Personalna i zawodowa satysfakcja

302
Dla Alicji Winnickiej, kurator 14. dystryktu nowojorskiego Wydziału Edukacji, sukcesem zawodowym są osiągnięcia uczniów, nauczycieli i dyrektorów szkół z okręgu, którym kierowała / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

"Uważam, że moim sukcesem jest sukces uczniów, sukces nauczycieli i sukces dyrektorów, z którymi pracowałam przez wiele lat" – podkreśla w rozmowie z "Nowym Dziennikiem" Alicja Winnicka, wieloletnia kurator 14. dystryktu nowojorskiego Wydziału Edukacji, a wcześniej dyrektorka PS 34 na Greenpoincie, która w lipcu przeszła na zasłużoną emeryturę.

Od dwóch miesięcy przebywa pani na emeryturze. Niebawem rozpocznie się nowy rok szkolny, który po raz pierwszy będzie pani obserwowała z boku. Ja się pani czuje w tej nowej rzeczywistości, w roli emerytowanego pracownika nowojorskiego Wydziału Edukacji?
Muszę stwierdzić, że jeszcze chyba nie czuję, że jestem na emeryturze, raczej traktuję to jako przedłużony urlop czy też wakacje. Jednak do emerytury przygotowywałam się przez dłuższy okres czasu, myśląc o tym jak będę mogła jeszcze działać w sferach edukacyjnych czy też angażować się w różne projekty. Oczywiście początek nowego roku szkolnego będzie dla mnie zupełnie inny niż te dotychczasowe ponieważ nie będę w niego zaangażowana, ale na pewno będę śledziła jak rozwijają się nasze programy, jak radzą sobie szkoły, ich dyrektorzy i nauczyciele. Życzę im wszystkiego najlepszego w tym bardzo trudnym okresie następnego, bo drugiego już otwarcia szkół w czasie pandemii.

Wynika z tego, że chyba trudno jest tak z dnia na dzień odciąć się od tego prawie 30-letniego dorobku i przywiązania do pracy.
Chyba nikt spośród nas pracujących z uczniami, nauczycielami czy dyrektorami nie odchodzi z pracy by całkowicie zamknąć za sobą drzwi. Raczej dalej obserwujemy co się dzieje w dziedzinie edukacji, wspomagamy naszych kolegów i koleżanki, oraz na tyle na ile możemy, angażujemy się, dzielimy się doświadczeniami naszego dorobku, prezentujemy nasze zdobyte doświadczenia podczas profesjonalnych konferencji czy też piszemy o szkolnictwie dla różnych wydawnictw. Tak więc to również będzie częścią mojej działalności na emeryturze. Jestem nadal w kontakcie z moją byłą zastępczynią, a także z bardzo dobrze znaną polskim rodzicom Elsą Nunez, która była moją bliską współpracowniczką, szczególnie w sprawach dwujęzyczności. Wszystkie trzy przeszłyśmy na emeryturę w zeszłym roku szkolnym i razem mamy pewne cele, które sobie stawiamy na ten wolny czas.

Alicja Winnicka, jako kurator 14. dystryktu nowojorskiego Wydziału Edukacji była organizatorką odbywających się w Konsulacie Generalnym RP na Manhattanie konferencji dotyczących dwujęzyczności / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Dla wielu osób było to nagłe i zupełnie niespodziewane odejście, tym bardziej, że pani do samego końca była bardzo aktywna zawodowo.
Nie wyobrażam sobie, że mając plan przejścia na emeryturę – a miałam go już ponad rok temu – zaprzestanę swojej działalności czy zaangażowania. Takie rozwiązanie nie wchodziło w grę. Dalej prowadziłam wszystkie projekty w dystrykcie i w Departamencie Edukacji. Poza tym, tak jak napisałam w swoim pożegnalnym liście, odejście na emeryturę w zeszłym roku, w chwili gdy byliśmy w środku pandemii, a przed szkołami, dyrektorami, nauczycielami i rodzicami stało bardzo dużo niewiadomych, dla mnie byłoby nieetyczne. Teraz jestem już trochę spokojniejsza ponieważ wszyscy nabyli doświadczenia, szczególnie w zdalnym nauczaniu i jego połączeniu z funkcjonowaniem szkoły w nieco normalniejszych warunkach

