„Pokój ludziom wszem”

Wirtualne kolędowanie z konsulem generalnym i polonijnymi artystami

876
W projekcie "Pokój ludziom wszem" wzięło udział około 20 artystów / Foto:WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Nietypową formę życzeń świątecznych, obejmujących również przesłanie na 2021 rok, zaproponował całej Polonii, a także naszym rodakom w Polsce, Konsulat Generalny RP w Nowym Jorku. Jest nią soniczno-wizualna pocztówka muzyczna, zawierająca dwie popularne kolędy połączone ze znanym amerykańskim evergreenem bożonarodzeniowym. W projekcie wzięli udział polonijny muzycy oraz konsulowie z manhattańskiej placówki dyplomatycznej.

„Cicha noc”, „Rocking Around the Christmas Tree” oraz „Bóg się rodzi” złożyły się na świąteczną wiązankę zarejestrowaną w formie wideoklipu, który można zobaczyć i posłuchać w mediach społecznościowych Konsulatu Generalnego RP w Nowym Jorku. W dodatku każdy może ten teledysk wykorzystać i przesłać dalej, tak by dotarł do jak największej liczby ludzi.

„Wybór padł na utwory dotykające kultur, w których się tutaj poruszamy. Całość rozpoczyna ‚Cicha noc’ w języku polskim i angielskim, bo jest to najbardziej międzynarodowa kolęda, jaką zna świat. Następnie pojawia się dosyć wesoły i żywiołowy amerykański standard ‚Rockin’ Around The Christmas Tree’, który myślę, że wszyscy tutaj w Ameryce znają. Kończymy natomiast taką najbardziej wzniosłą nutą, czyli jedną z najpiękniejszych polskich kolęd ‚Bóg się rodzi’ zwłaszcza z ostatnią zwrotką ‚Podnieś rękę, Boże Dziecię, błogosław ojczyznę miłą’ – wyjaśnia konsul generalny Adrian Kubicki, pomysłodawca całego projektu. Dodaje, że niezależnie od tego, z czym każdy z nas kojarzy słowo ojczyzna – czy to z Polską, Ameryką czy też ze swoją wewnętrzną, duchową postawą – to „warto, by te słowa wybrzmiały” ze względu na zawarte w nich przesłanie.

Pomysłodawcą projektu był konsul generalny Adrian Kubicki, który również zagrał na fortepianie / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

GENEZA ŚWIĄTECZNEJ AKCJI
Pomysł na taką formę wyrażenia życzeń świątecznych wyszedł od konsula generalnego.

„Zrodził się on w mojej głowie pod koniec listopada i wynikał ze smutnej refleksji, że w tym roku, raczej do żadnego innego osobistego spotkania świątecznego z Polonią dojść nie może z uwagi na koronoawirusa” – wyjaśnia Adrian Kubicki i dodaje, że mając na uwadze taką wizję od razu zastanawiał się, czy można to czymś zastąpić. Szybko wpadł na dosyć odważny, ale i bardzo ciekawy pomysł…

„Postanowiłem zaprosić jak największą liczbę muzyków do jednoczącego projektu polegającego na wspólnym zaśpiewaniu składanki kolęd” – wspomina konsul generalny.

Nagranie kolęd odbyło się w pięknych salach pałacu DeLamara, w którym mieści się siedziba Konsulatu Generalnego RP w Nowym Jorku / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Do projektu zaproszonych zostało prawie dwudziestu artystów z polonijnego świata muzycznego. W gronie wokalistów znaleźli się: Stan Borys, Wojciech Bukalski, Małgorzata Staniszewska, Karolina Wojteczko, Magdalena Bałdych, Dawid Czajka z zespołu Dzieci PRL-u, Tomaczek Bednarek i Tomasz „Junior” Popławski.

Z kolei jako instrumentaliści wystąpili: saksofonista Krzysztof Medyna, skrzypaczki Kinga Augustyn i Ania Pasternak, gitarzyści Tomaczek Bednarek i Piotr Klassek oraz Dawid Czajka wykorzystujący instrumenty perkusyjne. Skład ten uzupełnił polonijny promotor Grzegorz Fryc, który przy okazji powrócił do swoich starych rockowych korzeni muzycznych i zasiadł za perkusją.

