Polonijny głos wybrzmiał w Karpaczu

129

W dniach 7-9 września w Karpaczu odbyło się jubileuszowe XXX Forum Ekonomiczne. To największa międzynarodowa konferencja w Europie Środkowo-Wschodniej, poświęcona szeroko rozumianej tematyce gospodarczej. Jak co roku w jego ramach odbyło się także Forum Polonijne, a w nim nie zabrakło wątków współpracy Polaków z Polonią amerykańską i na odwrót.

Forum Polonijne, które odbywa się w ramach Forum Ekonomicznego, to już tradycja. Zostało zapoczątkowane za czasów współpracy Senatu z Polonią, a dziś kontynuuje ją pełnomocnik rządu ds. Polonii i Polaków za Granicą, którym obecnie jest Jan Dziedziczak. Tegoroczny program Forum Polonijnego objął aż jedenaście paneli dyskusyjnych, w których wzięli udział przedstawiciele instytucji administracji rządowej, przedstawiciele samorządów, ludzie nauki, biznesu i organizacji pozarządowych oraz oczywiście Polonii i Polaków mieszkających zagranicą. Pośród paneli był także ten skoncentrowany na Polonii amerykańskiej i to jemu przyjrzeliśmy się szczególnie. Co warto zauważyć, Forum Polonijne zyskuje na wartości i postrzeganiu, a świadczy o tym fakt przyznania po raz pierwszy Nagrody Polonijnej Forum Ekonomicznego, którą wręczył sam premier. Jako pierwsi w historii jej laureatami zostali Przewodnicząca Związku Polaków na Białorusi, Andżelika Borys, oraz członek jego Rady Nadzorczej – Andrzej Poczobut. W ich imieniu nagrodę odebrali Irena Biernacka i Maria Tiszkowska, bo jak wiadomo nagrodzeni odsiadują niesłuszne wyroki w Białoruskim więzieniu.

Mnogość paneli
W tym roku każdy kto brał udział w Forum Polonijnym, bądź obserwował go za pośrednictwem internetu mógł być zadowolony. Mnogość tematów pozwalała zainteresować wielu rodaków mieszkających poza granicami. Pierwszym z nich był panel pod tytułem “Jest nas 60 milionów – wyzwania dla budowy wspólnoty Polaków i Polonii poza granicami”. Paneliści dyskutowali w nim o tym jak integrować Polaków i Polonię poza granicami z macierzą i jak wykorzystać ten ogromny potencjał dla rozwoju Polski.
Kolejny dotyczył szkół polonijnych i stawiał pytanie “czy warto w nie inwestować?”. Paneliści dostrzegli, że nauczanie języka polskiego poza granicami Polski oparte jest głównie na działalności społecznej i że szkoły polonijne odgrywają ogromną rolę nie tylko w nauczaniu języka polskiego wśród dzieci polonijnych, ale są ważnymi ogniskami integracji środowisk polskich poza granicami i promocji kultury i języka polskiego.
Paneliści zastanawiali się, jaka jest przyszłość szkół polonijnych i czy profesjonalizacja, standaryzacja nauczania jest drogą do ich umacniania i rozwoju.
Tak jak w poprzednich latach, tak i w tym roku na Forum Polonijnym poruszono temat repatriacji i omówiono w tej kwestii doświadczenia Polski oraz Węgier. Paneliści byli zdania, że negatywne procesy demograficzne, starzenie się społeczeństw w państwach europejskich są jednym z głównych problemów społeczno-ekonomicznych. Węgry i Polska podjęły w ostatnim czasie ambitne programy repatriacyjne. Paneliści zastanawiali się, czy mają i mogą mieć one znaczenie dla polepszenia stanu demografii i zapobieganiu procesom starzenia się społeczeństw.
Pośród omawianych tematów nie zabrakło także polskiego i polonijnego sportu oraz ich roli w budowaniu wspólnoty Polaków. Polskim sportowcom w zawodach na arenach całego świata zawsze kibicuje Polonia. Jest to symboliczne manifestowanie polskości, przywiązania do macierzy. Sport jak żadna inna dziedzina życia społecznego potrafi łączyć i budować wspólnotę. Paneliści mówili o tym, jaką rolę w integracji środowisk polonijnych odgrywa sport, a także o tym jak rozwijać dziś sport polonijny i jak w niego inwestować.
