Polonia bardzo zainteresowana wyborami

Wybory prezydenckie 2020

765
Konsul generalny Adrian Kubicki uważa, że dzięki korespondencyjnej formule głosowania wszyscy rodacy mieszkający w Stanach Zjednoczonych mają taką samą możliwość wzięcia udziału w wyborach prezydenckich 2020 / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Wybory prezydenckie 2020 odbędą się w Polsce w niedzielę, 28 czerwca. W Stanach Zjednoczonych zostaną przeprowadzone dzień wcześniej – w sobotę, 27 czerwca, i będą miały formę głosowania korespondencyjnego. "Nie można tych przesyłek przynieść osobiście do konsulatu, co ma związek z restrykcjami, które obowiązują" – mówi "Nowemu Dziennikowi" konsul generalny Adrian Kubicki, zachęcając jednocześnie Polonię do jak najszybszego odsyłania pakietów wyborczych.

Rejestracja do tegorocznych wyborów prezydenckich została już zamknięta. Panie konsulu, jak wygląda zainteresowanie Polonii tym głosowaniem, które w nowojorskim okręgu konsularnym – podobnie jak w całych Stanach Zjednoczonych – odbędzie się drogą korespondencyjną? Ile osób zamierza wziąć udział w głosowaniu?
W sumie zarejestrowało się ponad 14 tysięcy osób! A więc widać, że taka formuła głosowania została pozytywnie przyjęta przez naszych rodaków i to zainteresowanie jest dziś większe od tego, które obserwowaliśmy w poprzednich wyborach, jeśli chodzi o liczbę zarejestrowanych osób. Myślę, że formuła głosowania wyłącznie korespondencyjnego, za którą opowiedzieliśmy się razem z innymi konsulami w Stanach Zjednoczonych, odpowiada na wszelkie wątpliwości dotyczące kwestii zagrożenia oraz zapewnia bezpieczeństwo w myśl regulacji i ograniczeń, które obowiązują w Nowym Jorku. Jest to także egalitarna forma głosowania, dlatego, że każdy może skorzystać z głosowania korespondencyjnego, niezależnie od tego, czy znajduje się fizycznie blisko konsulatu, czy daleko, czy też mieszka w małej lub dużej miejscowości.

Czyli wybór formy głosowania jest decyzją poszczególnych konsulatów, a nie rozporządzeniem Państwowej Komisji Wyborczej, Ministerstwa Sprawa Zagranicznych czy też polskiego parlamentu?
Ustawa, która wprowadza zasady głosowania w wyborach prezydenckich, zakłada trzy formy głosowania: osobiste, korespondencyjne lub mieszane. Minister spraw zagranicznych w swoim rozporządzeniu miał prerogatywę, żeby uściślić, jaka to będzie formuła głosowania za granicą w poszczególnych okręgach wyborczych. Kluczową dla podjęcia tej decyzji była opinia konsulów dotycząca warunków, jakie panują w Stanach Zjednoczonych. Mimo że restrykcje są nieco inne w różnych stanach i częściach USA, to wraz z innymi konsulami chcieliśmy, żeby Polonia miała jednakową możliwość i dostęp do głosowania. Przekazaliśmy panu ministrowi opinię, że to głosowanie, z uwagi na różne ograniczenia i kwestie bezpieczeństwa, powinno mieć formułę wyłącznie korespondencyjną. Pan minister przychylił się do tej sugestii i w swoim rozporządzeniu ustanowił komisje wyborcze, które dają tylko możliwość głosowania korespondencyjnego. Jest to formuła znana z wcześniejszych wyborów, ponieważ była już kiedyś możliwość głosowania korespondencyjnego. Poza tym jest to dosyć powszechna formuła głosowania w wyborach amerykańskich. Tak więc zarówno dla tutejszej poczty, jak i Polaków przebywających w Stanach Zjednoczonych głosowanie korespondencyjne nie powinno być niczym nowym i nieznanym. Sami zresztą obywatele uznali tę formę za prostą, skoro tak liczne wzięli udział w rejestracji do wyborów.

Kiedy do zarejestrowanych osób zostaną wysłane karty do głosowania?
Pakiety wyborcze będziemy mogli wysłać zaraz po tym, jak wszystkie wnioski zostaną przez nas formalnie zaakceptowane w systemie eWybory. Myślę, że już w czwartek, 18 czerwca, będziemy mogli rozpocząć proces wysyłania tych pakietów do wyborców. Przesyłka powinna do nich dotrzeć w ciągu kilku dni. Zachęcam, by w tym czasie sprawdzać swoje skrzynki pocztowe, tak by jak najszybciej odebrać pakiety i następnie bezzwłocznie – po zagłosowaniu – je odesłać. Jest to bardzo ważne, ponieważ musimy zapewnić sobie kilka dni na to, żeby przesyłka mogła dotrzeć do Konsulatu RP. Tylko pakiety odesłane do soboty, 27 czerwca, włącznie, będą mogły zostać uznane jako skutecznie oddany głos. Proszę to uwzględnić planując odesłanie pakietów wyborczych.

