Planował zamach na synagogę i bar LGBT

319

Pracownik firmy ochroniarskiej, Conor Climo związany z grupą neonazistów został aresztowany przez służby federalne pod zarzutem planowania zamachów. Celem miały być między innymi: synagoga w Las Vegas i lokal dla mniejszości seksualnych. Podczas przesłuchania 23-latek miał powiedzieć agentom FBI, że nienawidzi „czarnych, Żydów oraz członków ruchu LGBT”.

Do aresztowania doszło w stanie Nevada. Climo miał posiadać materiały wybuchowe i szykować zamach. Ofiarami mieli być Żydzi, Afroamerykanie, a także między innymi osoby homoseksualne. Wcześniej FBI zarejestrowało jego internetowe kontakty z „ekstremistycznymi organizacjami białych suprematystów” – informuje biuro prokuratora Las Vegas. Rozmowy miały dotyczyć między innymi ataków z użyciem koktajli Mołotowa oraz zaimprowizowanych ładunków wybuchowych. 

Jeden z podstawionych agentów FBI, udający skrajnego ekstremistę, nawiązał kontakt z 23-latkiem. Conor Climo powiedział funkcjonariuszowi o swoich planach dokonania zamachu między innymi na synagogę w Las Vegas oraz lokale popularne wśród społeczności LGBT. Przyznał  tajnemu informatorowi, że jest podekscytowany perspektywą przeprowadzenia swoich ataków. Podczas czatów online Climo często stosował obelgi rasowe, antysemickie i homoseksualne. W zarekwirowanym notatniku zatrzymanego znaleziono schematy budowy bomby oraz zaznaczone miejsca potencjalnych ataków. Conor Climo miał również proponować formowanie szwadronu snajperów, a także rekrutować osoby bezdomne do obserwacji miejsc wskazanych jako potencjalne cele. Kolejna rozprawa zaplanowana jest na 23 sierpnia. Mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia oraz kara pieniężna w wysokości 250 tys. dolarów. 

Jak wynika ze zgromadzonych dowodów, Climo kontaktował się z grupami szerzącymi ideologię białej supremacji. Przedstawiał się jako członka Feurerkrieg Division, jednej z grup popierającej ataki na Afroamerykanów, Żydów, a także m.in. na osoby  homoseksualne. 23-latek miał się też interesować neonazistami, bronią i wojnami. We wrześniu 2016 r. jedna z lokalnych stacji telewizyjnych poinformowała, że Climo, mianował się strażnikiem osiedla, spaceruje po nim uzbrojony w karabin maszynowy AR 15, nóż i krótkofalówkę. Miał na sobie kamizelkę kuloodporną.  Dziennikarzom oświadczył, że robi to, by inni sąsiedzi czuli się bezpiecznie. Przedstawił się jako ochotnik patrolujący okolicę, na wypadek, jakby ktoś obcy próbował wejść na teren osiedla. Swoich sąsiadów zapewniał, że nikomu nie planuje zrobić krzywdy i nie zrobi nic wbrew Konstytucji, ale nie był przekonujący, bo na nagraniu widać, jak mieszkańcy pośpiesznie udają się do swoich domów i samochodów. Po publikacji materiału w lokalnej telewizji, mężczyzna zrezygnował z patrolowania osiedla. Licencje konieczną do pracy w firmie ochroniarskiej dostał we wrześniu 2016 r. Pracował, jako strażnik, do czasu aresztowania przez policję, a więc przez prawie 3 lata.