Pani prawie 30-letnia kariera w nowojorskim szkolnictwie to pasmo wielu sukcesów, praktycznie na każdym szczeblu, który pani przechodziła. Co dla pani jest największym osiągnięciem zawodowym i dlaczego?
Gdy objęłam stanowisko kuratora 14. dystryktu to przez całe dziewięć lat jego prowadzenia, zawsze mówiłam żartem – ale w tym było dużo prawdy – że najlepszą pracę w mojej karierze już miałam. Uważam, że siedem lat, które spędziłam w PS 34 jako dyrektor tej szkoły to były jedne z moich najlepszych lat w całej mojej zawodowej pracy. Oczywiście mówi się o zwieńczeniu tych wysiłków nagrodą National Blue Ribbon, ale dla mnie najważniejsze było to jak szkoła się rozwinęła i stała się taką prawdziwą społecznością. Dla mnie wielkim sukcesem było to, że rodzice chcieli by ich dzieci chodziły do tej szkoły, a również to, że moi byli uczniowie z Junior High School 50, czy byli uczniowie z programu nauki angielskiego dla dorosłych przyprowadzali i rejestrowali swoje dzieci w szkole, którą prowadziłam. Tak więc można dużo mówić o sukcesach i nagrodach różnego rodzaju, tym bardziej, że w czerwcu otrzymałam prestiżową Advocacy Award, nagrodę New York State Association for Bilingual Education, ale tu nie chodzi o takie wyróżnienia bowiem dla mnie najważniejsza jest personalna i profesjonalna satysfakcja. Uważam, że moim sukcesem jest sukces uczniów, sukces nauczycieli i sukces dyrektorów, z którymi pracowałam przez wiele lat.

Alicja Winnicka jest ekspertem w sprawach dwujęzyczności / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Czyli najmilej wspomina pani okres prowadzenia szkoły jako dyrektorka.
Tak. Uważam, że to jest najciekawsza praca i najlepsze stanowisko jakie oferuje Departament Edukacji. Będąc dyrektorem ma się bezpośredni kontakt ze wszystkimi, z nauczycielami, uczniami i ich rodzicami oraz z całą szkolną społecznością, którą w jakiś sposób się kreuje. Oczywiście zarówno praca nauczyciela, czy też dyrektora nigdy nie wychodzi z krwioobiegu. W języku angielskim jest na to bardzo ładne określenie: „Once a teacher, always a teacher. Once a principal, always a principal”. Zawsze pozostajemy nauczycielami czy też dyrektorami.

Jaki jest klucz do osiągnięcia sukcesu związanego z budową takiej szkolnej społeczności, która ze sobą chętnie współpracuje, a nawet żyje w pewnej symbiozie?
Myślę, że jednym z najważniejszych aspektów budowy takiej zaangażowanej społeczności jest sztuka słuchania tego czego oczekują rodzice, słuchania tego czego chcą uczniowie oraz słuchania nauczycieli. Wtedy można dobrze kierować szkolną placówką czy nawet dystryktem. Gdy byłam kuratorem, jednym z najważniejszych elementów mojej pracy, a także pasji, było regularne spotykanie się z uczniami. Ja miałam taką radę uczniowską, z którą spotykałam się kilka razy w roku i od nich czerpałam bardzo dużo pomysłów dotyczących tego w jaki sposób można dalej rozwijać nasze programy edukacyjne, a nawet system i metodykę nauczania. Uczniowie zawsze byli moja inspiracją. Tak więc tym kluczem jest słuchanie tych, którzy są bezpośrednio zaangażowani, czyli uczniów, rodziców i nauczycieli oraz wyciąganie wniosków. To jest najlepsza metoda zarządzania szkołą. Oczywiście my mamy wiedzę nabywaną w czasie studiów oraz różnych warsztatów i konferencji, bowiem cały czas się dokształcamy, ale najważniejszy jest bezpośredni kontakt ze swoją szkolną społecznością.

