Polonijny “Netflix”

491
FOTO: ARCHIWUM ANIRY WOJAN
FOTO: ARCHIWUM ANIRY WOJAN

Zauważenie potrzeb polonusów na całym świecie z punktu widzenia przedsiębiorcy w kraju nad Wisłą jest niecodzienne. Tym bardziej warto docenić platformę streamingową, którą przygotowali Polacy dla rodaków za granicą. Ten “polonijny Netflix” dopiero raczkuje, ale wkrótce ma być ciekawą alternatywą dla wiecznie niedofinansowanej i borykającej się z problemami publicznej telewizji TVP Polonia. O szczegółach platformy Polonico mówi dla Czytelników “Nowego Dziennika” jej prezes Anira Wojan.

Istnym przebojem na rynki zagraniczne, w tym na polski, wdarł się kilka lat temu amerykański Netflix. Platforma ta zapoczątkowała wysyp nowych projektów, dzięki którym wytwórnie filmowe takie jak Disney czy HBO mogły dotrzeć do kolejnych odbiorców ze swoimi produkcjami, pomijając choćby kinowe sieci. W szczególny sposób tego typu platformy docenili użytkownicy podczas pandemii i w czasie, w którym zamknięte były kinowe sale.

Choć w Polsce publiczna telewizja udostępniła swoje produkcje na platformie VOD, to ze względu na międzynarodowe prawo ich publikacja na przykład w USA została ograniczona, a wspomniana platforma wręcz niedostępna. To otwiera możliwości dla przedsiębiorców, który na serio traktują Polonię z całego świata jako poważny, ponad 20-milionowy rynek. Do każdego z nich chciałaby dotrzeć w przyszłości firma Polonico OTT, która stworzyła platformę Polonico. Powstała ona jako rozwinięcie pierwszej polskojęzycznej telewizji stworzonej dla Polaków mieszkających na Litwie.

