Pomnik polsko-amerykańskich bohaterów ocaleje

217
Pomnik upamiętniający polskich i polsko-amerykańskich bohaterów wojennych ocaleje, jednak zmieni swoją lokalizację / Foto: ZYGMUNT BIELSKI

Znajdującemu się w pobliżu Grand Prospect Hall monumentowi upamiętniającemu polskich i polsko-amerykańskich bohaterów wojennych nie zagraża już wyburzenie. Pomnik ocaleje, zostanie jednak przeniesiony z prywatnego i zamkniętego terenu w bardziej godne oraz reprezentacyjne miejsce.

Wielkie poruszenie wśród Polonii oraz polonijnych organizacji i instytucji wywołał artykuł „Czy Polonia ocali pomnik polsko-amerykańskich bohaterów wojennych?”, który opublikowaliśmy w numerze z 14-20 sierpnia. Chodziło w nim o uchronienie przed zniszczeniem monumentu znajdującego się przy Grand Prospect Hall, który 24 czerwca został sprzedany. Obawy dotyczące likwidacji polskiego pomnika potęgował fakt, że już 23 lipca w nowojorskim Wydziale Budynków został złożony wniosek dotyczący całkowitego wyburzenia zabytkowego budynku i obiektów znajdujących się na posesji należącej do Angelo Rigasa, nowego właściciela Grand Prospect Hall.

Mobilizacja Polonii, do której wzywaliśmy, okazała się słuszna bowiem niecały miesiąc później rozpoczęły się tam prace wyburzeniowe. Na szczęście szybka interwencja Konsulatu Generalnego RP, który wystosował kilka pism do ważnych nowojorskich instytucji zaowocowała początkowo wstrzymaniem prac budowlanych, a później zapewnieniem, że memoriałowi upamiętniającemu polskich i polsko-amerykańskich bohaterów wojennych nic nie zagraża. Angelo Rigas zaproponował, że nie tylko nie naruszy jego integralności, ale także będzie w jego sprawie współpracował z Konsulatem Generalnym RP oraz przedstawicielami Polonii.

„Dzięki interwencji konsulatu – stanowiącej odpowiedź na głosy zaniepokojonej Polonii – który zwrócił się do nowego właściciela obiektu i różnych instytucji, w tym do nowojorskiego Departamentu Budynków, z pewnym wyrazem zaniepokojenia, że przy okazji zmian właścicielskich i różnych planów przebudowy Grand Prospect Hall może coś zagrażać pomnikowi, który znajduje się na tej posesji, można powiedzieć, że w pewnym sensie udało się nam zabezpieczyć jego losy” – podkreśla w rozmowie z „Nowym Dziennikiem” konsul generalny Adrian Kubicki. Dodaje, że chodzi o gwarancję jaką dał Angelo Rigas w sprawie ocalenia monumentu.

„Po pierwsze udało nam się wstrzymać plany przebudowy tego miejsca, a konkretnie wyburzenia Grand Prospect Hall w takim kształcie jakim ono miało miejsce, a także nawiązać bezpośredni kontakt z właścicielem i uzyskać jego pisemne zapewnienie, że jego intencją nie jest naruszenie w żaden sposób integralności tego pomnika” – wyjaśnia przedstawiciel polskich władz. Zapewnia, że Konsulat Generalny wspólnie z przedstawicielami Polonii zaangażowanymi w ochronę tego miejsca będzie dalej monitorował to co się dzieje w pobliżu polsko-amerykańskiego memoriału.

W tym celu stworzone zostało pewne polonijne forum składające się osób, które od początku były zaangażowane w śledzenie losów tego monumentu. Powstało ono podczas spotkania, które odbyło się 30 sierpnia w Konsulacie Generalnym. Wzięli w nim udział: konsul generalny Adrian Kubicki, wicekonsul Stanisław Starnawski, Maria Bielska reprezentująca Marie Skłodowska-Curie Professional Women’s Association oraz ZHP i zarazem współorganizatorka dorocznych uroczystości odbywających się przy pomniku, Zygmunt Bielski reprezentujący SWAP, Pulaski Association of Business and Professional Men oraz ZHP, Richard Zawisny, prezes Głównego Komitetu Parady Pułaskiego i biznesmen, który przez wiele lat prowadził sklep w okolicy Grand Prospect Hall i dbał o porządek wokół monumentu, Dariusz Knapik, prezes firmy Victoria Consulting & Development oraz przedstawiciel Pulaski Association of Business and Professional Men, o. Tadeusz Lizińczyk, prowincjał zakonu paulinów w USA oraz Wojciech Maślanka, redaktor „Nowego Dziennika”.