Jako dyrektorka PS 34 – szkoły, która pod pani kierownictwem zdobyła nagrodę National Blue Ribbon przyznawaną przez U.S. Department of Education najlepszym placówkom w kraju – a później jako kurator 14. dystryktu, miała pani okazję przyjrzeć się uczniom z różnych grup etnicznych. Jak na tym tle wyglądają polskie dzieci, jakie jest ich podejście do nauki i czy ewentualnie czymś się wyróżniają?
Polscy uczniowie wnoszą w życie szkół bardzo dużo doświadczeń kulturowych i językowych swoich rodziców. Wiele polskich dzieci, i to nie tylko uczęszczających do PS 34, również chodzi do polskich szkół dokształcających, przez co pielęgnują język polski i czytają literaturę w naszym ojczystym języku. Tak też jest z wieloma uczniami z innych grup etnicznych. Ja zawsze podkreślałam w różnych moich wystąpieniach, także na forum ogólnokrajowym, że dzieci, które były kiedyś tzw. English language learners (korzystały z dodatkowych lekcji języka angielskiego) lub pochodzą z domów, w których mówi się innym językiem niż angielski, odnoszą znaczące sukcesy, ponieważ ich predyspozycje lingwistyczne oraz umiejętności rozwiązywania problemów są zakorzenione w dwóch językach. Uczniowie ci mają możliwość wewnętrznej (podświadomej) negocjacji języka, którego w danym momencie używają. Oni nawet nie wiedzą o tym, że to posiadają, czy też że wykorzystują taką operację. Uważam, że uczniowie dwujęzyczni, a także amerykańskie dzieci, które korzystają z dwujęzycznych programów, mają dużo większe możliwości i świetną pozycję wyjściową do osiągnięcia sukcesu w przyszłości.

Podczas uroczystego zakończenia edukacji w szkole podstawowej PS 34 na Greenpoincie, absolwenci Dual Polish-English Language Program wręczyli kurator Alicji Winnickiej, odchodzącej na emeryturę, bukiet kwiatów i okolicznościową laurkę / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Wspomniała pani o dwujęzyczności, więc pozostańmy może przy niej na chwilę. Pani sukcesem na pewno jest wprowadzenie kilku różnych dwujęzycznych programów w 14. dystrykcie, w tym przede wszystkim Dual Polish-English Language Program w PS 34 na Greenpoincie, który był pierwszą tego typu formą nauczania nie tylko w Nowym Jorku, ale również na całym wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Jego końcowy efekt edukacyjny pozytywnie zaskoczył chyba wszystkich, co było widoczne podczas zakończenia szkoły podstawowej przez pierwszą grupę uczniów korzystających z dwujęzycznego nauczania. W czym, pani zdaniem, tkwi wyjątkowość tego programu?
Będąc na zakończeniu roku szkolnego, o którym pan wspomniał, stwierdziłam, że magia tego programu, i zarazem odpowiedź na pańskie pytanie tkwi w wypowiedziach uczniów, którzy wtedy zabierali głos. Dzieci mówiły płynnie po polsku i po angielsku. Jeden z uczniów, który przemawiał wtedy do rodziców jest również jednym z najlepszych uczestników naszych rejonowych zawodów w debatach, specjalnego programu dyskusyjnego wprowadzonego w 14. dystrykcie. Jednak największym sukcesem Dual Polish-English Language Program jest fakt, że absolwenci PS 34 pięknie mówią w obu językach. Te dzieci są już przygotowane nie tylko do gimnazjum (middle school), ale również do szkół średnich i wyższych. Wnoszą z sobą niesamowitą płynność językową posługując się dwoma językami, a niektóre z nich nawet trzema, przez co są nie tylko dwujezyczni, ale też wnoszą wiedzę o dwóch kulturach.

Czy jest szansa, że absolwenci Dual Polish-English Language Program w przyszłości będą mogli dalej kształcić się w tym systemie?
To jest pewien proces, który niestety trochę trwa. Mieliśmy trudności z wprowadzeniem tego programu w gimnazjach (w klasach 6-8) nawet w języku hiszpańskim, gdzie jak wiadomo jest więcej nauczycieli, którzy mają licencję, a programy nauczania są już opracowane. Obecnie w 14. dystrykcie program ten jest dostępny w trzech szkołach (PS 84, JHS 50 i MS 582). Mieliśmy też trudności z rozwijaniem dwujęzycznego programu z językiem francuskim ponieważ w chwili gdy go otworzyliśmy, to pojawiła się pandemia. Jednak program ten funkcjonuje w IS 318. Dyrektor tej szkoły Leander Eric Windley jest bardzo zainteresowany wprowadzeniem tam polskiego programu, a nawet spotkał się w tej sprawie z rodzicami. Jednak w starszych klasach rodzice mają już inne nastawienie do dwujęzycznych programów niż w podstawówce. Poza tym wybierają oni różne szkoły, tym bardziej, że mieszkają w różnych dzielnicach i chcą by ich dzieci chodziły już same do szkół, a więc te zlokalizowane bliżej są dla nich bardziej odpowiednie. Trudno sprawić by cała dwujęzyczna klasa kończąca ten program w podstawówce przeniosła się do tej samej szkoły, gdzie taki program mógłby być kontynuowany. Jednak pracujemy i będziemy dalej działać w tym kierunku, aby taki program zaistniał, bowiem zobowiązałam się i obiecałam rodzicom, że będę dalej wspomagać ten proces. Również nowy dyrektor PS 34 Alain Beugoms, który był w Polsce na wizycie studyjnej, rozumie polską kulturę i nasze potrzeby, jest zainteresowany rozszerzeniem tego programu na kolejne klasy i szkoły. Tak więc proszę rodziców żeby uzbroili się w cierpliwość i nie dawali za wygraną, a także by dalej wspomagali i rozmawiali na temat kontynuowania dwujęzycznego programu z dyrektorami szkół, do których chodzą ich dzieci.