Do grona instrumentalistów dołączyli również konsulowie Adrian Kubicki grający na fortepianie i Mateusz Gmura grający na gitarze basowej, którzy mimo że na co dzień zajmują się sprawami dyplomatycznymi, to mają za sobą spore doświadczenie muzyczne, a nawet – jak w przypadku konsula generalnego – ukończoną średnią szkołę muzyczną.

Nad całością od strony aranżacyjnej czuwał kompozytor i dyrygent Jakub Polaczyk. Realizacją wideo zajął się Maciej Beres z Akin Films, a rejestracją audio Krzysztof Bućko. Z kolei za scenografię i sprzęt odpowiedzialne były osoby z ekipy Dzieci PRL-u Productions. Wszyscy artyści wystąpili w tym projekcie pro bono.

Realizacja projektu „Pokój ludziom wszem” połączyła artystów zajmujących się muzyką zawodowo i amatorsko. Od lewej: konsul generalny Adrian Kubicki, Karolina Wojteczko, Kinga Augustyn, Stan Borys (siedzi na krześle), Krzysztof Medyna i konsul Mateusz Gmura / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

IDEA PROJEKTU
„Artyści którzy się tutaj zgromadzili, w większości nigdy ze sobą wspólnie nie występowali na jednej scenie, i na pewno nie było ich tutaj nigdy razem pod jednym dachem konsulatu. Myślę, że to jest bardzo ciepły i pozytywny sygnał wysłany do Polonii, że takie zjednoczenie, zwłaszcza w tym trudnym czasie, jest nie tylko możliwe, ale się dzieje. To jest taka dobra zapowiedź 2021 r., który mamy nadzieję, że będzie lepszy” – podkreślił Adrian Kubicki.

Konsul generalny dodał, iż ma nadzieję, że ten projekt muzyczny jest pierwszym ale i zarazem ostatnim realizowanym w internecie, oraz że kolejne tego typu pomysły będą się już odbywały z udziałem publiczności.

„Życzę sobie, Polonii i wszystkim tutaj zgromadzonym, żeby w 2021 r. nasz projekt muzyczny rozwijał się również na żywo” – stwierdził szef nowojorskiej placówki konsularnej. Przy okazji wyraził słowa podziękowania skierowane do wszystkich zawodowych artystów za udział w tym projekcie, oraz za życzliwe przyjęcie jego i konsula Mateusza Gmurę do grona profesjonalnych muzyków. Zwrócił również uwagę na współpracę i atmosferę jaka istniała podczas nagrywania kolęd.

Sala, w której były dokonywane nagrania, został odpowiednio udekorowana. Na zdjęciu z przodu: Anna Pasternak, Magdalena Bałdych, Tomaczek Bednarek i Małgorzata Staniszewska. Z tyłu: konsul Mateusz Gmura Grzegorz Fryc, Dawid Czajka i Tomasz Popławski / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

„Warstwa muzyczna była dla nas ważna, ale szczerze powiedziawszy najważniejsze było to, że wykonaliśmy to wszyscy razem i od serca” – zaznaczył Adrian Kubicki.

O odpowiedniej współpracy mówił również Grzegorz Fryc z Gram-X Promotions, który nie tylko zagrał na perkusji, ale również koordynował całość od strony organizacyjnej.

„Ideą projektu było to, żeby wzięli w nim udział artyści polonijni, i to był punkt wyjściowy. Nieważne było to czy są artyści rockowi, jazzowi, operowi, czy folkowi. Chcieliśmy żeby była różnorodność stylów i gatunków muzycznych, a nawet różnorodność poglądów politycznych. I to nam się udało zrealizować w tym projekcie. Najważniejsze, że wszyscy zjednoczyli się przy realizacji tak fajnego pomysłu, żeby wysłać ‚pokój ludziom wszem’, jak to brzmi w tytule tego projektu i w jednej z kolęd, a także dali z siebie trochę radości, nadziei i pozytywnej energii. Polonijni artyści z Nowego Jorku pokazali, że żyjemy, że jest światło i nadzieja, oraz że fajne rzeczy się tutaj dzieją. To dobry znak na przyszłość i sygnał, że niebawem wszyscy wyjdziemy z tego pandemicznego letargu” – stwierdził Grzegorz Fryc.