Także polscy naukowcy poza granicami kraju byli tematem rozmów podczas Forum. Według uczestników panelu, naukowcy polskiego pochodzenia zajmują wyjątkowe pozycje w świecie nauki. Pracują na najlepszych uczelniach, w instytutach badań i rozwoju. Jest to ogromny kapitał, który może być wykorzystywany dla rozwoju społeczno-gospodarczego Polski. Swoją rolę w dotarciu do tego typu osób ma networking i to wyjątkowe zjawisko, które okazało się tak ważne szczególnie w czasie pandemii, stało się tematem do rozmów podczas Forum. W dzisiejszych czasach jednym z najcenniejszych czynników działalności gospodarczej jest informacja, która pozwala być pierwszym, innowacyjnym i niepowtarzalnym w swojej branży. Szeroko rozumiany networking pozwala zdobywać nowe kontakty, pomysły, a nawet gotowe projekty do realizacji. Potencjał środowisk polonijnych poza granicami stanowi ważny element w kształtowaniu networkingu polskiego biznesu.
Organizatorzy tegorocznego Forum Polonijnego nie zapomnieli o polskich artystach rozsianych na całym świecie – “Dokonania artystów polskich i polskiego pochodzenia: malarzy, rzeźbiarzy, grafików, fotografików, architektów, sztuki stosowanej oraz nowych mediów, którzy tworzyli lub działali i działają współcześnie poza granicami Polski, należą do najważniejszych zjawisk w dziejach polskiej kultury artystycznej. Szacuje się, że poza Polską żyje obecnie 18-20 milionów Polaków i osób polskiego pochodzenia, w tym poważna rzesza artystów, liczona w tysiące nazwisk, wśród których znajdują się twórcy należący do czołówki artystycznej elity w skali globu. Po upadku muru berlińskiego, dzieła polskich artystów tworzących poza granicami Polski, zaczęły coraz częściej pojawiać się w czołówce światowych rankingów – zarówno w domach aukcyjnych jak i wszelkiego rodzaju targach sztuki w wielu krajach na całym świecie.
Panel poświęcony współczesnej sztuce polskiej powstającej w pracowniach polskich artystów w krajach europejskich i pozaeuropejskich w XX i w XXI wieku, miał na celu wskazanie najlepszych form i mechanizmów promocji polskiej sztuki na świecie – zarówno w aspekcie kulturotwórczym w skali globalnej jak i w sferze rynkowej – jako jednej z najbardziej pewnych form inwestycji i zysku ekonomicznego” – napisali autorzy tegorocznego programu Forum.
Innymi ważnymi tematami rozmów była turystyka polonijna, która ma istotne znaczenie w promowaniu Polski, a także młoda polska emigracja zaangażowana w tworzenie biznesów na świecie… Wideo relacje ze wszystkich powyższych paneli można znaleźć na stronie Wspólnoty Polskiej, która była współorganizatorem tegorocznego Forum Polonijnego. (www.wspolnotapolska.org.pl/forumekonomiczne/2021/)

Polonia amerykańska wyróżniona
W szczególny sposób wyróżniona na tegorocznym Forum została Polonia amerykańska i to jej dedykowany był jeden z paneli. “Potencjał ludzi biznesu polskiego pochodzenia w Stanach Zjednoczonych – perspektywy współpracy” – tak brzmiał tytuł spotkania, które odbyło się trzeciego dnia Forum. Twórcy panelu zapowiadając go, przekonywali, że “Polonia w Stanach Zjednoczonych należy do najbardziej znaczącej poza granicami Polski. Ponad 10 milionów osób polskiego pochodzenia stanowi jedną z najbardziej znaczących grup etnicznych w USA. Osoby polskiego pochodzenia zajmuje wysokie pozycje w korporacjach, instytucjach finansowych, firmach, prowadzą własne biznesy i w naturalny sposób mogą być pomostem i inspiracją do współpracy kapitału amerykańskiego w Polsce i ekspansji polskich firm na rynku amerykańskim” – napisano w opisie panelu.
Moderatorem rozmowy był Maciej Cybulski – prezes Polsko-Amerykańskiej Izby Gospodarczej. Panelistami byli Paweł Pietrasieński – dyrektor ds. Handlu Międzynarodowego GOED oraz profesor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, Marek Rudnicki – profesor i dyrektor Programu Rezydencji University of Illinois, Andrzej Lubelski, prezes ProGlobal Strategic Sp. z o.o., Romuald Popławski z Kongresu Polonii Amerykańskiej a także Karolina Dehnhard, partner i adwokat Lindabury, McCormick, Estabrook & Cooper, P.C.
