Polonia amerykańska jest niedocenianym ambasadorem polskich spraw w USA

282

Poseł Tomasz Rzymkowski jest jednym z polityków Kukiz’15, którzy głośno sprzeciwiają się amerykańskiej ustawie S. 447. W ostatnich dniach polską uchwałę, która ma być odpowiedzią na ewentualną falę roszczeń do mienia bezspadkowego, przedstawił przed Białym Domem w Waszyngtonie. “Nowemu Dziennikowi” mówi m.in. o tym, czy są szanse na jej przyjęcie przez polski Sejm, oraz jak ocenia zagrożenia wynikające z amerykańskiego JUST Act 447.

Czy uważa pan, że stanowisko polskiego rządu zaproponowane przez Kukiz’15 ma szansę coś zmienić w sprawie ustawy S. 447, przyjętej przez Kongres amerykański?
Jeśli chodzi o zmianę amerykańskiego ustawodawstwa, to na pewno nie. Polski rząd musi natomiast zaprezentować jednoznaczną i stanowczą postawę wobec roszczeń do mienia bezspadkowego w naszym kraju. My, jako Kukiz’15, zaproponowaliśmy uchwałę Sejmu, która zobowiązuje rząd do odmowy w sprawie jakichkolwiek roszczeń za majątek bezspadkowy, a jednocześnie wyraża swoje jednoznaczne, negatywne zdanie na temat mienia bezspadkowego i konieczności wprowadzenia w Polsce ustawy reprywatyzacyjnej.

Co, oprócz uchwały, powinien zrobić polski rząd, by przeciwstawić się tej niekorzystnej dla Polski amerykańskiej ustawie?
Powinien zaaprobować nasz projekt ustawy o ochronie własności Rzeczypospolitej Polskiej przed roszczeniami dotyczącymi mienia bezdziedzicznego, który prezentowałem polskim mediom 2 maja w Waszyngtonie. Ta ustawa zakazuje podejmowania jakichkolwiek czynności zmierzających do zaspokojenia roszczeń dotyczących mienia bezdziedzicznego. Wszelkie czynności prawne dokonane wbrew powyższemu zakazowi są z mocy prawa nieważne i nie wywołują żadnych skutków prawnych. Ponadto ustawa stanowi, że w przypadku wystąpienia z roszczeniami wobec Polski Prokuratoria Generalna RP za każdym razem zobowiązana jest do niezwłocznego poinformowania podmiotów występujących z roszczeniami, że ich roszczenia są bezpodstawne. Prokuratoria Generalna jest zobowiązana do udzielenia nieodpłatnej pomocy prawnej obywatelom polskim w przypadku skierowania wobec nich roszczeń dotyczących mienia bezdziedzicznego. Na koniec przewidziana jest odpowiedzialność prawnokarna wobec osób, które „nadużywając swoich uprawnień” będą próbowały pomagać w realizacji roszczeń dotyczących mienia bezdziedzicznego.

Czy według pana realne jest zagrożenie, że amerykański bądź izraelski rząd wymusi na polskim państwie przekazanie odszkodowań?
Część środowisk żydowskich wysuwa od lat roszczenia finansowe względem Polski. Kilka lat temu organizacje żydowskie wyceniały wartość utraconego majątku Żydów w Polsce na 230 mld dolarów. Do tego dochodzą wysoce niepokojące wypowiedzi prominentnych oficjeli amerykańskich, jak np. wypowiedź sekretarza stanu USA Mike’a Pompeo, który podczas konferencji bliskowschodniej wezwał „polskich kolegów, aby poczynili postępy w zakresie kompleksowego ustawodawstwa dotyczącego restytucji mienia prywatnego dla osób, które utraciły nieruchomości w dobie Holokaustu”. Wielu komentatorów stosunków międzynarodowych wskazuje, że ustawa JUST to narzędzie presji na Polskę, aby wypłaciła odszkodowania organizacjom żydowskim.

Czy macie państwo sygnały, że uchwała będzie dalej procedowana w Sejmie i czy posłowie rządzącej partii ją poprą?
Decyzja w tej, jak i w innych sprawach istotnych dla polityki polskiej zapada nie w Sejmie, lecz w siedzibie PiS przy Nowogrodzkiej. Oficjalnie czekamy na opinię polskiego MSZ w sprawie uchwały.

W ostatnich dniach był pan z wizytą w USA. Jaki był jej cel?
Po wielu usilnych prośbach o mój przyjazd na spotkanie z Polonią, udało mi się wygospodarować tydzień i przylecieć na cykl spotkań i prelekcji do USA. Nie było to proste, a i zaproszeń było nadto. Głównym problem dla mnie jest liczba obowiązków, jakie na mnie spoczywają w związku ze sprawowaniem mandatu poselskiego.

Z kim spotkał się pan podczas tej wizyty?
Byłem zaproszony przez środowiska polonijne w Nowym Jorku, Chicago, IL, Jersey City i Linden, NJ, oraz w New Britain, CT. Podczas tych owocnych w spotkania dni miałem okazję porozmawiać z rodakami, wspólnie się pomodlić i wysłuchać ich uwag. Najczęściej omawiane tematy dotyczyły ustawy JUST i roszczeń, a także emerytur i ich podwójnego opodatkowania.

Jak wyglądały spotkania i jakie były reakcje Polonii?
Z mojej perspektywy – ciekawe. Liczne grono uczestników, wiele ciepłych słów i troski o polskie sprawy, interesujące dyskusje i liczne uwagi, które przekażę w Polsce. Uważam jednak, że ocena spotkań należy przede wszystkim do przybyłych na nie uczestników.

Jakie będą kolejne kroki Kukiz’15 przeciw ustawie S. 447?
Tak jak już wcześniej wspominałem, kolejnym krokiem jest całościowe rozwiązanie problemu roszczeń, czyli przyjęcie naszej ustawy. To jest polska racja stanu i test dla wszystkich środowisk politycznych.

Jak mogą, według pana, pomóc Polacy w USA w tej sprawie?
Mam asystenta społecznego w Nowym Jorku, Witolda Rosowskiego, jednocześnie głównego koordynatora mojej wizyty za oceanem. W sprawie roli Polonii amerykańskiej mam wyrobiony pogląd: jest niedocenianym ambasadorem polskich spraw w USA. Polacy w Stanach Zjednoczonych stanowią znaczące środowisko polityczne, które powinno być zorganizowane i znajdować się w zainteresowaniu polityków amerykańskich.