Jedną z solistek była mezzosopranistka Karolina Wojteczko / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Przy okazji zdradził, że artyści, którym zaproponował udział w realizacji tego projektu byli do niego bardzo pozytywnie nastawieni, ale niestety nie każdy z nich był dostępny by móc wziąć udział w próbach i nagraniu kolęd. Jednak wszyscy reagowali entuzjastycznie.

„Każdy był podekscytowany i wdzięczny, że może w czymś takim brać udział. Wszyscy się cieszyli bo jak wiadomo artyści są głodni koncertów, a każdy z nich ma już kilkumiesięczną przerwę jeżeli chodzi o występy. Dlatego potraktowali to jako fajną okazję, by wyjść z domu i zaprezentować się po raz kolejny, a także podzielić się ze światem swoim talentem i umiejętnościami” – wyjaśniał Grzegorz Fryc. Również dla polonijnego promotora i producenta koncertowego projekt ten stanowił zawodowe wyzwanie.

„W pewnym sensie przypomniałem sobie sprawy organizacyjne i znów poczułem adrenalinę oraz pewien dreszczyk emocji” – zdradził w rozmowie z „Nowym Dziennikiem”.

Podczas nagrań panowała wyśmienita atmosfera. Od lewej: Magdalena Bałdych, Grzegorz Fryc, Dawid Czajka, Tomaczek Bednarek, Tomasz Popławski i Wojciech Bukalski / Foto:WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

PRZEŻYJMY TO JESZCZE RAZ
Projekt „Pokój ludziom wszem” nie ogranicza się tylko do nagrania kolęd i udostępnienia wideoklipu w internecie. Ta „dźwiękowa kartka świąteczna” prócz opisanego wcześniej przesłania ma również zachęcić wszystkich do wspólnych wspomnień i ponownego przeżywania pięknie spędzonych świąt Bożego Narodzenia w latach wcześniejszych. Ma pobudzić wszystkich do pewnej refleksji, a być może nawet docenienia tego, na co w przeszłości nie zwracało się uwagi, zarówno w życiu prywatnym jak i zwykłej codzienności i normalności, która w ostatnich miesiącach została mocno zachwiana przez pandemiczne ograniczenia.

„Chcemy, żeby w tym projekcie wzięli również udział Polacy, którzy tutaj mieszkają. Dlatego zaprosiliśmy ich do wysyłania zdjęć do konsulatu. Będą one publikowane w specjalnych galeriach na naszym Facebooku po to, żeby można sobie w czasie świąt je pooglądać i powspominać – wyjaśnia konsul generalny. – Skoro już rozmawiamy o świętach 2020, to życzę wszystkim takiego czasu spędzonego na refleksji i ciepłych wspomnieniach. Myślę, że to jest dobry moment, żeby otworzyć swoje stare albumy, przejrzeć rodzinne zdjęcia i przypomnieć sobie jak to świętowanie wyglądało kiedyś, być może nawet z osobami, których już nie ma między nami. Warto ciepło o nich pomyśleć, spędzić ten czas troszeczkę na taką nostalgiczną nutę ale ostatecznie z ciepłem w sercu” – zachęca Adrian Kubicki. Osoby chcące podzielić się swoimi archiwalnymi świątecznymi zdjęciami mogą je przesłać na adres: [email protected]pl.

Artyści podczas pracy nagraniowej świetnie się ze sobą rozumieli. Od lewej: Krzysztof Medyna, Anna Pasternak i konsul Mateusz Gmura / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

RADOŚĆ ZE WSPÓLNEGO KOLĘDOWANIA
Podczas kilkugodzinnej sesji nagraniowej mającej miejsce w czwartek, 17 grudnia, w pięknych salach pałacu DeLamara, w którym mieści się siedziba Konsulatu Generalnego RP na Manhattanie, panowała iście radosna i świąteczna atmosfera. Wszyscy artyści byli bardzo zadowoleni z udziału w tym przedsięwzięciu, w dodatku podczas nagrań dali z siebie wszystko i zaprezentowali się z jak najlepszej strony.

