Polonia w Nowym Jorku poparła Andrzeja Dudę

317
Członkowie komisji 125 wrzucają zaklejone koperty z kartami do głosowania do urny (od lewej): Zenobia Zielińska-Ziaja, Bartosz Pisarski i Jacek Szklarski. Procedurę obserwuje mąż zaufania ZDJĘCIA: MARCIN DĄBROWSKIKrzysztof Michoń

Druga tura wyborów prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej odbyła się w niedzielę, 12 lipca. Było dwóch kandydatów: aktualny prezydent RP Andrzej Duda i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. W USA wybory odbyły się dzień wcześniej – w sobotę, 11 lipca.

W Polsce możliwe było głosowanie korespondencyjne i osobiste. W USA głosowanie odbywało się wyłącznie w formie korespondencyjnej.

Wyborca wrzuca swój głos do urny stojącej w drzwiach konsulatu

REKORDOWA FREKWENCJA W OKRĘGU NOWOJORSKIM
Do wyborów w pierwszej turze zgłosiło się ponad 13 900 osób. Był to absolutny rekord, jeśli chodzi o liczbę osób głosujących w nowojorskim okręgu konsularnym. Rekord ten został pobity w drugiej turze, gdyż do wyborów zarejestrowało się ponad 18 500 osób.
Konsulat Generalny RP w Nowym Jorku – po doświadczeniach w I turze, kiedy to wiele osób uprawnionych do głosowania otrzymało pakiety wyborcze tuż przed wyborami, a nawet po wyborach – stworzył możliwość osobistego przekazania koperty zwrotnej z oddanym głosem. Można je było wrzucać osobiście do urny wyborczej ustawionej w drzwiach prowadzących do konsulatu. W sobotę, 11 lipca, koperty z oddanym głosem można było wrzucać do tej urny do godziny 21:00. Koperty te zostały potem wyjęte i rozdzielone – zgodnie z adresem – do trzech komisji działających w konsulacie: 123, 124 i 125.
Komisja 123 wysłała 6187 pakietów wyborczych, natomiast kopert zwrotnych z kartą do głosowania otrzymała 5141. Na Andrzeja Dudę zagłosowało 2647 wyborców, a na Rafała Trzaskowskiego 2345.

Komisja 124 sprawdza ważność nadesłanych i wrzuconych do urny głosów. Przy stole siedzą (od lewej): Anna Pniewska, Joanna Adamska, Leszek Wojtkowski, Magdalena Durak, Tadeusz Strózik – mąż zaufania (stoi przy oknie), Andrzej Łukaszek, Bogusław Wójczyk i Zbigniew Chrzanowski. Stoją po prawej: Wiesław Wierzbowski, Józef Szyszko i Iwona Podolak – przewodnicząca komisji


Komisja 124 wysłała również 6187 pakietów wyborczych, a kopert zwrotnych otrzymała 5373. Na Andrzeja Dudę głos oddało 2498 wyborców, a na Rafała Trzaskowskiego 2488.
Komisja 125 wysłała 6172 pakiety wyborcze, a otrzymała 5168 kopert zwrotnych. Na Andrzeja Dudę głos oddało 2534 wyborców, a na Rafała Trzaskowskiego 2317.

Członkowie komisji 125 sprawdzają ważność nadesłanych głosów. Przy stole od lewej: Małgorzata Bojko, Paulina Skorwider, Beata Dziewit, Sylwia Czajkowska, przy oknie (odwrócony tyłem) Jacek Szklarski


Niestety, wiele głosów było nieważnych, gdyż wyborcy stawiali znak „x” przy obu nazwiskach, albo w ogóle go nie stawiali. W wielu przypadkach głos uznawany był za nieważny, gdyż wyborca nie przysłał oświadczenia o osobistym i tajnym głosowaniu albo… karty do głosowania z wybranym kandydatem. Takich straconych głosów mogło być nawet blisko 900.
Protokoły wszystkich trzech komisji są do wglądu w Konsulacie Generalnym RP na Manhattanie – wywieszone są na drzwiach wejściowych (233 Madison Avenue – Jan Karski Corner).

Członkowie komisji 125 Beata Dziewit (z lewej) i Sylwia Czajkowska wyjmują karty do głosowania z kopert. Z prawej – Elżbieta Płońska, obserwator społeczny


Pracę wszystkich trzech komisji w Nowym Jorku nadzorowali mężowie zaufania: Konstancja Maleszyńska (określająca siebie jako „żona zaufania”), Krzysztof Michoń i Tadeusz Strózik – delegowani przez Komitet Wyborczy Rafała Trzaskowskiego – oraz obserwatorzy społeczni Zbigniew Wołkoński i Elżbieta Płońska.

W USA TEŻ WYGRAŁ OBECNY PREZYDENT
Na prezydenta Andrzeja Dudę w Stanach Zjednoczonych zagłosowało 19 701 wyborców, a na Rafała Trzaskowskiego – 16 144. Oznacza to, że Andrzej Duda uzyskał poparcie 54,96 procent wyborców, a Rafał Trzaskowski 45,04 proc.

Komisja 124 przy urnie z głosami (od lewej): Bogusław Wójczyk, Joanna Adamska, Anna Pniewska, Magdalena Durak, Józef Szyszko, Zbigniew Chrzanowski, Leszek Wojtkowski, Iwona Podolak, Tadeusz Strózik i Konstancja Maleszyńska (mężowie zaufania delegowani przez Komitet Wyborczy Rafała Trzaskowskiego), Andrzej Łukaszek i Wiesław Wierzbowski


Andrzej Duda zwyciężył w największych skupiskach Polonii – w okręgach konsularnych w Chicago oraz w Nowym Jorku. W Chicago zagłosowało na niego 9863 wyborców, a na Rafała Trzaskowskiego 4022. Różnica wynosi 5841 głosów. W Nowym Jorku jego przewaga wyniosła 529 głosów, gdyż poparło go 7679 wyborców, a Rafała Trzaskowskiego 7150.
Trzaskowski wygrał natomiast w Los Angeles, gdzie zdobył poparcie 2464 wyborców, a Andrzej Duda 926. W Waszyngtonie Trzaskowskiego poparło 1931 osób, a Dudę 899. Wygrał również w Houston w stanie Teksas zdobywając 577 głosów, a Dudę poparły 334 osoby.

Komisja 125 przed urnami z wszystkimi wrzuconymi kartami do głosowania (od lewej): Zbigniew Wołkoński – obserwator społeczny, Beata Dziewit, Janusz Szlechta, Elżbieta Bolesta, Krzysztof Michoń – mąż zaufania, Zenobia Zielińska-Ziaja, Sylwia Czajkowska, Jacek Stoń, Bartosz Pisarski, Paulina Skorwider, Małgorza Bojko, Jacek Szklarski


Warto przypomnieć, że w I turze w nowojorskim okręgu konsularnym do wyborców zostały wysłane 13 624 karty. Najwięcej głosów zdobył Andrzej Duda 5076 (47 proc.), a drugi Rafał Trzaskowski – 4017 (34,6 proc.).

KAŻDY GŁOS JEST WAŻNY
Niestety, zdarzyło się wiele przypadków, że osoby zarejestrowane do wyborów nie otrzymały pakietu wyborczego. W dniu wyborów, a więc 11 lipca, zgłosiło się do konsulatu w Nowym Jorku kilkanaście osób, które poinformowały o tym, że nie otrzymały pakietu, a chciały wykorzystać swoją szanse i oddać głos. Nie było to jednak możliwe. Konsulowie, którzy z tymi osobami rozmawiali, również byli mocno sfrustrowani, ale musieli przestrzegać przepisów.

Członkowie komisji 125 Jacek Stoń – przewodniczący – i Jacek Szklarski otwierają urny


„Odkąd mieszkam w Stanach Zjednoczonych – a jest to już 19 lat – zawsze biorę udział w polskich wyborach – powiedział „Nowemu Dziennikowi” pan Zdzisław z Clifton, NJ. – W drugiej turze wyborów prezydenckich wybór był prosty, więc… oddałem głos na obu kandydatów. Wiem, że głos był nieważny, ale w ten sposób chciałem wyrazić swoją sympatię zarówno dla aktualnego prezydenta Andrzeja Dudy, jak i dla Rafała Trzaskowskiego”.
Pani Janina z Wallington, NJ, również zdradziła nam na kogo oddała głos. „W pierwszej turze, kiedy było 11 kandydatów, oddałam głos na Rafała Trzaskowskiego. W drugiej turze wybór był o wiele prostszy i też oddałam głos właśnie na niego. Uważam, że Andrzej Duda nie był prezydentem wszystkich Polaków. Stał wyraźnie po stronie PiS-u i akceptował wszystkie prawne przekręty. Czas na innego, normalnego, szanującego prawo prezydenta. Takim prezydentem na pewno może być Rafał Trzaskowski” – podkreśliła pani Janina.

Protokół komisji 123 na drzwiach konsulatu. Obok wiszą protokoły pozostałych komisji


Pani Ewa z Rutherford, NJ, również zagłosowała na prezydenta Warszawy. „Oddałam swój głos na Rafała Trzaskowskiego, ponieważ uważam, że będzie dobrym reprezentantem naszego kraju i wszystkich Polaków – stwierdziła. – Przyznam jednak, że gdyby w drugiej turze znalazł się inny kandydat niż Koalicji Obywatelskiej, to też głosowałabym na niego. Mógłby to być Szymon Hołownia czy Władysław Kosiniak-Kamysz. Uważam, że prezydentem powinien zostać przedstawiciel innej partii niż PiS. Dałoby to więcej demokracji w Polsce, której – jak obserwuję poczynania rządu – obecnie jest coraz mniej. Sądzę, że ograniczenie monopolu władzy PiS wyszłoby na dobre naszemu państwu. Dobrze jest, gdy prezydent z innej formacji patrzy rządowi na ręce”.