Paneliści zastanawiali się, jak można usprawnić współdziałanie pomiędzy Polską a amerykańską Polonią i na odwrót. Maciej Cybulski poinformował na początku o nieudanej próbie stworzenia platformy dla współpracy izb polonijnych w USA – “Myślę, że każda z tych izb ma swoje pole do działania i trudno im było się za ten temat zabrać i poprowadzić” – mówił Maciej Cybulski i w tym kontekście przywołał inicjatywę rządową utworzenia w wielu miejscach oddziałów Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu.
Pytanie o ich działanie padło do Andrzeja Lubelskiego, który odpowiadał za rozwój ich sieci w USA – “Wielkie firmy które inwestują w USA, nie potrzebują pośredników, które pomagałyby im wejść na tamten rynek. Mają one odpowiedni kapitał, by to zrobić samemu. Jeżeli mówimy o biurach PAIH, są one przeznaczone dla małych i średnich przedsiębiorstw, bo to one potrzebują takiego wsparcia w wejściu na rynek amerykański. By nie krytykować, chciałbym wskazać kierunek. Obecnie w USA jest 6 biur, w których pracuje po jednej – dwie osoby. Połowa z tych biur nie ma fizycznej lokalizacji. Ja widziałbym taki kierunek, gdzie powstałoby jedno profesjonalne biuro, które skupiałoby około dziesięciu pracowników. Każdy z nich byłby odpowiedzialne za dwie-trzy branże i stałby się w nich ekspertem. Myślę, że pomogłoby to bardzo polskim przedsiębiorcom. Dużo słyszę wśród znajomych w Polsce, że chętnie zainwestowaliby w USA, ale nie wiedzą co mają zrobić. W pierwszej fazie mogą potrzebować krótkiego wsparcia, co powinni zrobić, by być przygotowanym na rynek w USA” – mówił Andrzej Lubelski.
Ma on także pewien pomysł, który można wdrożyć na podstawie działań amerykańskiej instytucji – “Proponowałem, by skopiować “U.S. Commercial Service”, które gdy nie ma swojego przedstawicielstwa na danym terenie przekierowuje do współpracujących instytucji – w ich wypadku są to amerykańskie banki. Widzę tu możliwość podobnej współpracy polskich przedsiębiorców i by tymi pośrednikami były polonijne organizacje” – powiedział Andrzej Lubelski i dodał – “Poprzez ten kierunek zbudowalibyśmy pomost Polsko-Polonijny”.
Z kolei o tym, jak polonijne środowisko prawnicze może włączyć się do współpracy, powiedziała podczas panelu Karolina Dehnhard. Według niej, należy uświadomić amerykańskim firmom znaczenie Polski i wyjaśnić im, dlaczego miałyby zainwestować w kraju nad Wisłą – “My pracujemy z największymi firmami w Stanach Zjednoczonych, i te firmy oczywiście inwestują na całym świecie, ale nie w Polsce. Uważam, że potrzebne jest, by wytłumaczyć im, co oferujemy jako Polska, jakie mamy możliwości zaangażowania funduszy unijnych, jaki rodzaj partnerstwa możemy utworzyć. Wtedy odbywa się rozmowa i właśnie pomoc” – mówiła Karolina Dehnhard i dodała, jak wygląda jej praca – “W mojej roli przyjeżdżam do Polski i nawiązuję kontakty bo ten networking jest najważniejszy, żeby amerykańskie firmy nie tylko poznały Polskę, ale i miały kontakty w Polsce. Łączenie USA i Polski odbędzie się tylko wtedy, gdy przeciętny Amerykanin będzie widział wyciągniętą w jego stronę rękę i zrozumie, co go w naszym kraju czeka” – wyjaśniała Karolina Dehnhard.