W jakiej formie najlepiej odesłać karty z głosami? Czy mają to być listy zwykłe, czy może polecone lub za potwierdzeniem odbioru, itd.? Jaka jest pańska sugestia?
Tutaj nie ma żadnych konkretnych wytycznych, jeśli chodzi o sposób odesłania pakietów i pozostawiamy to do uznania i rozwagi naszych obywateli. Musi to jednak być zrobione poprzez amerykańską pocztę lub firmę kurierską, oferującą taką usługę. Nie można tych przesyłek przynieść osobiście do konsulatu, co ma związek z restrykcjami, które obowiązują.

Jednak wiele osób, z którymi wcześniej rozmawiałem, twierdziło, że właśnie taka forma byłaby dla nich najwłaściwsza, i to nie tylko ze względu na oszczędności związane z wysyłką pakietu, ale przede wszystkim z uwagi na pewność, że listy z głosami zostaną dostarczone na czas.
Byłoby to jednak niekonsekwentne i wbrew ograniczeniom, o których wspominałem. Jeżeli wychodzimy z takiego stanowiska, że głosowanie osobiste, jak i przychodzenie do konsulatu jest sprzeczne z zasadami i restrykcjami, które obowiązują, to zwracanie przesyłek tutaj, na miejscu, byłoby również stworzeniem potencjalnego niebezpieczeństwa dla zdrowia głosujących. Mamy też na uwadze równość dostępu do głosowania dla wszystkich zarejestrowanych. Pamiętajmy, że komisje – co także ma związek z kwestiami bezpieczeństwa i restrykcjami – ulokowane są wyjątkowo tylko w jednym miejscu – w Konsulacie Generalnym RP. Dlatego nie możemy w żaden sposób wyróżniać osób, które mają blisko do konsulatu, poprzez umożliwienie im osobistego zwrotu pakietów. Dlatego bardzo prosimy wszystkich głosujących do skorzystania z usług pocztowych.

Czy w takim razie istnieje jakakolwiek możliwość sprawdzenia, czy nasza przesyłka dotarła na czas do konsulatu, czy raczej nie jest to realne?
Głosowanie ma charakter tajny, a więc konsulat nie będzie miał możliwości potwierdzania doręczenia przesyłki bez weryfikacji tożsamości osoby, która o to pyta. Zapewniam jednak, że jesteśmy w kontakcie z pocztą amerykańską, będziemy podchodzić do całego procesu wysyłania i odbierania pakietów wyborczych z najwyższą starannością. Pamiętajmy, że o ile ustawodawca wyraźnie mówi, że przesyłka musi zostać wysłana do obywatela zwykłą pocztą nierejestrowaną, o tyle każdy, kto chciałby otrzymać potwierdzenie, że pakiet z jego głosem dotarł na czas, może skorzystać z usług poczty rejestrowanej, a nawet za potwierdzeniem odbioru. Decyzję o tym zostawiamy już do indywidualnego rozpatrzenia przez obywateli. To po ich stronie leży proces odesłania przesyłki, dlatego też jest tutaj swoboda wyboru formy usługi pocztowej, z której chce skorzystać.

Jak będzie wyglądał sposób sprawdzania nadesłanych pakietów wyborczych i liczenia głosów? Czy to będzie robione przez komisję na bieżąco, tak jak przesyłki będą docierały do konsulatu, czy też nastąpi to dopiero po zakończeniu terminu ich przyjmowania, czyli w sobotę, 27 czerwca, o godz. 9 wieczorem?
Mimo że głosy będą nadchodziły przez jakiś czas drogą korespondencyjną, to komisja rozpocznie działalność dopiero w sobotę, 27 czerwca, o poranku i będzie pracowała przez cały dzień, jak w przypadku każdego innego głosowania. Zatem wszystkie głosy, które do nas trafią, dopiero wówczas znajdą się w urnie i po zamknięciu głosowania będą mogły zostać podliczone.

Czy wiadomo już, kto będzie wchodził w skład obwodowych komisji wyborczych oraz czy pojawią się jacyś mężowie zaufania?
Wszystkie składy komisji są jawne i można je znaleźć na naszej stronie internetowej (www.gov.pl/web/usa w zakładce „Wybory 2020”). Zostały opublikowane zgodnie z kalendarzem wyborczym w piątek wieczorem,12 czerwca. Oprócz osób, które zgłaszały się do nas różnymi drogami bądź zostały wytypowane przez konsula, w komisjach znaleźli się także przedstawiciele komitetów wyborczych poszczególnych kandydatów. Mężowie zaufania nie muszą się wcześniej zgłaszać, oni mogą się pojawić w dniu wyborów i tutaj – na dzień dzisiejszy – nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy takowi będą.

