Polska meblami stoi

231
Półkotapczany i meblościanki to nie tylko historia, ale i przyszłość w światowych trendach meblarskich/PARP

Polska jest szóstym producentem mebli na świecie. W tej dziedzinie przemysłu wyprzedzamy nawet USA, a gdyby tego było mało, to właśnie na rynku Stanów Zjednoczonych Polska odnotowuje wysoki wzrost sprzedaży.

By zdobywać kolejne rynki i kolejnych klientów, polskie meble mają być “smart” i być co najmniej tak multifunkcjonalne jak znane nam dobrze PRL-owskie meblościanki i półkotapczany.

Wartość konsumpcji na globalnym rynku mebli w 2017 r. wyniosła ponad 370 miliardów dolarów. Przewiduje się, że w ciągu najbliższych 5 lat jej wartość wzrośnie o kolejne 12 proc. Na pytanie, kto jest największy graczem na rynku meblowym, większość z nas odpowiedziałaby bez zawahania – Ikea. I nie pomylilibyśmy się, bo ten szwedzki potentat odpowiada za sprzedaż 6 proc. wartości całego meblarskiego rynku na świecie.

Jednak nie wszyscy wiedzą, że meble sprzedawane przez Ikeę produkowane są w wielu krajach, w tym w Polsce, która miała i ma kluczowy udział w rozwoju tej firmy. Założyciel Ikei – nieżyjący już dziś Ingvar Kamprad – miał powiedzieć, że Ikea powstała w Polsce, bowiem tu  na początku lat 60., rozpoczął produkcję mebli, w firmie Fameg w Radomsku.

Jeśli chodzi sprzedaż poza granice kraju, to liderem na świecie są Chiny, które odpowiadają za 37,5 procent udziału w światowym eksporcie. Na drugim miejscu są Niemcy, które z dużą stratą do lidera odpowiadają za 7,2 proc. eksportu. Podium zamykają Włosi z wynikiem 5,6 proc. Tuż za podium jest Polska, która ma 5 proc. udziałów w światowym eksporcie i o 0,3 proc. wyprzedza USA, które zajmują piąte miejsce w tym światowym rankingu.

Polska zajmuje jednak pierwsze miejsce w dużo ważniejszej statystyce, a mianowicie największej dynamice wzrostu eksportu – od 2006 roku do 2017 wyniosła ona aż 111 proc. Jeśli chodzi ekspansję zagraniczną, to Polacy mogą ostrzyć swoje meblowe piły na amerykański rynek, bo to właśnie mieszkańcy USA pod względem średnich rocznych wydatków na meble na mieszkańca oraz na gospodarstwo domowe są zdecydowanym liderem. W 2017 r. mieszkańcy Ameryki Północnej wydawali rocznie na zakup mebli średnio 309 dol. na głowę oraz prawie 800 dol. na jedno gospodarstwo domowe. Prognozuje się, że wydatki te wzrosną do 2022 r. o kolejne 4 proc.

Amerykanie kupują meble ze wszystkich kategorii i w każdej z nich notuje się wzrost. Na meble do sypialni wydali w 2017 r. 35 mld dol., na meble do siedzenia 20,5 mld, do salonu 12,7 mld, a do kuchni 12 mld. Cały amerykański rynek meblowy stabilnie rośnie od 2009 r., a jego wartość w 2017 wyniosła prawie 104 mld dol.

Zdaje się, że Polacy wiedzą, że amerykański kawałek tortu meblowego jest łakomym kąskiem, bo USA jest jednym z trzech rynków, które zanotowały wzrost eksportu polskich mebli. Co ciekawe, najdroższe meble Polska sprzedaje do Indii i Afryki Południowej, a najtańsze do Zjednoczonych Emiratów Arabskich i USA. “Sytuacja ta może wskazywać na to, iż w środowisku silnej konkurencji preferujemy konkurowanie ceną” – napisano w raporcie Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), która dla branży meblowej nad Wisłą przygotowała specjalną strategię.

MEBLE POLSKIE – CZYLI JAKIE?
Wielu z nas, zapytanych o styl mebli amerykańskich, skandynawskich czy włoskich, nie ma problemu z opisaniem ich wyglądu. Amerykańskie meble większość z nas ocenia jako wygodne, solidne i duże. Skandynawskie przywodzą nam na myśl prostotę i ekologię. Do włoskich mebli od dawna przylgnął ciężki styl ze zdobieniami i ornamentami. Jakie są jednak polskie meble? Według badań nie ma wyraźnego stylu, który byłby przypisywany polskiemu meblowi – na wzór włoskiego czy skandynawskiego – i raczej można go ocenić jako mainstreamowy, czyli uproszczony europejski design. To jednak ma się zmienić, a polskie meble mają być “smart”.

Pod tym słowem ma kryć się multifunkcjonalność mebli połączona z inteligentnymi rozwiązaniami. Wedle strategii opracowanej przez PARP mają być dostępne w średniej cenie, a grupą konsumentów, którzy mają być nimi zainteresowani, są “żyjący w dużych miastach, nowoczesne rodziny z dziećmi z klasy średniej lub aspirujące do niej”. Smart design polskiej branży meblowej to nic innego, jak zastosowanie funkcji zapamiętanych z dawnych meblościanek i półkotapczanów. Polskie meble mają zapewniać wysoki komfort życia i więcej przestrzeni w domu. Produkty meblarskie “made in Poland” będą nosić znak graficzny z tymże hasłem, które będzie gwarantować, że mebel ma co najmniej dwie funkcje lub innowacyjne rozwiązania funkcjonalne.

