Paderewski inspiruje amerykańskich artystów

153
Musical "Virtuoso" został zarejestrowany na płytę w studiu The DiMenna Center for Classical Music na Manhattanie / Foto: CHRISTOPHER DUGGAN

Po ponad 100 latach Ignacy Jan Paderewski znów zaczyna zyskiwać coraz większą popularność w Stanach Zjednoczonych. Jego życie i spuścizna stają się obiektem zainteresowania artystów i muzyków. Obecnie powstaje siedem różnych sztuk musicalowo-operowych opowiadających o polskim pianiście, który zarazem był pierwszą ikoną na miarę współczesnych gwiazd muzycznych. Czy tzw. paddymania znów opanuje Amerykę? Czy historia o tym wielkim artyście i mężu stanu zagości na broadwayowskich deskach? O tym przekonamy się w niedalekiej przyszłości.

„13th Point”, „Blacksmith”, „Golden”, „Memory Laws” („Paderewski! Paderewski! Paderewski!)”, „Ta-ra-ra-boom-de-a! Paderewski in America”, „Three Paderewskis” i „Virtuoso” to tytuły siedmiu sztuk teatralno-muzycznych, dzięki którym postać Ignacego Jana Paderewskiego znów powinna zagościć na ustach mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Są to projekty wyselekcjonowane przez specjalne jury i realizowane przez amerykańskich artystów w ramach międzynarodowego programu kulturalnego związanego z wieloletnią akcją Niepodległa koordynowaną przez Instytut Adama Mickiewicza w Warszawie.

Pierwszy akt z ostatniego wymienionego musicalu „Virtuoso” został niedawno, 22 listopada, zaprezentowany w Nowym Jorku, a operę „Three Paderewskis” dwa dni wcześniej wystawiono w Waszyngtonie w The John F. Kennedy Center for the Performing Arts, gdzie odbyła się jej światowa premiera. Niestety musical „Virtuoso” miało okazję zobaczyć tylko niewielkie grono zaproszonych gości bowiem jego wykonanie związane było z nagraniem muzyki na płytę CD i zostało przeprowadzone w The DiMenna Center for Classical Music na Manhattanie. Jednak to, co usłyszeli, przeszło ich najśmielsze oczekiwania, organizatorów chyba również.

Dyrektor artystyczną, dyrygentką i pianistką musicalu „Virtuoso” jest Julianne Merrill / Foto: CHRISTOPHER DUGGAN

NARODZINY POMYSŁU
Początek projektu poświęconego Ignacemu Janowi Paderewskiemu sięga roku 2016, kiedy to Ministerstwo Kultury zleciło Instytutowi Adama Mickiewicza przygotowanie specjalnego programu z okazji stulecia Niepodległej. W związku z tym, że jest to wieloletnia i wieloetapowa akcja, jej zakończenie odbędzie się dopiero w 2022 roku.

„Celem tego programu jest komunikacja polskiej historii i narracji z początku ubiegłego wieku ze współczesnością oraz dotarcie do szerokiej publiczności” – wyjaśniła Joanna Klass, niezależna kuratorka projektów teatralnych i sztuk performatywnych współpracująca z Instytutem Adama Mickiewicza. Dodała, że już na samym początku, gdy tylko usłyszała o tej propozycji, stwierdziła, że należy wybrać taką formę, która będzie najbardziej przystępna dla wszystkich.

„Dlatego też pomyślałam o musicalu, który jest formą bardzo popularną i doprowadzoną do perfekcji w Stanach Zjednoczonych. W dodatku w 2016 roku bardzo widoczny był renesans musicalu historycznego, czego dowodem były ‚Hamilton’ i ‚Bloody Bloody Andrew Jackson’. Chodzą na nie tysiące ludzi, a młodzież dzięki nim zainteresowała się wiadomościami na temat początków Stanów Zjednoczonych” – podkreśliła nasza rozmówczyni. I właśnie tego typu musicale – jak zauważyła – spełniły podobne potrzeby związane z ideami projektu Niepodległa, czyli przekazywaniem wiedzy na temat naszej historii. Uznała również, że najlepiej jest to robić poprzez jakąś konkretną postać.

„Według mnie nie ma innej postaci, którą zarówno Polacy, jak i Amerykanie mogą przyjąć jako swoją, niż Ignacy Jan Paderewski” – dodała kuratorka. Jej pomysł spodobał się dyrekcji Instytutu Adama Mickiewicza, która zgodziła się na realizację musicalu o tym wielkim muzyku i patriocie pod warunkiem, że zostaną do niego zaangażowani amerykańscy artyści. Dzięki temu chciano dotrzeć do teatrów i festiwali odbywających się w Stanach Zjednoczonych, a przez to, do bardzo szerokiego grona widzów.