30 sierpnia w Konsulacie Generalnym odbyło się spotkanie osób, które od początku były zaangażowane w śledzenie losów zagrożonego pomnika. Od lewej: o. Tadeusz Lizińczyk, Zygmunt Bielski Maria Bielska, Richard Zawisny, Wojciech Maślanka, wicekonsul Stanisław Starnawski i konsul generalny Adrian Kubicki / Foto: MAGDALENA DURAK/KONSULAT GENERALNY RP

Forum to ma otwartą formułę i każdy kto chciałby się wypowiedzieć w sprawie monumentu może to zrobić, i chętnie go wysłuchamy” – zapewnia konsul generalny, który był inicjatorem wspomnianego spotkania.

„Wspólnie ustaliliśmy, że trzeba dla tego pomnika znaleźć lepsze i bardziej godne miejsce. Na razie jednak najistotniejsze jest to, że właściciel na własny koszt zobowiązał się zdjąć tablice z nazwiskami amerykańskich i polskich bohaterów drugiej wojny światowej z cokołu, na którym się obecnie znajdują, a także je odrestaurować by przywrócić im dawną świetność i przekazać je nam, czyli organizacjom polonijnym do przechowania” – wyjaśnia szef nowojorskiej placówki konsularnej.

Adrian Kubicki osobiście rozmawiał w tej sprawie z Angelo Rigasem. Dodaje, że również powstałe forum dyskutowało i analizowało różne miejsca, gdzie można przenieść ważne historycznie tablice odlane z brązu i znajdujące się obecnie na prywatnym oraz zamkniętym terenie. Okazuje się, że potężnych rozmiarów ściana, na której są zamontowane, wykonana jest z betonu więc przy zmianie miejsca powinny one znaleźć się na zaprojektowanym przez jakiegoś artystę granitowym cokole. Ta kwestia pozostaje do dalszego rozstrzygnięcia po podjęciu ostatecznej decyzji dotyczącej nowej lokalizacji.

„Uruchamiamy już intensywne myślenie gdzie ten pomnik można ulokować. Chcemy by było to miejsce ważne dla Polonii, ale jednocześnie widoczne i dostępne dla Amerykanów, bo taka była oryginalna rola tego pomnika przy Grand Prospect Hall” – podkreśla konsul generalny.

Wśród rozważanych lokalizacji jest Amerykańska Częstochowa, która jest najbardziej godnym i reprezentatywnym miejscem, a także zapewnia utrzymanie odpowiedniego bezpieczeństwa i porządku wokół monumentu. Obecny na spotkaniu o. Tadeusz Lizińczyk pozytywnie zaopiniował ten pomysł, jednak podkreślił, że ostateczną decyzję w tej kwestii musi podjąć rada sanktuarium.

Okazało się, że ta nie ma nic przeciwko temu o czym we wtorek, 7 września, w rozmowie z „Nowym Dziennikiem” zapewnił prowincjał zakonu paulinów w USA.

„Rada sanktuarium wyraziła już wstępną zgodę na przyjęcie tego pomnika. Tak więc otwartość na tę sprawę z naszej strony jest. Teraz pozostaje jeszcze tylko kwestia stworzenia odpowiedniego projektu cokołu przez artystów i jego akceptacji przez radę, tak by całość miała odpowiedni wygląd i wkomponowała się w nasze otoczenie” – stwierdził o. Tadeusz Lizińczyk.

Po wstępnej wizji lokalnej dokonanej przez prowincjała zakonu paulinów w USA oraz Dariusza Knapika okazuje się, że jeżeli taka będzie wola forum polonijnego, to odrestaurowane tablice zamontowane na nowym cokole najprawdopodobniej staną na cmentarzu w sekcji weterańskiej, w sąsiedztwie pomnika Husarza. Właściciel firmy Victoria Consulting & Development zobowiązał się także do ich przechowania po odebraniu od Angelo Rigasa i przewiezieniu ich do Amerykańskiej Częstochowy.