Parada, która ożywiła Nowy Jork

111
84. Parada Pułaskiego - po ubiegłorocznej przerwie spowodowanej pandemią - znów odbyła się w pierwszą niedzielę października / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Trzy kobiety reprezentujące różne pokolenia oraz profesje stanęły na czele 84. Parady Pułaskiego. Jadwiga Kopala, znana polonijna działaczka z New Jersey i wieloletnia członkini Komitetu Głównego Parady Pułaskiego poprowadziła ją jako Wielka Marszałek. Funkcję marszałków honorowych pełniły - Helena Knapczyk, sybiraczka i naczelna prezeska Korpusu Pomocniczego Pań oraz Anita Włodarczyk, polska lekkoatletka i trzykrotna mistrzyni olimpijska w rzucie młotem.

Po przerwie spowodowanej pandemią na Manhattan powróciła Parada Pułaskiego, w której Polonia upamiętniła św. Jana Pawła II z okazji przypadającej w ubiegłym roku setnej rocznicy jego urodzin. Biało-czerwona manifestacja polskości na najważniejszej alei świata tradycyjnie odbyła się w pierwszą niedzielę października, który w Stanach Zjednoczonych obchodzony jest jako Miesiąc Dziedzictwa Polskiego.

Mimo wielu trudności i obostrzeń związanych z pandemią oraz braku niektórych kontyngentów, parada cieszyła się sporym zainteresowaniem, a przez wiele osób została okrzyknięta najlepszą i najżywszą w całej jej historii. Dużą rolę odegrała w niej Wielka Marszałek – Jadwiga Kopala, która nie tylko nadawała tonu i tempa temu wydarzeniu, ale starała się przywitać ze wszystkimi lokalnymi marszałkami, działaczami i innymi uczestnikami pochodu maszerującego Piątą Aleją. Wielu z nich znała osobiście bowiem z Paradą Pułaskiego związana jest już ponad 30 lat. Tak więc przez cały czas biegała, tańczyła i pozowała do zdjęć, a robiła to w takim tempie i tak piękną gracją, że jeżeli ktoś nie zna pani Jadzi, mógł pomyśleć, że ma najwyżej dwadzieścia kilka lat.

“Takich Wielkich Marszałków nam potrzeba” – stwierdziła Krystyna Bladek z Komitetu Głównego Parady Pułaskiego.

Tradycyjnie zaproszeni goście zostali powitani staropolskim zwyczajem – chlebem, solą i winem / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

DUCHOWY POCZĄTEK PARADY
“Na ten dzień czekaliśmy długo, z niecierpliwością, do ostatniej chwili, aby ta manifestacja polskości, to nasze polskie gromadzenie patriotyczne miało miejsce w Nowym Jorku na Piątej Alei” – mówił biskup Witold Mroziewski podczas mszy św. odprawionej w katedrze św. Patryka, którą tradycyjnie rozpoczęły się obchody Dnia Parady Pułaskiego w Nowym Jorku.

“Składamy cześć bohaterom, którzy stali się przyczynkiem Parady Pułaskiego, a w tym roku w szczególny sposób przypominamy 100. rocznicę urodzin Jana Pawła II – największego z Polaków, który nas wspierał, inspirował, nauczał i prowadził przez lata swojego życia, a teraz oręduje za nami w niebie. Niech ta parada, która skupia wszystkich Polaków i całą Polonię mieszkającą w obrębie Nowego Jorku i nie tylko, będzie wyrazem naszej narodowej dumy, jedności i solidarności, a dzisiaj wielkiej radości” – dodał biskup Mroziewski nadając tonu całemu dniu, w którym Polonia z północnej części Wschodniego Wybrzeża gromadzi się na głównej arterii Nowego Jorku, by przypomnieć o swojej obecności oraz wkładzie w życie i rozwój tego kraju.