W rolę Ignacego Jana Paderewskiego wcielił się Conor Ryan / Foto: CHRISTOPHER DUGGAN

PRZEBIEG KONKURSU
Proces wyłaniania spektakli i musicali, które miały być później realizowane, odbył się na początku 2017 roku i przebiegał w sposób wieloetapowy.

„Najpierw ogłosiliśmy konkurs w wielu amerykańskich branżowych pismach związanych z teatrem i musicalem. Informowaliśmy o nim podczas różnych konferencji i festiwali, a także na uniwersytetach muzycznych i teatralnych” – wyjaśniła Joanna Klass. Etap ten dotyczył trzystronicowego opracowania oraz zarysu koncepcji musicalu o Ignacym Janie Paderewskim. Przy okazji Instytut Adama Mickiewicza zadbał o odpowiednie rozbudowanie informacji o polskim artyście znajdującej się w Wikipedii.

„Promując ten konkurs wysyłaliśmy także wiele ciekawostek dotyczących Paderewskiego. Informowaliśmy m.in. o tym, że w swoim czasie był najwybitniejszym i najlepiej zarabiającym artystą na świecie, oraz że jako uznany i bardzo popularny pianista stał się celebrytą i obywatelem świata, który umiał to odpowiednio wykorzystywać, a zarazem być wiernym najważniejszej wartości, jaką jest patriotyzm” – opowiadała kuratorka projektu.

Innymi elementami, na które pomysłodawcy akcji chcieli zwrócić uwagę, była filantropijna postawa Paderewskiego, który w czasie pierwszej wojny światowej pomagał sierotom, później wspierał amerykańskich weteranów wojennych, a podczas Wielkiej Depresji również bezrobotnych muzyków. Wtedy też dwukrotnie przekroczył najwyższe kwoty przekazane charytatywnie na pomoc potrzebującym w historii Stanów Zjednoczonych. Koordynatorzy projektu nie zapomnieli także o zwróceniu uwagi na to, że był Paderewski był pierwszym polskim premierem, oraz że w znacznym stopniu przyczynił się do tego, że Polska po 123 latach zaborów powróciła na europejską mapę. Pokazali również, że Paderewski, będąc bardzo znanym artystą, zajął się polityką, ale nie po to, by pomnażać swoje bogactwo, lecz by pracować pro publico bono.

„Te są te wartości, które bardzo przemówiły do artystów amerykańskich” – podkreśliła Joanna Klass.

Dzięki odpowiedniej promocji konkursu do Instytutu Adama Mickiewicza nadeszło ponad 40 zgłoszeń, z czego 22 spełniały wszystkie wymagania i zostały zakwalifikowane do rozpatrzenia przez międzynarodowe jury. „Ostatecznie wybraliśmy dziewięć prac, które zostały nagrodzone i zaproszone do drugiego etapu konkursu” – wspominała nasza rozmówczyni. Wyselekcjonowani twórcy i libreciści mieli wówczas przygotować kilkunastominutowe pokazy swoich pomysłów na musical oraz przedstawić je na żywo z udziałem aktorów i muzyków. Etap ten został zakończony już w listopadzie 2017 roku. Pięć propozycji zostało pokazanych w słynnym nowojorskim teatrze Joe’s Pub na Manhattanie, a cztery w USC’s Cammilleri Hall w Los Angeles.

„Zaskoczył nas bardzo wysoki poziom. Propozycje librett były ciekawe, a muzyka genialna” – zapewniła Joanna Klass. Komisja stwierdziła wówczas, że aż osiem prac było bardzo interesujących i dobrze rokujących. Wówczas postanowiono, że Instytut Adama Mickiewicza wesprze 45-50 minutowe próbki pierwszych aktów musicali, pod warunkiem, że znajdą się partnerskie instytucje amerykańskie, które zainwestują w takie musicale.

Do musicalu „Virtuoso” zostało zaangażowanych wielu młodych broadwayowskich śpiewających aktorów / Foto: CHRISTOPHER DUGGAN

Niestety, żaden komercyjny producent nie chciał się w to zaangażować, ale znalazły się artystyczne uczelnie i organizacje non profit, które były w stanie wesprzeć siedem musicali zainspirowanych życiem i spuścizną Ignacego Jana Paderewskiego. Wśród nich były m.in.: University of California i University of Southern California z Los Angeles, University of New Mexico z Albuquerque, The University of New Orleans, Tricklock Festival, Ghost Road Company, Philadelphia Theatre Company oraz Contemporary Arts Center. Etap ten zakończył się w 2018 roku i przyniósł rewelacyjne wyniki, bowiem jak ocenili eksperci – producenci musicali, organizatorzy festiwali oraz krytycy muzyczni – przyglądający się pokazom, każda z zaprezentowanych prac zasługiwała na kontynuację.

