Pilna potrzeba łóżek i respiratorów

335
EPA-EFE/Kevin Hagen

Na wtorkowej konferencji prasowej w Javits Convention Center, gdzie powstał jeden z czterech tymczasowych szpitali, gubernator Nowego Jorku oświadczył, że liczba chorych podwaja się co trzy dni. Pilnie potrzeba nie tylko kolejnych miejsc w placówkach zdrowia, ale respiratorów, bez których będzie niemożliwe ratowanie życia najciężej chorych. 

“Mamy najwyższy i najszybszy wskaźnik infekcji” – powiedział Cuomo dodając, że to, co dzieje się w Nowym Jorku, rozprzestrzeni się na Kalifornię, Waszyngton i inne stany. W tej chwili w nowojorskich szpitalach jest ok. 4 tys. respiratorów. Już zamówionych zostało dodatkowych 7 tys. ale koniecznych jest co najmniej 40 tys. “Nasi lekarze eksperymentują używając jednego respiratora dla dwóch pacjentów. Na razie nie mamy żadnych innych opcji. Próbowaliśmy już wszystkiego” – mówił gubernator. Poinformował, że Federal Emergency Management Agency ma przesłać do szpitali w stanie 400 wentylatorów, a to zdecydowanie za mało. “400, jak potrzebnych jest 30-40 tysięcy w ciągu najbliższych 14 dni? – grzmiał Andrew Cuomo.  Jakiś czas później, w odpowiedzi na apel gubernatora, przedstawiciele rządu poinformowali, że zwiększona została liczba niezbędnego sprzętu do ratowania życia ludzkiego. Do Nowego Jorku ma trafić co najmniej kilka tysięcy respiratorów.

EPA-EFE/Kevin Hagen

Szczyt zachorowań w stanie ma nastąpić, jak szacują służby gubernatora, w ciągu dwóch do trzech tygodni. Obszar obejmujący Nowy Jork, New Jersey, Long Island i południowy Connecticut, ma najwyższy „wskaźnik zakażania” w kraju. Prawie 1 na 1000 osób w regionie zachoruje. To pięć razy więcej niż w innych częściach USA.