W uroczystej mszy św. poprzedzającej Paradę Pułaskiego liczny udział wzięła Polonia, która wypełniła główną nawę świątyni. Wraz z bp. Witoldem Mroziewskicm koncelebrował ją prałat Robert Ritchie, a pięknym śpiewam całość uatrakcyjnili chórzyści ze Związku Śpiewaków Polskich w Ameryce z okręgu VI. Członkowie chórów: Jutrzenka, Hejnał i Chopin zaśpiewali m.in. “Gaude Mater Polonia “, “Bogurodzicę”, “Nie lękajcie się” oraz na zakończenie mszy św. pieśń “Boże, coś Polskę”.

Uroczystą mszę św. poprzedzającą 84. Paradę Pułaskiego celebrował bp Witold Mroziewski / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

PASOWANIE MARSZAŁKÓW HONOROWYCH
“W liście do George’a Waszyngtona, gen. Kazimierz Pułaski raz napisał: ‘Przybyłem tutaj, by służyć, walczyć i umrzeć za wolność’. To osoba, której oddajemy hołd każdego roku podczas parady. Dzięki niemu możemy cieszyć się wolnością” – przypominał podczas spotkania na uroczystym śniadaniu w 3 West Club – jeszcze przed wymarszem parady – Ryszard Zawisny, prezes Komitetu Głównego Parady Pułaskiego, który wykorzystał moment by zaapelować do Polonii o promowanie historii wielkich Polaków zasłużonych w Ameryce.

“Sprawmy, aby amerykańskie dzieci mogły się uczyć o tym, kim był Kazimierz Pułaski i Tadeusz Kościuszko. Nie pozwólmy, aby ci bohaterowie zniknęli z podręczników do historii” – powiedział Zawisny zachęcając też Polonię do rejestrowania się do wyborów oraz wybierania swoich przedstawicieli do władz.

Podczas dorocznego śniadania przed Paradą Pułaskiego tradycyjnie mianowano marszałków honorowych. W tym roku to dwie panie: Anita Włodarczyk, lekkoatletka, trzykrotna mistrzyni olimpijska, czterokrotna mistrzyni świata oraz wielokrotna rekordzistka świata, Europy i kraju w rzucie młotem, oraz Helena Knapczyk, naczelna prezeska Korpusu Pomocniczego Pań, który działa przy Stowarzyszeniu Weteranów Armii Polskiej (SWAP) oraz wdowa po byłym komendancie naczelnym SWAP – Wincentym Knapczyku.

Polonia bardzo licznie uczestniczyła w mszy św. poprzedzającej tegoroczną Paradę Pułaskiego / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

“To wielka patriotka, osoba, która przez wiele lat wraz ze swoim mężem, którego już dziś nie ma wśród nas, krzewiła postawy patriotyczne wśród młodych Polaków. Wiemy jak ciekawe jest poznawanie historii od takich bohaterów, jak pani, z pierwszej ręki. Nie ma ich wśród nas już wielu, stąd bardzo cieszymy się, że jest pani z nami i daje nam przykład jak być wielkim Polakiem” – powiedział konsul generalny RP Adrian Kubicki.

Helena Knapczyk, która od 1970 roku zawsze jest obecna na Paradzie Pułaskiego była niesamowicie szczęśliwa z nominacji na honorowego marszałka. Porównała ten moment do swojej pierwszej wizyty w Polsce, którą odbyła wraz ze Stowarzyszeniem Weteranów Armii Polskiej w Ameryce i gorąco dziękowała Komitetowi Głównemu Parady Pułaskiego za to wyróżnienie.

“Dla mnie to jest olbrzymi zaszczyt. Mam dzisiaj tak piękny dzień, że mogę go porównać do chwili gdy w 1992 roku po 52 latach tułaczki pojechaliśmy z weteranami do Polski i tam maszerowałam na Placu Józefa Piłsudskiego. Byłam wówczas tak szczęśliwa, że myślałam, że się uniosę ponad wszystkich” – podkreśliła sybiraczka i naczelna prezeska Korpusu Pomocniczego Pań.

