Potworna zbrodnia. Zamordowały ciężarną i wycięły dziecko z jej łona

1890
46-letnia mieszkanka Chicago, Clarisa Figueroa jest oskarżona o to, że zwabiła ciężarną kobietę do mieszkania i z pomocą swoje córki, zabiła ją. Następnie wycięła z jej łona dziecko. Chłopczyk jest w stanie krytycznym. W ukryciu zbrodni miał pomagać 40-letni Piotr Bobak.

To była jedna z najstraszniejszych zbrodni ostatnich w całych Stanach Zjednoczonych – tak o wydarzeniach w Chicago mówią policjanci i prokuratorzy. Zarzuty już usłyszały trzy osoby. Morderstwa: 46-letnia Clarisa Figueroa, jej 24-letnia córka Desiree Figueroa. Pomoc w ukrywaniu zbrodni – partner 46-latki, 40-letni Piotr Bobak, imigrant z Polski.

Jak donosi CBS News starsza z kobiet zwabiła do domu 19-letnią Marlen Ochoa-Uriostegui pod pretekstem przekazania jej za darmo ubranek dla niemowlaka. Wcześniej, ciężarna na jednej z grup na Facebooku „Help A Sister Out”, zwróciła się o pomoc pisząc, że cały czas się uczy i nie stać jej na kupno ubranek dla maluszka. Wtedy odezwała się 46-latka. Kobiety kontaktowały się a Facebooku, aż w końcu doszło do spotkania w domu oskarżonej.

Jak wynika z ustaleń śledczych, to tam została zaatakowana 19-latka. Matka z córką udusiły ją kablem, a następnie rozcięły brzuch i wyciągnęły dziecko. Ponieważ nie dawało oznak życia zadzwoniły po pogotowie. 46-latka powiedziała ratownikom, że dopiero co urodziła synka i nie ma pojęcia dlaczego nie oddycha. Niemowlak jest w stanie krytycznym.

Marlen Ochoa-Uriostegui była poszukiwana przez trzy tygodnie. Ostatni razy była widziana 23 kwietnia jak wychodziła ze szkoły. W tym samym dniu, na pogotowie zadzwoniła 46-latka. W końcu funkcjonariuszom udało się odkryć straszną zbrodnię. Ciało kobiety znaleziono w pobliżu zamieszkania oskarżonych o morderstwo kobiet. Komendant chicagowskiej policji Eddie Johnson nie krył swojego oburzenia makabrycznym morderstwem. „Słowa nie są w stanie wyrazić, jak obrzydliwe i niepokojące są te zarzuty” – powiedział, przekazując kondolencje rodzinie zamordowanej ciężarnej 19-latki. Młoda kobieta osierociła 3-letniego synka.

Jak wynika z zeznań sąsiadów, oskarżona o morderstwo 46-latka miała już od jakiegoś czasu mówić, że „stał się cud i jest w ciąży”. Chwaliła się tą informacją na Facebooku, podobnie jak jej partner 40-letni Piotr Bobak. Mężczyzna już miał wcześniej kłopoty z prawem, a dokładnie wykroczenie w związku z czynnością o charakterze seksualnym w miejscu publicznym. W 2009 roku został za to skazany na 6 miesięcy nadzoru sądowego. W 2012 roku został także skazany na dwa lata nadzoru sądowego i prace społeczne za rozbój.

Gdy policjanci pierwszy raz pojawili się w domu Clarisy Figueroa, nie zastali podejrzanej. Za to jej córka opowiedziała dość nieprawdopodobną historię o tym, jak matka była w ciąży i „nagle urodziła dziecko”. Wtedy też funkcjonariusze odnaleźli samochód zaginionej 19-latki w pobliżu domu Clarisy Figueroa. Zlecono też przeprowadzenie testów DNA, okazało się, że ojcem dziecka jest mąż zaginionej. Kilka godzin później jej ciało znaleziono w pojemniku na śmieci za domem oskarżonych. „Dwa lata temu zmarł 27-letni syn 46-latki. Wiele wskazuje na to, że chciała jakoś zapełnić tą lukę” – uważa sierżant Michael Malinowski z chicagowskiej policji.