Piękne chwile z Dżemem

Tak nowojorska Polonia świętowała 40-lecie działalności zespołu Dżem

132
Zespół Dżem zaprezentował największe przeboje z 40. lat swojej działalności / WOJTEK MAŚLANKA

Były największe przeboje, wspólny śpiew z fanami, a także tradycyjne „sto lat”, odśpiewane przez publiczność tuż przed rozpoczęciem koncertu, gdy muzycy Dżemu zaczęli pojawiać się na scenie. W ten sposób legendarny polski zespół świętował w Nowym Jorku 40-lecie swojego istnienia.

Najważniejszą częścią wizyty Dżemu w Wielkim Jabłku był jubileuszowy koncert, jednak muzycy tej grupy znaleźli czas, aby się spotkać ze swoimi wielbicielami, a nawet odwiedzić ulubione miejsca, w tym sklepy ze sprzętem muzycznym. Chętnie rozdawali autografy i to nie tylko na płytach CD oraz winylach, ale także na koszulkach i gitarach, które fanami przynieśli ze sobą na spotkanie do oddziału Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej na Ridgewood.

URODZINOWY WYSTĘP
Ponad dwie i pół godziny trwał koncert jubileuszowy zespołu Dżem, który odbył się w piątek, 12 kwietnia, w Melrose Ballroom na Queensie. Muzycy tej grupy dwukrotnie wychodzili na bisy, składające się z największych przebojów. Wśród wielu zaprezentowanych piosenek nie zabrakło tych najbardziej charakterystycznych i oczekiwanych przez fanów, jak: „Skazany na bluesa”, „Mała aleja róż”, „Cała w trawie”, „Wokół sami lunatycy”, „Paw”, „Dzień, w którym pękło niebo”, „Sen o Victorii”, „List do M.”, a zwłaszcza „Czerwony jak cegła”, „Wehikuł czasu”, „Whisky” oraz „Naiwne pytania”.

Dwaj żyjący założyciele Dżemu: bracia Adam (z lewej) i Beno Otrębowie / WOJTEK MAŚLANKA

Słowa refrenu tego ostatniego przeboju – „W życiu piękne są tylko chwile” – znają chyba wszyscy i śmiało można powiedzieć, że taki właśnie czas mieli okazję przeżyć ci, którzy pojawili się na piątkowym koncercie, tym bardziej że muzycy zaprezentowali bardzo obszerny wybór swoich piosenek z całego 40-letniego okresu swojej działalności. Wiele z nich miało bardzo zmienione aranżacje i zawierało rozbudowane improwizacje. Niektóre poprzedzone były pięknymi solówkami Jerzego Styczyńskiego, który zaliczany jest do grona najlepszych polskich gitarzystów. Większość przebojów była chóralnie odśpiewana przez publiczność, co było dowodem, że piosenki Dżemu doskonale zna kilka pokoleń jego fanów wypełniających dwupoziomową salę w Melrose Ballroom.

Jerzy Styczyński często poprzedzał znane przeboje swoimi improwizowanymi gitarowymi solówkami / WOJTEK MAŚLANKA

„Całkowicie zdarłam sobie głos. Ledwo mogę mówić, ponieważ cały czas śpiewałam z Maćkiem Balcarem. Dzięki temu świetnie się bawiłam. To jest to, co podczas koncertów lubię najbardziej” – stwierdziła Katarzyna z Ridgewood, która nie opuszcza żadnej okazji, by usłyszeć Dżem na żywo. „Widziałam ich po raz trzeci i za każdym razem podobają mi się jeszcze bardziej. Dzisiaj zagrali chyba wszystkie moje ulubione piosenki. Ten koncert to była jedna z piękniejszych chwil mojego życia” – dodała Klaudia z Maspeth, parafrazując słowa przeboju pt. „Naiwne pytania”.

Wśród publiczności było kilka pokoleń fanów Dżemu / WOJTEK MAŚLANKA

DEBIUT KAEYRY
Urodzinowy koncert grupy Dżem poprzedził występ Karoliny Baran, młodej, urodziwej i bardzo zdolnej wokalistki z Chicago, która mimo iż w Wietrznym Mieście jest już doskonale znana, to w Wielkim Jabłku wystąpiła po raz pierwszy. Nowojorski debiut Kaeyry – bo takiego pseudonimu artystycznego używa Karolina – należy uznać za bardzo udany, bowiem została świetnie przyjęta i nagrodzona ogromnymi brawami przez publiczność, która oczekiwała na zespół Dżem. Zadowolona była także Kaeyra, która przyznała, że obawiała tego występu. „Bardzo mi się tutaj podobało. Miałam świetną wymianę energii z publicznością i fajnie mi się śpiewało” – powiedziała „Nowemu Dziennikowi”.