Radości nie kryła także Anita Włodarczyk, dla której dumą jest udział w nowojorskiej manifestacji Polonii na Piątej Alei.

“To piękne, że [na Paradzie Pułaskiego] starsze pokolenie Polaków spotyka się z młodszym, które mogę powiedzieć, że reprezentuję. Dla mnie to niesamowite przeżycie” – powiedziała trzykrotna mistrzyni olimpijska wyrażając radość z trzeciego swojego udziału w paradzie, tym razem w roli marszałka honorowego.

“Po raz pierwszy byłam na paradzie w 2016 r. Do dzisiaj pamiętam przejście Piątą Aleją. Lubię tu wracać” – podkreśliła Włodarczyk, dodając, że tym razem podczas pobytu w metropolii nowojorskiej miała okazję spotkać się z najmłodszymi przedstawicielami polonijnej społeczności w polskich szkołach. “To niesamowite, gdy sportowiec wchodzi do polskich szkół i widzi dzieciaki ubrane na biało-czerwono, a podczas oficjalnych spotkań grany jest polski hymn. Bardzo to doceniam” – mówiła honorowa marszałek.

Podczas uroczystego śniadania w 3 West Club obyło się przekazanie szarf honorowym marszałkom 84. Parady Pułaskiego. Od lewej: Jadwiga Kopala, Bartek Szymański, Anita Włodarczyk i Helena Knapczyk / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Ambasador RP przy ONZ, Krzysztof Szczerski, który był gościem śniadania oraz wziął udział w paradzie, podkreślił, szczególny charakter tegorocznej parady: prowadziły ją trzy panie – wspomniane Helena Knapczyk i Anita Włodarczyk oraz Jadwiga Heidi Kopala jako Wielka Marszałek Parady Pułaskiego.

“To pokazuje siłę polskich kobiet” – powiedział ambasador. Wyraził też radość z tego, że w sierpniu, gdy obejmował stanowisko stałego przedstawiciela ONZ stał się członkiem polonijnej społeczności.

“Misja Polska przy ONZ zajmuje się głównie polskimi sprawami na forum ONZ, ale chcę, żeby była bardziej otwarta dla polskiego społeczeństwa” – podkreślił Krzysztof Szczerski, obiecując też, że wszelkie zamówienia jego placówka składać będzie w polonijnych firmach.

Wśród uczestników śniadania byli m.in. przedstawiciele prasy oraz polonijnych organizacji, kadeci z West Point, Kadeci Pułaskiego, konsul honorowy RP z New Jersey prof. Robert Schwartz, a także sponsorzy, w tym reprezentacja Polskich Linii Lotniczych LOT i Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej oraz konsul RP w Nowym Jorku Adrian Kubicki, który podziękował Komitetowi Głównemu Parady Pułaskiego z Wielką Marszałek Jadwigą Kopalą i Ryszardem Zawisnym na czele za “organizację i wytrwałość”.

“Wiem ile ich kosztowało przejście przez rozmaite zmiany, udźwignięcie tego, że parada się nie odbędzie i później konsekwentne doprowadzenie do jej realizacji – mówił konsul generalny. – To, że jesteśmy tutaj pokazuje to, że Polska w wielu momentach swojej historii nigdy nie dawała się zatrzymać, nie dawała się wymazać i zawsze powstaje jak Fenix z popiołów. […] Polacy bardzo są spragnieni pokazywania swojej polskości i ogromnie za tym tęsknią. […] Parada w sercach wielu Polaków przyczynia się do tego, że polskość w nich trwa – podkreślił Adrian Kubicki.

Konsul generalny pogratulował też polskim organizacjom za budowanie silnej społeczności polonijnej oraz polonijnym mediom, które pokazują, że

“Polonia jest silną, zwartą grupą. Polskie media są silne, mimo przeciwności losu, mają odwagę mówić o polskich sprawach i zwracać się z pytaniami, do tych, od których zależy jakość życia tutaj w Stanach Zjednoczonych” – stwierdził przedstawiciel polskich władz.

