Policjantka pomyliła mieszkania i zastrzeliła mężczyznę. Grozi jej dożywocie

1293

30-letnia policjantka Amber Guyger z Dallas została uznana winną zabójstwa 26-letniego sąsiada. Grozi jej dożywocie. Kobieta utrzymywała, że pomyliła mieszkania. Była przekonana, że jest u siebie. Zastrzeliła sąsiada, bo myślała, że jest intruzem. 

Po ogłoszeniu werdyktu, siostra Guyger zaczęła szlochać, a matka zastrzelonego mężczyzny uniosła ręce do góry mówiąc: Bóg jest dobry”. Tragedia rozegrała się we wrześniu 2018 r. Prawnik reprezentujący rodzinę zmarłego twierdził, że policjanta zastrzeliła sąsiada, tylko dlatego, że był on Afroamerykaninem. „Ta funkcjonariuszka zobaczyła czarnego mężczyznę i strzeliła, bez powodu i bez uzasadnienia. Rozważny werdykt ławy przysięgłych stanowi mocny precedens dla przyszłych spraw, pokazując funkcjonariuszom prawa, że ​​nie mogą ukryć się za odznaką, ale zamiast tego staną przed sądem za swoje bezprawne działania” – stwierdził adwokat Ben Crump. 

Zupełnie inną wersję zdarzeń przedstawia oskarżona i jej obrońca. Kobieta wróciła do domu po trwającej ponad 13 godzin zmianie. Przez pomyłkę zaparkowała na 4. piętrze apartamentowca, zamiast na trzecim. To co wydarzyło się po wejściu do mieszkania zostało określone jako „tragiczny, ale niezamierzony błąd”. Gdy 30-latka zeznawała po raz ostatni, zapewniała, że była przekonana, iż weszła do własnego mieszkania. Widząc w nim obcego mężczyznę „przeraziła się na śmierć”, a jej tętno gwałtownie wzrosło. Sięgnęła po broń i oddała kilka strzałów w kierunku 26-latka, który miał w tym momencie siedzieć na kanapie i oglądać telewizję. Mężczyzna jeszcze tej samej nocy zmarł w szpitalu. Była funkcjonariuszka twierdzi, że jak zbliżyła się do drzwi wejściowych, były uchylone. Następnie zobaczyła sylwetkę mężczyzny i zaczęła krzyczeć, by „pokazał jej swoje ręce”. Ława przysięgłych zdecydowała, że 30-latka jest winna zabójstwa, mimo że sąsiedzi zeznali iż wielu osobom zdarza się mylić piętra budynku, a także mimo tego, że tuż po tym, jak doszło do tragedii, Amber Guyger dzwoniąc po pomoc krzyczała do telefonu, że „nie chciała tego zrobić”.