Dzięki pani nawiązała się również współpraca pomiędzy PS 34 oraz polonijnymi instytucjami i organizacjami, które wspierały funkcjonowanie Dual Polish-English Language Program. Czy po pani odejściu, oraz przejściu na emeryturę przez dyrektorkę PS 34 Carmen Asseltę, ta kooperacja będzie mogła nadal istnieć? Czy wasi amerykańscy następcy będą chcieli ją kontynuować?
Myślę, że śmiało mogę odpowiedzieć twierdząco w imieniu dyrektora PS 34, który na pewno będzie kontynuował wszystkie partnerskie współprace rozpoczęte w tej szkole. Bardzo silna kooperacja nawiązana jest z Instytutem Józefa Piłsudskiego, Centralą Polskich Szkół Dokształcających, Konsulatem Generalnym RP w Nowym Jorku, Fundacją Kościuszkowską i Polsko-Słowiańską Federalną Unią Kredytową. Jestem optymistką jeżeli chodzi o kontynuowanie i dalszy rozwój tej współpracy. Myślę, że każda szkoła z dwujęzycznym program, jeżeli chce odnieść sukces, musi zadbać o współpracę z organizacjami danej grupy etnicznej.

Alicja Winnicka w czerwcu otrzymała prestiżową Advocacy Award, nagrodę New York State Association for Bilingual Education / Foto: ARCHIWUM ALICJI WINNICKIEJ

Czy ma pani jakieś spostrzeżenia, wnioski, lub porady związane z zawodowym doświadczeniem, które chciałaby pani przekazać rodzicom, zwłaszcza tym, którzy mają dylematy dotyczące wyboru szkoły dla swoich dzieci?
Ja również kiedyś przechodziłam przez proces szukania dobrej szkoły dla swojej córki więc mam także spostrzeżenia od tej strony. Uważam, że w Nowym Jorku nie ma lepszej szkoły dla dzieci niż dobra szkoła publiczna. Nauczyciele są świetnie przygotowani i wykształceni, a poza tym cały czas prowadzone są dla nich szkolenia i kursy zawodowe. Podobnie jest z dyrektorami. Tak więc, przy dobrej współpracy z rodzicami szkoły publiczne mają bardzo dużo do zaoferowania, w tym także wiele różnych dodatkowych programów.

Na zakończenie proszę powiedzieć jak zamierza pani spędzić emeryturę. Pytam o ten późniejszy okres, bo po prawie 30 latach pracy w szkolnictwie na pewno należy się pani porządny i zasłużony odpoczynek. Jednak ten też w końcu może się znudzić… więc podejrzewam, że na pewno pani nie pozostanie w bezczynności zbyt długo. Tym bardziej, że na początku naszej rozmowy wspomniała pani o wspólnych projektach ze swoimi współpracownicami, które również niedawno odeszły na emeryturę.
Na pewno będę chciała wykorzystać moje doświadczenie zdobyte przez te lata i dzielić się nim w różnej formie np. poprzez konsultacje dla dyrektorów i nauczycieli, czy też prowadzenie warsztatów na różnych konferencjach oraz pisanie artykułów na temat programów edukacyjnych. Zawsze chciałam to robić, ale do tej pory nigdy nie miałam wystarczająco dużo czasu. Zamierzam także rozwijać projekty, które związane są z moimi prywatno-profesjonalnymi pasjami. Bardzo chciałabym wprowadzić do szkół średnich wiedzę o rotmistrzu Witoldzie Pileckim. Taki wstępny projekt zaczęłam już z Instytutem Pileckiego i wprowadziliśmy go już do dwóch szkół średnich. To jest dobry początek i chciałabym żeby ten projekt rozwinął się jeszcze bardziej, tak jak wcześniej rozwinął się projekt budowania małych biblioteczek, które zostały zaopatrzone w polskie książki oraz anglojęzyczne książki na temat polskich bohaterów i naukowców. Mam jeszcze wiele innych pomysłów w moje głowie i mam nadzieję, że będę miała czas by je zrealizować.

