Policjant zwolniony za aresztowanie

557
Szef Police Benevolent Association uważa, że zwolnienie Daniela Pantaleo jest decyzją skandaliczną FOTO: EPA-EFE/JUSTIN LANE

Daniel Pantaleo, były już funkcjonariusz nowojorskiej policji został dyscyplinarnie zwolniony z pracy. Sprawa ma związek z aresztowaniem 43-letniego Erica Garnera na Staten Island. Mężczyzna stawiał opór więc policjanci użyli siły. Tuż po zatrzymaniu Garner zmarł. Do zdarzenia doszło w 2014 r. 

Niedawno zakończył się proces, w którym miało się rozstrzygnąć czy były policjant usłyszy zarzut zabójstwa. Rodzina aresztowanego twierdziła bowiem, że to właśnie Daniel Pantaleo jest winny śmierci mężczyzny. Miał go zbyt mocno przyduszać w trakcie zatrzymania. Tymczasem najpierw ława przysięgłych, a ostatnio Amerykański Departament Sprawiedliwości uznał, że nie widzi podstaw, by postawić w stan oskarżenia funkcjonariusza NYPD, gdyż nie ma dowodów koniecznych do postawienia mu zarzutu zabójstwa. Mimo to, funkcjonariusz został zwolniony z pracy, o czym poinformował w poniedziałek, 19 sierpnia komisarz NYPD, James O’Neill. Podczas konferencji prasowej stwierdził między innymi, że „nie wyobraża sobie, by Daniel Pantaleo mógł dłużej pracować w NYPD”. A także, że „zdaje sobie sprawę z tego, że policjant nie planował takiego zajścia, jednak jego czyny, podejmowane nawet w trakcie ekstremalnych zdarzeń, mają swoje konsekwencje”. Bliscy zmarłego Erica Garnera od początku żądali usunięcia z pracy policjanta. Ostatnią decyzję szefa NYPD skomentowali krótko: o pięć lat za późno.

Tymczasem szef Police Benevolent Association uważa, że zwolnienie Daniela Pantaleo jest decyzją skandaliczną. „Komisarz policji James O’Neill dokonał wyboru: ważniejsza jest dla niego polityka i własny interes, niż funkcjonariusze policji, którymi jak twierdzi, dowodzi. Zamiast bronić nowojorczyków, którzy oczekują dobrze funkcjonującego departamentu policji, z funkcjonariuszami, którzy będą skuteczni, przestraszył się antypolicyjnych ekstremistów” – uważa Patrick J. Lynch. – Swoją decyzją, komisarz O’Neill pozwolił politykom, by dyktowali wynik każdego postępowania dyscyplinarnego w NYPD, bez względu na fakty dotyczące sprawy i należne prawa przysługujące funkcjonariuszom policji. Jutro obudzi się i odkryje, że hejterzy nadal nie są zadowoleni, ale będzie za późno. Szkody już zostały wyrządzone” – uważa szef Police Benevolent Association. Apeluje też do policjantów, by „zachowali najwyższą ostrożność w tej nowej rzeczywistości, w której mogą być uważani za „lekkomyślnych” tylko dlatego, że właściwie wykonują swoją pracę”.