Wydarzenie to było dla wielu z nich pierwszym występem od wielu miesięcy. Dlatego wszyscy podkreślali jak wielkie znaczenie dla polonijnego świata artystycznego miał pomysł konsula generalnego dotyczący tego projektu. Ale chyba jednak praca przy nagraniach wiązanki kolęd miała największy pozytywny wpływ na Stana Borysa. Dla tej legendy polskiej piosenki była ona związana z powrotem do działalności artystycznej po prawie dwóch latach przerwy. Miało to związek z jego ciężką chorobą jaką przeszedł, z udarem niedokrwiennym i częściowym paraliżem.

Dla Stana Borysa (z lewej) udział w projekcie „Pokój ludziom wszem” był jednocześnie powrotem na scenę po prawie dwóch latach przerwy spowowanej chorobą. Obok stoi Krzysztof Medyna / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Z każdą minutą sesji nagraniowej jego twarz była bardziej radosna i zadowolona, i to nie tylko z powodu tego, że znów znalazł się w towarzystwie innych artystów, ale również z faktu coraz lepszej kondycji zdrowotnej. Mimo że w nagraniu miał za zadanie tylko wyrecytować fragment kolędy „Bóg się rodzi”, to z każdym podejściem do kolejnych nagrań coraz bardziej włączał się w śpiew fragmentów kolęd wykonywanych przez wszystkich artystów. To był dowód na to, jak bardzo – prócz normalnej rekonwalescencji – potrzebna mu jest scena, a przede wszystkim śpiew, który dodaje mu skrzydeł i czyni go wręcz tą wyśpiewaną przed laty „jaskółką (…) wydartą z piersi wiatru”.

„Cieszę się, że mogłem wziąć udział w takim wspaniałym projekcie, w kolędzie, i głoszeniu z Nowego Jorku nowiny dla całego świata. Cieszę się, że mam do czynienia z muzykami i bardzo profesjonalną organizacją, oraz że konsulat stanął na wysokości zadania związanego z realizacją świątecznego programu. Cieszę się, że tu jestem” – podkreślał Stan Borys w rozmowie z „Nowym Dziennikiem”.

Nad całością projektu od strony aranżacyjnej czuwał kompozytor i dyrygent Jakub Polaczyk (z prawej)/ Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Zadowolenia nie krył również Jakub Polaczyk, odpowiedzialny za aranżację i muzyczną stronę występu. „Było to dla mnie duże doświadczenie i myślę, że przy okazji tego projektu powstało dużo dobrej energii. Było mi bardzo miło i przyjemnie poprowadzić ten koncert. To było bardzo ciekawe doświadczenie w moim życiu” – zaznaczył artysta, który jest kompozytorem i muzykiem wykształconym klasycznie.

Dlatego też spotkanie z wykonawcami zajmującymi się na co dzień innymi rodzajami muzyki było dla niego pewnego rodzaju wyzwaniem. „Dużo zrobiliśmy razem, ja miałem trochę sugestii jeżeli chodzi o aranżację, ale starałem się za dużo nie narzucać ponieważ chciałem, żeby to był nasz wspólny projekt, w którym nad utworami pracujemy podczas próby” – wyjaśniał kulisy pracy przy opracowywaniu koncepcji całości nagrań.

Wśród artystów biorących udział w projekcie „Pokój ludziom wszem” wystąpiła również mieszkająca w New Jersey Magdalena Bałdych, finalistka „The Voice of Poland”. Z tyłu stoi Tomasz „Junor” Popławski / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

„Miałem też parę wskazówek jeśli chodzi o pewne połączenia pomiędzy kolędami. Jednak przede wszystkim moja praca ograniczyła się trochę jakby do roli dyrygenta w orkiestrze, który musiał ten cały, duży skład utrzymać w ryzach, tym bardziej, że każdy z muzyków miał inny temperament” – dodał Jakub Polaczyk. Zagrał też na dziecięcym pianinie dodającym uroku i nieco dźwięczącego klimatu do wykonywanych kolęd.

