Policjant nie zostanie postawiony w stan oskarżenia

312

Amerykański Departament Sprawiedliwości nie postawi w stan oskarżenia nowojorskiego policjanta, który brał udział w aresztowaniu Erica Garnera. 43-latek został zatrzymany na jednej z ulic na Staten Island, gdzie sprzedawał nielegalnie papierosy. Stawiał opór w trakcie aresztowania więc policjanci użyli siły, tuż po zatrzymaniu Garner zmarł. Do zdarzenia doszło w 2014 r.

Rodzina 43-latka o śmierć mężczyzny oskarżyła jednego z policjantów Daniela Pantaleo. Stwierdzili, że funkcjonariusz zbyt mocno przydusił Erica Garnera i nie puszczał go mimo, że Garner krzyczał, że nie może oddychać. Chory na astmę Afroamerykanin zmarł. Eksperci z biura nowojorskiego koronera orzekli, że śmierć mężczyzny „była wynikiem ucisku na szyję, ucisku na klatkę piersiową oraz ułożenia ofiary w niedogodnej pozycji podczas fizycznego obezwładniania”. Astma, choroba serca oraz otyłość zostały uznane za czynniki, które przyczyniły się do śmierci Garnera. Kilka lat temu nowojorska ława przysięgłych uznała, że policjant nie może zostać postawiony w stan oskarżenia, gdyż nie ma dowodów, by oskarżyć go zabójstwo. Taka decyzja doprowadziła do masowych protestów w trakcie których rozwścieczony tłum krzyczał na ulicach Nowego Jorku m.in. – „chcemy martwych policjantów, chcemy ich martwych już teraz”. 

Także Amerykański Departament Sprawiedliwości poinformował właśnie, że nie widzi podstaw, by postawić w stan oskarżenia funkcjonariusza NYPD, gdyż nie ma podstaw do postawienia mu zarzutów zabójstwa. Eric Garner został zatrzymany w lipcu 2014 r. za sprzedawanie papierosów bez zezwolenia. Skarżyli się na to właściciele okolicznych sklepów twierdząc, że psuje im to biznes. Zarzucali też policji bezczynność. W końcu Garner został zatrzymany i to właśnie w trakcie aresztu doszło do tragedii. W czasie akcji został nagrany filmik przez przechodniów, na którym widać, jak policjanci mocują się z 43-latkiem. Mimo wielokrotnych poleceń, mężczyzna stawiał opór. W końcu funkcjonariusze przewrócili go na ziemie. Zajście stało się pretekstem do wielomiesięcznej debaty o rzekomej brutalności policji, a nawet rzekomych rasistowskich uprzedzeniach. W internecie pojawiły się apele o zorganizowania protestów podobnych do zamieszek w Ferguson. Pół roku po zdarzeniu, w grudniu 2014 r. doszło do zamordowania dwóch nowojorskich policjantów. Sprawca napisał w internecie, że jest to „zemsta za Erica Garnera”.  Bliscy 43-latka wywalczyli prawie 6 mln odszkodowania od miasta za śmierć mężczyzny. Pieniądze wypłacono w ramach ugody.