W przedstawieniach uczestniczyło ponad 100 artystów, a zaangażowali się w nie zarówno młodzi i utalentowani twórcy, jak i znani artyści z dużym dorobkiem zawodowym, m.in. Nathan Wang, laureat nagrody Emmy za muzykę telewizyjną.

„Różnorodność geograficzna oraz różnorodność twórców wpłynęła na to, że te siedem prac pokazanych pod koniec 2018 roku było bardzo zróżnicowanych gatunkowo i każda z nich okazała się inna. Są to musicale klasyczne, hip-hopowe, rockowe, a nawet antymusical czy też awangardowa opera, którą są zainteresowane undergroundowe i alternatywne teatry” – wyliczała nasza rozmówczyni dodając, że przyszłość tych musicali jest różnorodna i skomplikowana, ale ma w sobie elementy wskazujące na to, że na pewno się dalej rozwiną.

„Teraz śledzimy dalszy rozwój i losy tych projektów i jeżeli widzimy, że coś należy wesprzeć w danym momencie, to wtedy udzielamy naszej pomocy” – zapewniła kuratorka dodając, że w dalszym ciągu szukają partnerów amerykańskich.

„Byłabym bardzo szczęśliwa gdyby Polonia lub jakieś polonijne organizacje również się w to włączyły i poczuły się właścicielami tego materiału, który opowiada o naszej trudnej, ale i pięknej historii, a także o ciekawej postaci” – zaapelowała Joanna Klass. Do tej pory wsparcia udzieliła im tylko Fundacja Kościuszkowska przy organizacji premiery opery „Three Paderewskis” w Waszyngtonie oraz musicalu „Virtuoso” w Nowym Jorku.

W rolę Heleny Modrzejewskiej wcieliła się Allison Blackwell, gwiazda musicalu „Pretty Woman” / Foto: CHRISTOPHER DUGGAN

„VIRTUOSO”
Gwiazda musicalu „Pretty Woman”, czarnoskóra sopranistka i aktorka Allison Blackwell, a także młoda i urocza Gerianne Perez, będąca nowym broadwayowskim objawieniem, znalazły się w dziesięcioosobowej obsadzie musicalu „Virtuoso”, którego studyjne nagranie odbyło się w 22 listopada w The DiMenna Center for Classical Music na Manhattanie. Jego twórcą jest Matthew Hardy, który napisał libretto, scenariusz oraz skomponował muzykę. Nad całością, jako reżyserka, czuwała Johanna McKeon, a jako dyrektor muzyczna, pianistka i dyrygentka Julianne Merrill. Skład artystyczny uzupełniali świetni muzycy, którzy wraz ze śpiewającymi aktorami stworzyli piękną opowieść dotyczącą życia i niepodległościowej działalności Ignacego Jana Paderewskiego.

Matthew Hardy przedstawił losy polskiego wirtuoza poprzez jego relacje z osobami mającymi największy wpływ na jego decyzje i postępowanie. Wśród nich znalazły się cztery kobiety – aktorka Helena Modrzejewska, która była jego mentorką, pianistka i księżna Helena Bebisco, będąca zarazem kochanką artysty z czasów młodości, Helena Górska, późniejsza żona Paderewskiego, a także Annette Essipo, żona jego nauczyciela i profesora Teodora Leszetyckiego, z którą wdał się w romans.

Twórca musicalu uwypuklił rolę i wpływ płci pięknej na życie Ignacego Jana Paderewskiego nie bez kozery, bowiem z jednej strony jako gwiazda i celebryta był on otoczony wieloma zakochanymi w nim kobietami, a z drugiej sam od nich nie stronił i uwielbiał je kokietować oraz adorować.

„Paderewski zawsze traktował kobiety z miłością i szacunkiem. Na uwagę zasługuje jego piękna relacja z Modrzejewską, która mu bardzo pomogła, gdy był młody, bo właśnie dzięki jej radom zdobył sławę. Gdy była już stara i schorowana, to Paderewski pojechał do niej na farmę, gdzie mieszkała, zabrał ją stamtąd, kupił jej piękny dom przy wyspie Balboa. W nim spędziła ostatnie lata swojego życia” – wyjaśniła Joanna Klass podkreślając, że to pokazuje, jak wielkim i wspaniałym człowiekiem był Ignacy Jan Paderewski. Mimo że w „Virtuoso” na plan pierwszy wysuwają się relacje damsko-męskie, to jednak twórca musicalu zaznaczył i pokazał, że największą i niezmienną miłością Paderewski darzył nieistniejącą ojczyznę – Polskę, o wolność której walczył, i cel swój osiągnął.