Kaeyra zaprezentowała materiał ze swojego debiutanckiego albumu „Fountains of Gold”, który wydała w 2017 roku. Zaśpiewała także kilka coverów: „Krakowski spleen” zespołu Maanam, „Królową łez” Agnieszki Chylińskiej, „Creep” z repertuaru zespołu Radiohead oraz „Nothing Else Matters” grupy Mettalica.

Karolina Baran, czyli Kaeyra, zaprezentowała materiał ze swojego debiutanckiego albumu oraz kilka coverów / WOJTEK MAŚLANKA

Karolina Baran w maju skończy 18 lat i mimo młodego wieku ma już kilka znaczących osiągnięć. Jest laureatką wielu prestiżowych festiwali, a jej autorska piosenka „Together (What We Have Done)” pojawiła się na płycie „Muzyczne rodowody”, wydanej w Polsce przez Fabrykę Zespołów. W 2015 roku wraz z grupą Profusion otrzymała trzy nagrody na festiwalu im. Krzysztofa Klenczona w Pułtusku oraz indywidualną nagrodę specjalną dla najlepszego wokalisty.

Jest absolwentką Summer Shot Camp College Musicians Institute College in Hollywood w Kalifornii, gdzie miała zajęcia wokalne z najlepszymi nauczycielami śpiewu w Stanach Zjednoczonych. Wzięła udział w 13. edycji programu American’s Got Talent i otrzymała cztery razy „Tak”. W 2016 roku nawiązała współpracę z zespołem Postmodern Jukebox, z którym nagrała dwie piosenki „Time After Time” z repertuaru Cyndi Lauper oraz wspomniany wcześniej przebój „Nothing Else Matters”. Jej wersja piosenki z repertuaru zespołu Metallica ma już na Facebooku 23 mln wejść, a na YouTube prawie 5 mln odtworzeń.

Obecnie Kaeyra pracuje nad nowym materiałem. „Cały czas piszę nowe piosenki i co miesiąc latam do Los Angeles, by je rejestrować. Płyta powinna pojawić się jeszcze w tym roku, a niebawem wyjdzie pierwszy singiel” – zdradziła młoda wokalistka, która swoją debiutancką płytę nagrała w wieku 15 lat. Otrzymała również propozycję nagrania albumu w Polsce, jednak na razie chce zająć się wydaniem płyty w Stanach Zjednoczonych. Podobnie jak na „Fountains of Gold”, będą na niej piosenki zaśpiewane tylko po angielsku. Natomiast Kaeyra chętnie śpiewa po polsku na koncertach, czego dowód dała również podczas piątkowego występu w Melrose Ballroom.

DŻEM NA RIDGEWOOD
Dzień przed jubileuszowym koncertem, w czwartek, 12 kwietnia, muzycy legendarnej polskiej grupy Dżem odwiedzili siedzibę Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej na Ridgewood. W zorganizowanym tam spotkaniu wzięło udział około 50 fanów zespołu, którzy przyszli zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia z muzykami, otrzymać ich autografy na płytach, koszulkach, a nawet gitarach, a także porozmawiać na temat jubileuszowych występów grupy.

„40-lecie jest ukoronowaniem naszej działalności, ale każdy pojedynczy koncert zarówno w roku jubileuszowym, jak i w latach poprzednich był dla nas równie ważny” – podkreślał Maciej Balcar, wokalista współpracujący z Dżemem od 2001 roku. Fani pytali także o repertuar, jaki zespół przygotował na jubileuszową trasę oraz o nową płytę. „Jako że jest to 40-lecie naszej działalności, to sięgnęliśmy wstecz i przypominamy parę utworów, które chętnie gramy i lubimy, a nowe piosenki pojawią się nieco później” – wyjaśniał Beno Otręba, basista i zarazem jeden z założycieli Dżemu. Dopytywano się także o to, jak muzycy reagują na śpiew publiczności podczas koncertów.

„Wspólne śpiewanie z fanami jest dla nas bardzo krzepiące i daje nam siłę do tego, by cały czas móc występować i spotykać się z publicznością na koncertach” – wyjaśniał Macej Balcar.
Podczas spotkania w tle cały czas grane były przeboje Dżemu, a poza tym jego uczestnicy mogli otrzymać w prezencie słoik dżemu ufundowany przez PSFCU. Rozlosowano także bilety na piątkowy koncert.

Zespół Dżem z pracownicami oddziału PSFCU z Ridgewood. Od lewej: Maciej Balcar, Jerzy Styczyński, Beno Otręba, Janusz Borzucki oraz Jerzy Piotrowski / WOJTEK MAŚLANKA