„To jest zabawka mojego syna, która wniosła trochę takiej dziecinności do nagrań i jednocześnie wzbogaciła je, oraz dodała im brzęczącego, a nawet trochę gwiazdkowego elementu” – stwierdził kompozytor.

W świątecznym projekcie na gitarze basowej zagrał konsul Mateusz Gmura / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Z kolei konsul Mateusz Gmura cieszył się nie tylko z powodu dobrej atmosfery panującej podczas nagrań i ciekawej aranżacji zaśpiewanych kolęd, które na pewno przekażą klimat jaki panował podczas ich rejestracji. Był bardzo zadowolony, że udało się sfinalizować pomysł konsula generalnego Adriana Kubickiego, a przede wszystkim uaktywnić muzycznie pracowników konsulatu.

„Pewna próby zorganizowania występów konsulów były już robione wcześniej. Niestety nie udało nam się tego dokonać za czasów konsula Macieja Golubiewskiego (który również gra na fortepianie i perkusji – przypis WM ), ale wraz z pojawieniem się konsula Adriana Kubickiego sprawa nabrała odpowiedniego pędu – podkreślał Mateusz Gmura. Dodał, że mimo iż Covid-19 zepsuł i zablokował nam wiele rzeczy, to jednak dał nam również nowe możliwości, czego przykładem może być projekt „Pokój ludziom wszem”.

Projekt „Pokój ludziom wszem” połączył wykonawców reprezentujących różne pokolenia artystów. Od lewej: Karolina Wojteczko, Kinga Augustyn, Stan Borys, Krzysztof Medyna i Anna Pasternak / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

„Była to świetna okazja ku temu żeby artyści z różnych ‚parafii muzycznych’ mogli się spotkać wraz z nami konsulami w jednym miejscu oraz zrobić coś dobrego i szczytnego. Uważam, że jest to pewna innowacja, a nawet jeśli kiedyś ktoś praktykował coś podobnego, to my zrobiliśmy coś swojego i ciekawego dla naszej lokalnej nowojorskiej Polonii” – powiedział konsul ds. polonijnych. Wyraził również nadzieję, że taka forma życzeń świątecznych spodoba się Polonii, i zechce ona poświęcić z rodziną kilka minut na wysłuchanie trzech kolęd przez nich nagranych. „Ja jestem za tym, żeby to było wydarzenie cykliczne, oczywiście jeśli nic nam w tym nie przeszkodzi” – dodał na zakończenie Mateusz Gmura.

Wśród artystów biorących udział w projekcie „Pokój ludziom wszem” wystąpiła również mieszkająca w New Jersey Magdalena Bałdych, finalistka „The Voice of Poland”. Z tyłu stoi Tomasz „Junor” Popławski / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Podobnego zdania jest pomysłodawca projektu, który stwierdził, że muzyka powinna być obecna w Konsulacie Generalnym.

„Muzyka to jest taki język, który łączy różne narody. Bez względu na miejsce i ograniczenia w podróżowaniu wszyscy ten język rozumiemy. Co prawda każdy odbiera go na swój sposób, ale możemy się nim porozumiewać. Myślę też, że jest to również, w pewnym sensie, taki naturalny język dyplomacji. Dlatego uważam, że konsulat powinien być miejscem otwartym na muzykę. Widzę, że artyści też tego potrzebują. Jestem przekonany – mimo tego że oczywiście nie wiem jak ten teledysk zostanie odebrany – że Polonia również tego potrzebuje. Każdy z tych muzyków robi karierę w jakimś tam obszarze swojego działania, ale warto żeby się pokazywali pod gościnnym dachem konsulatu” – podkreślił konsul generalny Adrian Kubicki.

Warto dodać, że podczas prac związanych z rejestracją kolęd, na zewnątrz budynku padał gęsty śnieg, pierwszy podczas tegorocznego przedświątecznego okresu, co dodało jeszcze większej magii i bożonarodzeniowego klimatu podczas pracy nad tym projektem.

******