Finałowa piosenka pierwszego aktu oparta jest nawet na słowach jednego z przemówień wygłoszonych przez Paderewskiego. Również w muzyce słychać polską nutę, wyłaniającą się z wykorzystanych przez Matthew Hardy’ego kompozycji Fryderyka Chopina oraz głównego bohatera musicalu i bożyszcza wielu kobiet, dzięki którym 100 lat temu panowała totalna paddymania.

Jedną z osób uczestniczących w rejestracji dźwiękowej musicalu „Virtuoso” jest Gerianne Perez, będąca nowym broadwayowskim objawieniem. W musicalu gra rolę Heleny Górskiej-Paderewskiej / Foto: CHRISTOPHER DUGGAN

Musical „Virtuoso” wzbudza duże poruszenie nie tylko wśród widzów. Zainteresował się nim m.in. Teatr Muzyczny z Poznania, na deskach którego zostanie wystawiona jego polska wersja. Na razie nie ma zbyt wielu szczegółów na ten temat, wiadomo, że jego premiera ma się odbyć w stolicy Wielkopolski we wrześniu przyszłego roku.

„Jest nim także zainteresowany duży producent w Teksasie, który jest w stanie wystawić ten musical w całości” – zdradza Joanna Klass. Na potrzeby promocji „Virtuoso” stworzono już nawet teledysk, w którym wykorzystano jego najważniejszą piosenkę pt. „Paddymania”. W wideoklipie wystąpił Sifiso Mazibuko, aktor znany z londyńskiej wersji musicalu „Hamilton”. Nagrano także płytę zawierającą ścieżkę muzyczną pierwszego aktu „Virtuoso”, która ma służyć jego dalszej popularyzacji oraz pozyskiwaniu sponsorów. Również inne musicale tworzone w ramach projektu Niepodległa zyskują coraz większe zainteresowanie, a nawet zdobywają wyróżnienia.

„Opera ‚Three Paderewskis’ dostała już drugą amerykańską nagrodę i jest finalistką The American Prize in Composition w kategorii muzyka operowa” – mówi z dumą kuratorka całej akcji. 20 listopada została pokazana w The John F. Kennedy Center for the Performing Arts w Waszyngtonie, DC, widziała ją już publiczność w Poznaniu i Kalifornii, a niebawem pojawi się w repertuarze jednego z teatrów w Los Angeles.

„W Albuquerque, NM, na festiwalu Revolutions w marcu 2020 roku zostanie również pokazany awangardowy antymusical ‚Memory Laws’, niezwykle ciekawy od strony muzycznej i skierowany głównie do młodych ludzi. Według mnie kombinacja historii, teatru i muzyki ma tutaj ogromny potencjał” – dodała Joanna Klass. Tak więc powoli musicale i opery wybrane przez jurorów do realizacji w ramach projektu Niepodległa nabierają odpowiednich kształtów oraz coraz większego rozpędu i zaczynają żyć własnym życiem.

Osoby zaproszone do obejrzenia rejestracji musicalu „Virtuoso” były pod wielkim wrażeniem tego co usłyszały / Foto: CHRISTOPHER DUGGAN

Czy dzięki temu ponownie zapanuje ogólnoamerykańska paddymania? Tego nie można na razie stwierdzić, ale nawet jeżeli tak się nie stanie, to najważniejsze, że pamięć o wielkim wirtuozie i mężu stanu Ignacym Janie Paderewskim zostanie w jakimś stopniu przywrócona do świadomości Amerykanów. Już podczas wstępnych prac i przygotowań związanych z konkursem ogłoszonym przez Instytut Adama Mickiewicza dowiedziało się o nim wiele osób, i to tych, które mają wpływ na innych ludzi.

„Do tej pory w projekty te zaangażowanych zostało około 280 amerykańskich artystów tworzących kulturę w tym kraju. Dzięki temu teraz doskonale wiedzą, kim był Ignacy Jan Paderewski czy też Helena Modrzejewska, która obok głównego bohatera jest najczęściej występującą postacią we wszystkich siedmiu musicalach i operach” – zapewnia kuratorka Joanna Klass.

*********

Na potrzeby promocji „Virtuoso” stworzono teledysk, w którym wykorzystano jego najważniejszą piosenkę pt. „Paddymania”. W wideoklipie wystąpił Sifiso Mazibuko, aktor znany z londyńskiej wersji musicalu „Hamilton”