modlitwę też proszę nie tylko za mnie, ale i za wszystkich dbających o to, by w środowiskach polonijnych wciąż aktualne było zawołanie: Polonia semper fidelis”.