Uroczystość w 3 West Club prowadził, młody polsko-amerykański aktor Bartek Szymański, słowo wstępne wygłosił Artur Dybanowski, hymny narodowe zaśpiewał Michał Jamrożek, a modlitwę odmówił bp Witold Mroziewski.

Punktualnie o godz. 12:30 przed główną trybuną odtańczono poloneza, którego poprowadzili tancerze z Polsko-Amerykańskiego Zespołu Folklorystycznego / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

BIAŁO-CZERWONA PIĄTA ALEJA
Po ubiegłorocznej przerwie spowodowanej pandemią Polonia znów mogła pokazać swoją narodową dumę i siłę liczebną jaką reprezentuje w metropolii nowojorskiej. 3 października, po raz kolejny, najważniejsza aleja świata przez kilka godzin była biało-czerwona. 84. Parada Pułaskiego tradycyjnie rozpoczęła się o 12:30 a zakończyła tuż przed godziną 4 po południu. Tak więc mimo obaw, że w związku z ciągle szalejącym koronawirusem, nie będzie zbyt dużego zainteresowania tegoroczną manifestacją polskości, ta okazała się dużym sukcesem frekwencyjnym i trwała o wiele dłużej niż prognozowali to pesymiści i sceptycy mówiąc, że “po dwóch godzinach będzie już po wszystkim”.

W sumie mimo różnych trudności w paradzie wzięły udział 43 kontyngenty (27 z Nowego Jorku, 14 z New Jersey i 2 z Connecticut), nie licząc dywizji policyjnych i straży pożarnej. Niestety wiele kontyngentów – mimo chęci – nie mogło wziąć udziału w paradzie ze względów finansowych. W związku z brakiem możliwości zorganizowania lokalnych bankietów, podczas których gromadzili pieniądze potrzebne na różne wydatki, nie mieli funduszy potrzebnych na sfinansowanie swojego udziału w paradzie, w tym m.in. drogiego transportu na Manhattan. Mimo wszystko Piąta Aleja była radosna, biało-czerwona i rozbrzmiewała polską muzyką, co na pewno spowodowane było, z jednej strony,  chęcią wsparcia starań Wielkiej Marszałek Jadwigi Kopali cieszącej się ogromnym szacunkiem i sympatią wśród całej Polonii, a z drugiej potrzebą odreagowania na pandemiczne obostrzenia i długie uwięzienie w domach. Sprzyjała temu także piękna pogodna.

W niedzielę, 3 października, Piąta Aleja znów przez kilka godzin była biało-czerwona / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Oficjalnie 84. Parada Pułaskiego rozpoczęła się od staropolskiego zwyczaju przywitania marszałków oraz gości chlebem, solą i winem. Był polonez, a także hymny narodowe.

“Mazurka Dąbrowskiego” odśpiewał Wojciech Bonarowski, a “The Star-Spangled Banner” odegrała orkiestra dęta Elizabeth High School Marching Band. Nie brakowało okolicznościowych przemówień.

Głos zabrał m.in. konsul generalny Adrian Kubicki i ambasador RP przy ONZ Krzysztof Szczerski. Przedstawiciele polskich władz dziękowali wszystkim za liczny udział oraz kultywowanie polskiego dziedzictwa narodowego.

“Dziękuję również każdemu z was za okazywanie pięknego polskiego serca podczas tego trudnego pandemicznego okresu przez wzajemne wsparcie i niesienie pomocy innym” – podkreślił konsul generalny. Adrian Kubicki dodał, że cieszy się z licznego udziału Polonii w tegorocznej paradzie, a jego radość jest tym większa, że po roku pandemicznej przerwy było wiele obaw związanych z tegoroczną frekwencją. A ta na pewno wszystkich zaskoczyła. Wyraził także nadzieję, że również w kolejnych latach zainteresowanie biało-czerwoną manifestacją Polskości będzie tak duże.

