Po debacie

569

Ostre starcia, personalne ataki, wzajemne oskarżenia, dyskusje z prowadzącym i chaotyczne wymiany zdań – tak wyglądała pierwsza telewizyjna debata w amerykańskich wyborach prezydenckich. Donald Trump kwestionował dokonania Joe Bidena jako polityka i ostrzegał przez oszustwami wyborczymi. Kandydat demokratów przekonywał, że prezydenta USA nie obchodzi los zwykłych ludzi.

Donald Trump od początku przeszedł do ofensywy. Chwalił się swoimi sukcesami i przekonywał, że Joe Biden ma w swojej karierze niewiele osiągnięć. „Powiem Ci Joe, że w ciągu 47 miesięcy osiągnąłem więcej niż ty przez 47 lat” – mówił prezydent USA. Donald Trump przedstawiał siebie jako obrońcę amerykańskich wartości przed radykalnymi demokratami. Joe Biden argumentował, że prezydent USA poniósł porażkę w walce z koronawirusem, przez co doprowadził do kryzysu gospodarczego i że dolewa oliwy do ognia w sporach rasowych. „Jesteś najgorszym prezydentem w historii Ameryki, daj spokój” – mówił Biden. Donald Trump często przerywał Bidenowi i spierał się z prowadzącym debatę dziennikarzem Fox News Chrisem Wallasem. Podczas jednej z wymian zdań Joe Biden kazał Donaldowi Trumpowi się zamknąć i nazwał go clownem. Komentatorzy ocenili, że dyskusja pomiędzy Donaldem Trumpem, a Joe Bidenem należała do najbardziej chaotycznych w historii debat prezydenckich w USA.