Mieszkający na co dzień w Chicago profesor Marek Rudnicki mówił z kolei, że tak jak wielu Polaków mieszkających w USA, również i on spotyka się z listami znajomych mieszkających w Polsce, którzy piszą do niego, chcąc zaistnieć na amerykańskim rynku, z prośbą, by ich z kimś skontaktować. Taką osobą był według niego radca handlowy, który niegdyś pracował przy ambasadzie – “Zdaje sobie sprawę z przesłanek, które szły za likwidacją tych stanowisk, ale może jest czas, by taka instytucja znów zafunkcjonowała, ponieważ status – w pewnym sensie dyplomatyczny – dawałby tytuł do działań będących poza możliwościami nawet polskich izb gospodarczych. Sądzę, że takiej instytucji brakuje” – mówił profesor Rudnicki.
Ostatnim mówcą w panelu był były dyplomata Paweł Pietrasieński, który stwierdził, że nie ma jednej recepty na rozwiązanie problemu, a system musi być wielopoziomowy. Na dowód podał przykład stanu Nevada – “Rzeczywiście to nie jest tak, że jeden element zadecydował o tym, że gubernator stanu raz odwiedził Polskę z misją gospodarczą odwiedzając Europę. Ale już kolejny raz odwiedził tylko Polskę, czyli wrócił z bardzo przemyślaną decyzją, biorąc ze sobą firmy z Nevady, a także polonijne. Teraz powstaje pytanie, jak to się stało i jaka była rola organizacji polonijnych? W stanach zachodniej części USA struktury polonijne nie są aż tak silne i taka polonijna izba gospodarcza może odgrywać i odgrywa fundamentalną rolę. Ona jednak nie wystarcza. Trzeba rzeczywiście identyfikować Polaków i Amerykanów polskiego pochodzenia na wysokich stanowiskach. To są osoby do pracy, do wykorzystania i do próby zaangażowania” – powiedział Paweł Pietrasieński i jako przykład podał Susan Wójcicki, CEO portalu Youtube.com.
To jednak, w opinii Pawła Pietrasieńskiego, również nie wszystko – “Dodatkowo mamy kwestie promocji gospodarczej, która pada w naszej dyskusji wielowątkowo. Mamy też prócz konsulatów zawodowych, konsulaty honorowe i część z nich odgrywa naprawdę znaczącą rolę w kojarzeniu firm polonijnych i środowisk polonijnych z polskimi środowiskami gospodarczymi. Patrząc na to wszystko, to jest jednak tylko kawałek relacji, bo dalej dochodzimy do kwestii, w jaki sposób ta współpraca może mieć charakter długookresowy i może się rozwijać. Dochodzimy do wniosku, że musimy to budować w oparciu o różnego rodzaju projekty” – powiedział Paweł Pietrasieński, podając przykład jednego z nich, w którym uczestniczy -”Jednym z takich projektów, które chciałbym wymienić jest współpraca na szczeblu akademicki pomiędzy Szkołą Główną Handlową a Uniwersytetem Nevady w Reno. Obecnie wspólnie wystąpiliśmy do Narodowego Centrum Rozwoju o udział w programie, w którym będziemy starali się pomóc firmom z Mazowsza właśnie w wejściu na rynek amerykański, między innymi poprzez identyfikowanie kluczowych osób ze środowisk polonijnych” – powiedział Paweł Pietrasieński.
Jak dodał, “liczba polskich i polonijnych ‚adwokatów’ w Stanach Zjednoczonych jest nieprawdopodobna”. Powiedział jednak, że według niego brakuje pewnego rodzaju “integratora” – “Jest potrzebny integrator tej niesamowitej sieci, zasobów, kontaktów, które Polacy mają” – stwierdził Paweł Pietrasieński.
Prowadzący panel Maciej Cybulski – prezes Polsko-Amerykańskiej Izby Gospodarczej – zaproponował, by swego rodzaju integratorem została “Wspólnota Polska” – “Myślę, że wszyscy jak tutaj siedzą, zgodzą się ze mną, że powinniśmy Wspólnocie Polskiej zaproponować stworzenie departamentu czy małego biura, które będzie się zajmowało łączeniem biznesu polonijnego. To działa w dwie strony i nie tylko chodzi o to, by łączyć polonijny biznes, który będzie chciał robić coś w Polsce, ale i polski biznes w USA. Myślę, że to jest dobra droga dla nas” – powiedział Maciej Cybulski.
Wszyscy paneliści zgodzili się, że są możliwości, by połączyć polonijny biznes z Polską i na odwrót, a istnienie jednego konkretnego kanału informacyjnego może mieć duże znaczenie w sprawności współdziałania.