“W dzisiejszych czasach coraz więcej ludzi mieszka w miastach. Sytuacja ta sprawia, że mieszkania drożeją, a ich powierzchnie stają się coraz mniejsze. W związku z tym przy urządzaniu mieszkania brany jest pod uwagę nie tylko wygląd i jakość wyposażenia, ale również funkcjonalność. Mając na względzie ten trend producenci mebli z Polski oferują nowoczesne meble, które charakteryzuje multifunkcjonalność i inteligentne rozwiązania.

Pozwalają one zaoszczędzić przestrzeń, dzięki czemu domownicy cieszą się wysokim komfortem mieszkania”– piszą eksperci w opracowaniu PARP. Nie mniej ważna dla polskich producentów jest i będzie ekologia. “Globalne ocieplenie, zanieczyszczenia powietrza, tony plastiku w oceanach – to obecnie najbardziej palące problemy, których rozwiązanie powinno być priorytetem dla nas wszystkich. Dlatego dbałość o środowisko naturalne to zadanie dla każdego z nas.

Nie powinno ograniczać się ono tylko do segregacji śmieci, ale również do wszystkich decyzji, które są podejmowane zarówno przez producentów, jak i konsumentów. Mając świadomość takich wyzwań, producenci mebli z Polski oferują nowoczesne meble, które produkowane są z poszanowaniem środowiska naturalnego, z materiałów ekologicznych, w tym z certyfikowanego drewna pochodzącego z lasów o zrównoważonej gospodarce” – napisano w opracowaniu. Służyć temu mają polskie lasy, których, według danych PARP, zalesienie w ciągu ostatnich 60 lat zwiększyło się o prawie 50 proc.

Jako trzeci element budujący polską markę meblową wymieniono jakość. “W dzisiejszych czasach większość produktów produkowanych jest w masowej skali, po najniższych kosztach i z najtańszych materiałów. W rezultacie są to produkty o niskiej jakości, a ich trwałość jest coraz krótsza. W związku z powyższym coraz więcej osób poszukuje produktów markowych, droższych, ale jednocześnie lepszej jakości. Mając na względzie ten trend producenci mebli z Polski oferują solidne wykonane meble z dobrych jakościowo materiałów, dzięki czemu ich użytkownicy mogą cieszyć się nimi przez wiele lat” – piszą autorzy opracowania.

To z kolei ma być kontynuacją polskich tradycji. “Bogata tradycja rzemiosła meblarskiego w Polsce do dziś wpływa na wysoki poziom wykonania polskich mebli, doceniany przez odbiorców na całym świecie. Znajduje to potwierdzenie w statystykach: według informacji pozyskanych od partnerów handlowych z różnych krajów polskie meble cechują się najniższym odsetkiem reklamowanych produktów” – zachwalają polskie produkty eksperci PARP.

Co ciekawe, polskie meble – wedle badań – będą musiały walczyć o światowy rynek z meblami z USA. Na potrzeby opracowania zapytano mieszkańców Niemiec, Indii i Rumunii, jak postrzegane są meble z różnych stron świata. Te z USA opisywane są przez konsumentów z Indii i Rumunii jako trwałe, modne, wysokiej jakości i praktyczne – co zbiega się także z wizerunkiem, który osiągnąć mają polskie produkty. O meblach z USA odmiennie myślą Niemcy, ale być może to wynik dbania o swój własny wizerunek mebli, których ich kraj jest drugim producentem na świecie.

SZANSA NA POLSKI PRZEBÓJ
Polskim producentom sprzyja wiele czynników. Głównym jest to, że na całym świecie – ze względu na duże koszty zakupu i wynajmu nieruchomości w dużych miastach – poszukiwane są przede wszystkim mniejsze mieszkania. To z kolei rodzi potrzebę zakupu mebli funkcjonalnych. Polacy w swojej historii ten etap już przerabiali. Małe mieszkania, które w czasach PRL-u budowano, by zaspokoić potrzeby lokalowe Polaków, wymagały sprytu w myśleniu, które dziś nazwalibyśmy “smart”. To właśnie wtedy powstały produkty, które w ciągu dnia były regałami, a wieczorem łóżkami, zaś barkowe fronty służyły za blaty do odrabiania lekcji dla dzieci. Dziś tego typu meble mogą zrobić furorę w mieszkaniach na nowojorskim Manhattanie czy najbardziej zatłoczonych chińskich osiedlach.

Kolejnym czynnikiem sprzyjającym meblom „smart” są migracje zarówno obywateli wewnątrz kraju, jak i migracje pomiędzy państwami. Migrujący obywatele, jeśli będą zabierali ze sobą meble, to tylko te, które są funkcjonalne i znajdzie się dla nich miejsce w każdej przestrzeni. Stylowa włoska szafa to mebel, którego nikt nie chciałby taszczyć na drugi koniec świata. Nasza planeta staje się też w coraz większym stopniu planetą singli. W Europie w 2016 r. co trzecie spośród 220 milionów gospodarstw domowych było prowadzone w pojedynkę.

Co istotne, globalny wzrost pojedynczych gospodarstw w latach 2016-2030 będzie o 32 proc. szybszy niż pozostałych gospodarstw.
Wszystkie te czynniki dają nam nadzieję, że to, co kiedyś było dla wielu Polaków największą zmorą, dziś może być olbrzymim atutem. Obecnie na świecie mamy smartfony, smart opaski, smart telewizory, to dlaczego nie mielibyśmy mieć smart mebli, których głównym producentem będą Polacy.