Z kolei ambasador RP przy ONZ przekazał uczestnikom parady pozdrowienia od prezydenta Andrzeja Dudy i jego małżonki. Wyraził radość z możliwości osobistego uczestniczenia w tym wydarzeniu i nadzieję, że będzie mógł to kontynuować w kolejnych latach.

“Dobrze jest być dzisiaj Polakiem, dobrze jest być Polakiem każdego dnia” – podkreślił Krzysztof Szczerski.

W podobnym tonie wypowiedziała się honorowa marszałek Helena Knapczyk.

“W jedności siła. Niech żyje Polska!” – podkreśliła naczelna prezeska Korpusu Pomocniczego Pań.

Również Anita Włodarczyk swoją mową uderzyła w patriotyczny ton.

“Cieszę się, że tak licznie przybyliście na dzisiejszą paradę. Cieszmy się, że jesteśmy Polakami. Pokażmy swoją dumę i nich dzisiaj Piąta Aleja będzie polska” – powiedziała trzykrotna złota medalistka olimpijska, dziękując przy okazji za wsparcie i kibicowanie polskim sportowcom. Na zakończenie głos zabrała tegoroczna Wielka Marszałek.

Na Piątej Alei nie mogło zabraknąć pięknych polskich dziewczyn. Na zdjęciu Emilia Zakościelny, Miss Polonii z Manhattanu / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

“Witam wszystkich. Rozpoczynamy ten przepiękny dzień na Piątej Alei. Było przepięknie, jest przepięknie i tak będzie przez długie lata” – stwierdziła Jadwiga Kopala, która również przywitała stojącego blisko głównej trybuny Curtisa Sliwę, pełniącego w 2009 roku funkcję Wielkiego Marszałka Parady Pułaskiego. Kandydat na nowojorskiego burmistrza nie zabrał jednak głosu podczas oficjalnych przemów, ale jak później stwierdził uważnie śledził czy jakikolwiek urzędujący lub startujący w najbliższych wyborach amerykański polityk – prócz niego – pojawi się by uhonorować bardzo liczną nowojorską Polonię, która płaci podatki, posyła swoje dzieci do szkół i wpływa na rozwój tej metropolii i całej Ameryki.

“Nie ma nikogo. Tylko ja jestem tutaj każdego roku” – podkreślił Curtis Sliwa.

Do końca nie wiadomo co powstrzymało nowojorskich polityków, którzy w latach wcześniejszych uczestniczyli w Paradzie Pułaskiego. Być może faktycznie był to brak zainteresowania polonijnymi głosami, albo obawy związane z ciągle panującym koronawirusem lub obowiązki z wiązane z pracą, a może jednak dezinformacja jaka panowała w ostatnim czasie w sprawie Parady Pułaskiego i imprez jej towarzyszących. Najprawdopodobniej ta ostatnia sytuacja wpłynęła na nieobecność kongresmanki Carolyn Maloney, bo – jak nieoficjalnie dowiedział się “Nowy Dziennik” – do jej biura w ubiegłym tygodniu dotarła wiadomość, że zarówno Parada Pułaskiego jaki i poprzedzające ją śniadanie w 3 West Club zostały odwołane.

Tradycyjnie liczny udział wzięły harcerki z hufca “Podhale” i harcerze z hufca “Warmia” / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Jednak brak amerykańskich polityków nie wpłynął na atrakcyjność biało-czerwonej manifestacji polskości na Manhattanie. Uczestnicy parady pewnie nawet tego nie zauważyli. Dla nich najważniejsza była okazja do pokazania polskiej dumy, polskiej tradycji i kultury. A to udało się chyba lepiej niż w latach wcześniejszych ponieważ wszyscy byli spragnieni możliwości uczestniczenia w dużym publicznym wydarzeniu i okazywania radości jaką niesie za sobą październikowe patriotyczne wydarzenie. W dodatku Parada Pułaskiego jest synonimem i uosobieniem wolności, która po wielomiesięcznym pandemicznym zamknięciu dla wielu ludzi była potrzebna do życia jak tlen.