Grupa ekspertów medialnych skupiona wokół Aniry Wojan, wieloletniej prezes Fundacji Kossakowskiego, obserwując degenerację nawyków medialnych 200 tysięcy Polaków, którzy z powodu braku oferty polskojęzycznej oglądali telewizję w języku rosyjskim, powołała projekt FMT TV (Facts Music Television). Pokazywano tam programy rozrywkowe, sportowe oraz seriale. W 2020 roku po wejściu polskiej telewizji publicznej TVP na Litwę, FMT TV wycofało się z małego, zaledwie trzymilionowego rynku lecz dzięki doświadczeniu zebranemu z Litwy było już o krok od wyjścia na świat. Platforma Polonico wystartowała 2 maja w Dzień Flagi Narodowej i Polonii. Organizatorem, powtórzmy, jest spółka Polonico OTT Distribution z siedzibą w Warszawie. Nie przez przypadek głównym udziałowcem jest Anira Wojan. Zaczynała jako studentka w roli reportera w biurze korespondenta Telewizji Meksykańskiej ECO, które zostało otwarte u schyłku stanu wojennego w Warszawie. W kolejnych latach zdobywała doświadczenie eksperckie jako wydawca serwisu informacyjnego TVP, producent programów rozrywkowych Polsat czy wiceprezes Polskiego Radia. Mimo wielu skutecznie zrealizowanych projektów na kierowniczych stanowiskach w wielkich korporacjach medialnych, Anira Wojan postawiła na zawodową niezależność – “Myślę, że urodziłam się po to, aby zostać matką. Moje dzieci to największe osiągnięcie i duma mojego życia. Mojego męża kocham dziś nawet bardziej niż trzydzieści lat temu. Jednak Polska potrzebuje wolnych, niezależnych mediów bez jadu i nienawiści. Więc jak Lech Wałęsa “nie chcę, ale muszę” – stwierdziła Anira Wojan.
O tym, skąd wziął się pomysł na platformę streamingową, prezes powiedziała dla Czytelników “Nowego Dziennika”: “Streaming jest najszybciej rosnącym kanałem dystrybucji kontentu audiowizualnego, pozostawiając daleko w tyle tradycyjne kanały takie jak satelity, kablówki czy cyfrową naziemną emisję. Zjawisko to jest wywołane w pierwszej kolejności zmianami technologicznymi w obrębie urządzeń przenośnych – rozwojem smartfonów, tabletów i laptopów, a także presją operatorów gsm, by rozwijać technologię 5G. Dodatkowo drugi rok pandemii znacząco zmienił codzienne nawyki komunikacyjne. Co więcej – produkcja kontentu – coraz szybsza i tańsza powoduje ciągły napływ nowych treści, które same budują nowe, niezależne kanały dystrybucji i wyłaniają nowych liderów. Przykładem sukcesu takiego “nowego medium” jest Netflix. Podczas, gdy od lat kontent był już niezależnie dystrybuowany np. przez Hulu, dopiero podejście Reeda Hastingsa zmieniło na zawsze nie tylko rynek dystrybucji, ale i rynek produkcji filmów” – wyjaśniła prezes platformy i dodała z jakimi wyzwaniami mierzy się jej projekt – “Dla Polonico OTT (technologia streamingu Over The Top) horyzont wyzwań jest podobny jak w przypadku Netflixa 20 lat temu. Z powodu zadawnionych i ciągnących się od dziesięcioleci problemów z licencjami do polskich filmów na terytoriach zagranicznych, można powiedzieć, że “nie ma towaru w mieście”.
Także kanały telewizyjne nie oferują praw do światowej redystrybucji. Polacy za granicą są skazani na pirackie platformy, które nie płacą ani za filmy, ani za kanały telewizyjne, za to odsprzedają je z gigantycznym zyskiem niczego nie świadomym klientom, którzy występują w roli paserów – tłumaczy Wojan. Z tego powodu na platformie Polonico mają królować produkcje własne. Twórcy platformy wierzą, że za 5 lat spotkają się na globalnym rynku z największymi gigantami. Na ten moment Polonico oferuje własny kanał networkingowy Polonico TV, gdzie użytkownicy mogą się spotkać z liderami biznesu i ekspertami wszystkich dziedzin, którzy zarazem są Polakami rozsianymi po świecie – w Indonezji, w Chinach, w Korei, w krajach Europy, w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Australii, Nowej Zelandii, Afryce, czy patrząc w drugą stronę – w Mołdawii, na Litwie czy na Ukrainie.
Wkrótce Polonico zapowiada włączenie kanału dla diaspory żydowskiej, kanału dla katolików, kanału dla miłośników naturalnych terapii zdrowotnych, kanału dla dzieci, kanału muzycznego, kabaretowego i ekologicznego. Jak przekonuje Anira Wojan, już teraz jest co oglądać – “W ofercie Polonico są już w tej chwili kanały potrzebne każdej polskiej rodzinie na świecie – kanał z piosenkami dla dzieci, aby mogły uczyć się języka polskiego, kanał prezentujący to, co się dzieje w różnych regionach Polski, kanał turystyczno-biznesowy, kanał muzyczny dla młodych ludzi lubiących taniec i zabawę czy też najlepszy polski kanał poświęcony biznesowi, rynkom inwestycyjnym i pieniądzom” – mówi prezes Wojan.
Poza kanałami telewizyjnymi – Polonico zaczyna włączać ofertę “video on demand”. Są to obecnie 3 kolekcje – Filmoteka Narodowa z kinem przedwojennym, kolekcja bajek dla dzieci w języku polskim oraz archiwum networkingowe Polonico, gdzie można w dowolnym czasie wracać do rozmów z bohaterami wywiadów.
W naturalny sposób platforma buduje także bazę polonijnych ekspertów, których zachęca do współpracy a także inwestycji w swoje kolejne projekty – “W ciągu dwóch miesięcy zawiązaliśmy tak znaczącą sieć kontaktów, że wkrótce udostępnimy ją jako Polonico Network. Sądzę, że do końca roku znajdą się tam eksperci wszystkich dziedzin z całego świata. Polacy są jedną wielką rodziną – o ile będziemy życzliwie ze sobą współpracować i przestaniemy się kłócić możemy uratować świat” – mówi Monika Gost sekretarz redakcji i dodaje – “A poza tym możemy razem robić biznesy. Chcemy dać ludziom możliwość łączenia sił we wspólnych przedsięwzięciach. Sami też mamy dobrą propozycję. Tworzymy platformę społecznościowego finansowania koprodukcji filmowych. Już w przyszłym roku każdy Polak na świecie będzie mógł zostać koproducentem wybranego dzieła filmowego na platformie Cinematix One. Dziesiątki filmowców – nie tylko debiutantów w Polsce czeka na tę możliwość. Myślę, że nie jest przesadą liczyć, że spowoduje to tak intensywne zmiany na polskim rynku filmowym jak Netflix” – mówi Monika Gost,
Platforma już teraz dostępna jest na wielu rynkach i inwestuje w kolejne. Początkowo Polonico wystartowało testowo na rynku brytyjskim, gdzie rozdało setki dostępów testowych. Kolejny rynek to Stany Zjednoczone, który z uwagi na swą rozległość właściciele platformy uznają za kluczowy. Już dziś każdy, kto ma dostęp do internetu w swoim telewizorze lub urządzeniu mobilnym, może oglądać 6 kanałów telewizyjnych płacąc $9,50 miesięcznie lub $25,50 za trzy miesiące i vod za $6,50 miesięcznie. Platforma dostępna jest pod adresem www.polonico.tv a aplikacje do oglądania zarówno w sklepach Apple jak i Google.