Co się stanie z kartami wyborczymi po zakończeniu liczenia głosów i spisaniu protokołu? Czy one zostaną wysłane wraz z pozostałymi dokumentami do Państwowej Komisji Wyborczej w Warszawie, czy też pozostaną w konsulacie?
Od momentu otrzymania pakietów wyborczych drogą pocztową procedura jest dokładnie taka sama jak przy głosowaniu osobistym. Liczy się głosy, sporządza się protokół, a następnie wszystko, włącznie ze szczelnie zapakowanymi workami, w których znajdują się karty z głosami, jest odsyłane do Warszawy.

Kiedy zostaną upublicznione wyniki? Czy dopiero w niedzielę wieczorem po zakończeniu głosowania w Polsce, czy może ze względu na fakt, że w Stanach Zjednoczonych wybory odbędą się dzień wcześniej, poznamy je nieco szybciej?
Pamiętajmy, że w przestrzeni publicznej nie może pojawić się nic, co w jakikolwiek sposób może wpłynąć na przebieg głosowania, które – jak pan zaznaczył – w Polsce kończy się dopiero w niedzielę wieczorem. Tak jest również w innych krajach, wyjątek stanowi Ameryka Północna, gdzie głosowanie odbywa się dzień wcześniej. Tak więc na nasze wyniki będziemy musieli poczekać, ale sądzę, że pojawią się one niezwłocznie po zakończeniu głosowania.

Czy w jakiś sposób komisja będzie miała możliwość sprawdzenia, czy przesłane karty z głosami pochodzą od osób zarejestrowanych do wyborów? Czy w tym celu będą one może jakoś oznaczone, będą zawierały jakieś dane personalne, czy też wszyscy otrzymają dokładnie takie same karty bez żadnych dodatkowych informacji?
Karty oczywiście będą czyste, i sposób ich odesłania jest dowolny, tzn. nie trzeba będzie podpisywać koperty w żaden sposób, ponieważ liczy się ich zawartość. Pamiętajmy, że tylko komisja wyborcza jest uprawniona do tego, żeby te przesyłki otwierać i przekładać głosy do urn wyborczych. Tak więc zasada anonimowości zostanie zachowana.

Anonimowość to jedna sprawa, a druga to przeciwdziałanie fałszerstwom. Czy zatem pakiety, które otrzyma komisja, będą weryfikowane z listą osób uprawnionych do wzięcia udziału w wyborach, tak by uniknąć np. głosów oddanych na podrobionych lub skopiowanych kartach?
To wszystko odbędzie się tak jak przy każdych innych wyborach. W głosowaniu osobistym po odebraniu karty do głosowania komisja wyborcza nie weryfikuje tego, co się dalej z nią dzieje, w jaki sposób jest uzupełniania i w jakiej formie trafia do urny. Komisja weryfikuje to dopiero podczas procesu liczenia głosów. Jeśli karta będzie wypełniona niezgodne z zasadami, to taki głos nie będzie ważny. Jeśli komisja stwierdzi, że karta jest podrobiona, skopiowana czy cokolwiek jest z nią nie tak, lub będzie ich więcej w urnie, niż zostało wysłanych, to będzie to odnotowane i zgłoszone. W takiej sytuacji zostanie zastosowana standardowa procedura, taka sama, jaka obowiązuje przy każdych innych wyborach. Ważność głosu i autentyczność karty do głosowania jest stwierdzana przez komisję, ponieważ każda karta, która jest w urnie, musi przejść przez ręce członków tej komisji.

Jeżeli okaże się, że dojdzie do drugiej tury wyborów, czy osoby biorące udział w najbliższym głosowaniu będą automatycznie uprawnione do wzięcia udziału w kolejnych wyborach, czy też będą musiały na nowo się rejestrować?
Osoby które będą brały udział głosowaniu w pierwszej turze, znajdą się automatycznie w spisie wyborców i dostaną pakiety do głosowania w ewentualnej II turze. Wszelkie szczegóły dotyczące głosowania, jeśli dojdzie do powtórnego, przekażemy niezwłocznie.

Na zakończenie nasuwa się pytanie dotyczące kontynuacji korespondencyjnej formy głosowania, z której kiedyś Polonia mogła korzystać obok osobistego oddawania głosów w komisjach wyborczych. Zatem, czy obecne wybory oznaczają, że głosowanie korespondencyjne powróci na stałe? Była to bardzo wygodna forma udziału w wyborach dla osób mieszkających w odległych stanach oraz miejscach, w których, ze względu na małą liczbę Polaków, nie są tworzone komisje wyborcze.
Jest za wcześnie, by odpowiedzieć na to pytanie. Obecna zmiana formuły głosowania ma przede wszystkim związek z ograniczeniami epidemicznymi na świecie. Jest to odpowiedź na sytuację, w której poza głosowaniem korespondencyjnym żadna inna forma wyborców nie mogłaby się odbyć w Stanach Zjednoczonych. Co do przyszłych wyborów i ich formuły, to decyzja w tej kwestii nie leży po stronie konsulatów, tylko uzależniona jest od decyzji legislacyjnych polskiego parlamentu.