W takim razie trzymam mocno kciuki za powodzenie i sukces związany z tymi projektami, a także życzę dużo spokoju i odpoczynku na emeryturze.
Dziękuję bardzo.

Alicja Winnicka wraz z rodziną i prezydentem Brooklynu Erickiem Adamsem (w środku), który w 2019 roku w ramach Women’s History Month uhonorował ją specjalnym wyróżnieniem jako pierwszą Polkę piastującą stanowisko kuratora szkolnego w Nowym Jorku / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

**********

Alicja Winnicka do USA przyjechała w 1987 roku wraz z mężem i 4-letnią córeczką. Jest absolwentką polonistyki Uniwersytetu Wroclawskiego; w Stanach Zjednoczonych zdobyła tytuł magistra nauczania języka angielskiego, TESOL na Adelphi University, oraz magistra administracji i zarządzania w szkolnictwie na Baruch College. Już jako dyrektor szkoły PS 34, w 2010 roku była stypendystką prestiżowego programu The Cahn Fellows w Teachers College na Columbia University. Swoją karierę zawodową w Nowym Jorku zaczynała jako nauczycielka ESL, równocześnie prowadząc dodatkowe programy nauczania dla uczniów polskich emigrantów oraz zajęcia szkoleniowe dla kadry pedagogicznej wielu nowojorskich szkół publicznych w zakresie nauczania oraz potrzeb polskich uczniów. W 2005 roku została dyrektorem szkoły podstawowej, Oliver H. Perry Elementary PS 34 na Greenpoincie, która pod jej kierunkiem została wyróżniona specjalną nagrodą  państwową – National Blue Ribbon, przyznawaną najlepszym placówkom w USA. W 2012 roku awansowała na pozycję kuratora okręgowego w 14. dystrykcie (Community School District 14) Wydziału Oświaty w Nowym Jorku i pełniła tę funkcję do lipca tego roku zarządzając 26 szkołami publicznymi. Wspierała edukację dwujęzyczną otwierając nowe programy, w tym polski oraz japoński jako pierwsze w nowojorskich szkołach podstawowych. Pod jej kierunkiem, szkoły z 14. dystryktu zdobyły wiele nagród oraz wyróżnień a programy dwujęzyczne stały się przykładami dla innych ośrodków, w mieście oraz w kraju.
Alicja Winnicka otrzymała wiele nagród i wyróżnień za swoje osiągnięcia w edukacji publicznej, w tym: The Professional Achievement Award in Education 2016, Boricua College, oraz wyróżnienie Izby Reprezentatów Kongresu Stanów Zjednoczonych.  W 2018 roku była wyróżniona za pracę w dziedzinie propagowania dwujęzyczności przez Council of the Great City Schools jako jedna z 9 najlepszych kuratorów w całych Stanach Zjednoczonych. W tym samym roku Instytut Piłsudskiego przyznał Alicji Winnickiej prestiżową nagrodę, Marshall Joseph Pilsudski Leadership and Achievemnt Award. Jest członkiem Instytutu Piłsudskiego od ponad 25 lat i aktywnie wspiera jego działalność wśród Polonii oraz we współpracy ze szkolnictwem nowojorskim. W 2019 roku prezydent dzielnicy Brooklyn, Eric Adams w ramach Women’s History Month wyróżnił Alicję Winnicką jako pierwszą Polkę piastującą stanowisko kuratora szkolnego w Nowym Jorku oraz za jej zasługi we wprowadzaniu programów dwujęzycznych w szkołach publicznych. W 2020 roku Alicja Winnicka, jako jedna z wiodących prezenterów oraz gości, mówiła o swojej wizji promowania wielojęzyczności na jubileuszowej konferencji krajowej TESOL (Teachers of English as a Second Language), a w czerwcu 2021 roku otrzymała prestiżową nagrodę od NYS Association for Bilingual Education – Dr. Antonia Pantoja Bilingual Education Advocacy Award. Poza bliską współpracą z Instytutem Piłsudskiego, Alicja Winnicka współpracuje z Centralą Polskich Szkół Dokształcających, z Instytutem Pileckiego, oraz z wieloma kuratorami w mieście Nowy Jork. Jest ekspertem w sprawach dwujęzyczności ale również w organizacji i rozwoju wielu programów wspomagających nauczanie oraz szkoleniu zawodowym dyrektorów i nauczycieli.