Wśród maszerujących najważniejszą aleją świata byli przedstawiciele polonijnych organizacji i instytucji, parafii i klubów, uczniowie, harcerze, harcerki, zuchy, sportowcy, itd. Byli seniorzy, dorośli, młodzież i dzieci. Była jedna, wielka i zjednoczona Polonia, która chciała pokazać swoją dumę narodową, przywiązanie do wolności, a także oddać honor bohaterowi dwóch narodów – polskiego i amerykańskiego – gen. Kazimierzowi Pułaskiemu oraz św. Janowi Pawłowi II, któremu tegoroczna parada była dedykowana.

Uczestnicy, z którymi rozmawiał “Nowy Dziennik” byli zachwyceni tegoroczną manifestacją polskości na Piątej Alei.

“Brakuje mi słów żeby określić radość jaka mi towarzyszyła podczas tegorocznej parady. Była wspaniała i bardzo udana, a najbardziej cieszy mnie to, że uczestniczyło w niej bardzo dużo młodzieży. Dziękuję bardzo pani Jadzi Kopali i Komitetowi Parady Pułaskiego bo wykonali piękną pracę i mam nadzieję, że będzie tak dalej, a my będziemy mieli okazję reprezentować Polskę i naszą kulturę” – stwierdziła honorowa marszałek Helena Knapczyk, dziękując jednocześnie za to wyróżnienie.

Pięknie prezentowali się przedstawiciele NYPD mający polskie korzenie / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

“Była to naprawdę bardzo udana parada. Dla mnie najlepsza od chwili, w której ja w niej uczestniczę, czyli od lat 70. ubiegłego wieku. Dopisała pogoda, a Jadzia Kopala spisała się na medal. Takich Wielkich Marszałków nam potrzeba” – stwierdziła Krystyna Bladek z Komitetu Głównego Parady Pułaskiego.

“Jestem pod wielkim wrażeniem dzisiejszej parady i okazywanej na niej polskości. Bardzo budujący dla mnie był liczny udział młodzieży bowiem dzięki temu poznają oni naszą tradycję i historię, i na pewno będą ją dalej przekazywać” – stwierdziła Rozalka Godlewska-Michalak.

“Uczestniczę w tych paradach od 30 lat, i muszę stwierdzić, że ta była wyjątkowo piękna. Dopisała pogoda oraz uczestnicy. Była tu nie tylko lokalna Polonia, ale również pojawili się ludzie z Florydy i Chicago. To było coś pięknego” – podkreślił Piotr Michalak.

“Pojawiłam się na Piątej Alei zupełnie przypadkowo ponieważ wybrałam się do Bryant Parku by się trochę zrelaksować. Usłyszałam jednak odgłosy dobiegające zza budynku biblioteki nowojorskiej. Poszłam zobaczyć, co tam się dzieje i byłam totalnie zaskoczona tym co ujrzałam. To była piękna parada. Ciszę się, że Polonia w końcu ożywiła Nowy Jork” – powiedziała Carlen Rowan.

“W moim sercu jest niesamowita radość ponieważ wiedziałam, że Pan Bóg sprawi, że dopisze nam pogoda, ale nie myślałam, że aż tak bardzo dopisze frekwencja. Cieszę się bardzo bo było pięknie, wesoło, i przede wszystkim biało-czerwono. Wszyscy byli szczęśliwi i radośni, a było to widać w uśmiechach i okrzykach uczestników parady” – podkreśliła Jadwiga Kopala.

Wielka Marszałek dodała, że jej szczęście jest tym większe, że właśnie doświadczyła tego, że jej ponad 30-letnie zaangażowanie w pracę przy Paradzie Pułaskiego znalazło odbicie w życzliwości jaką okazali jej wszyscy uczestnicy parady. Prócz tego otrzymała również wiele bukietów kwiatów i prezentów wyrażających wdzięczność.

************

Galeria zdjęć z 84. Parady Pułaskiego: