Polonia z całego świata tańczy w Rzeszowie

281

Barwnym korowodem rozpoczął się dziś w Rzeszowie XVIII Światowy Festiwal Polonijnych Zespołów Folklorystycznych. To największa tego typu impreza na świecie. Do stolicy Podkarpacia przyjechały zespoły z 11 krajów, w tym z Brazylii, Stanów Zjednoczonych czy Australii.

Nie wszyscy mówią po polsku, ale wszyscy tańczą polskie tańce narodowe, a każdy podkreśla, że Polska jest w ich sercach. Pierwszy festiwal w Rzeszowie zorganizowano 50 lat temu. W tym czasie Rzeszów odwiedziło 607 zespołów i kilkanaście tysięcy tancerzy. Impreza jest organizowana co trzy lata. W tym roku wyjątkowo po dwóch latach, tak by można było obchodzić 50-lecie festiwalu. Impreza integruje Polonię z całego świata, ale także łączy na całe życie. „Kilka lat temu, gdy organizowaliśmy festiwal pod hasłem „Wesele w Rzeszowie”, wystąpiły w koncercie galowym 23 pary, które się tutaj poznały i na festiwalu w Rzeszowie i na różnych festiwalach później pobrały – mówi Lesław Wais dyr. Programowy festiwalu. W tym roku sakramentalne „tak” w Rzeszowie powiedziała sobie para z Australii. Festiwal to często przeżycie nie tylko dla uczestników, ale i ich rodzin. Na przykład rodziców, którzy wiele lat temu wyemigrowali z Polski, ale nigdy nie zapomnieli o swojej ojczyźnie, a dzięki temu pokochały ją i ich dzieci. Polskie tańce w tym tradycyjne, które prezentują w Rzeszowie, to ich sposób opowiadania o kraju swoich przodków. „Wiele lat temu, jako młody chłopak, tańczyłem w polonijnym zespole ludowym w Chicago i szykowaliśmy się na festiwal. Niestety, w przyjeździe do Rzeszowa przeszkodziło nam to, co się stało w Czarnobylu. Później pojawiły się obowiązki służbowe i rodzinne. Dopiero po latach udało mi się spełnić marzenie. Natomiast tym razem jestem w Rzeszowie z córkami Olivią i Aleksandrą, które także tańczą polskie tańce narodowe” – mówi Mirosław Cisło z Chicago. Urodzony w Stanach Zjednoczonych, ale jak podkreśla, jego serce na zawsze pozostanie biało-czerwone. Obszerna relacja z XVIII Światowego Festiwalu Polonijnych Zespołów Folklorystycznych w najbliższym papierowym wydaniu tygodnika „Nowy Dziennik”.