Pożegnanie o. Rafała Kandory

Zmiany w polskiej parafii na Manhattanie

491
Podczas pożegnalnej mszy św. o. Rafał Kandora złożył wiernym podziękowania za owocną współpracę duszpasterską i parafialną / Foto: EDYTA BAZYLEWICZ

Wierni skupieni wokół parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Manhattanie ze smutkiem pożegnali swojego proboszcza, o. Rafała Kandorę, który skończył swoją posługę w najstarszej polskiej parafii na Wschodnim Wybrzeżu i wraca do Summerfield na Florydzie. Będzie tam zarządzał kościołem św. Marka Ewangelisty, w którym wcześniej był wikarym.

Ogromnie lubiany przez wiernych kapłan swoją ostatnią mszę świętą – jako proboszcz parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Manhattanie – odprawił w niedzielę, 4 sierpnia. O. Rafał Kandora prowadził ten kościół tylko przez półtora roku, ale kilka lat wcześniej pełnił w nim także posługę jako wikariusz. Dlatego też parafianie z Manhattanu byli z nim bardzo zżyci, a nawet zaprzyjaźnieni.

Pożegnalną mszę św. o. Rafał Kandora – jako proboszcz – odprawił w niedzielę, 3 sierpnia / Foto: EDYTA BAZYLEWICZ

TRUDNE ROZSTANIE
Pożegnanie po kilkunastu miesiącach od chwili objęcia funkcji proboszcza (3 grudnia 2017 roku) było trudne zarówno dla wiernych skupionych wokół parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Manhattanie, jak i o. Rafała Kandory. Każdy z nich miał pewien niedosyt tej przerwanej w połowie kadencji obecnego zarządcy najstarszego polskiego kościoła na Wschodnim Wybrzeżu. Wyrazy wdzięczności za bardzo owocną współpracę nie tylko na bazie duszpasterskiej odchodzący proboszcz złożył na zakończenie niedzielnej mszy św.

„Chciałbym serdecznie podziękować za to półtora roku oraz wcześniejszy czas, gdy byłem tutaj wikarym. Podziękować za to, że budujemy tę wspólnotę, że macie w sercu tę parafię i wspieracie ją, jak tylko możecie, oraz za intensywne zaangażowanie wielu z was – podkreślił kapłan zwracając się do wiernych jak również rady parafialnej oraz różnych grup działających przy jedynym polskim kościele na Manhattanie. – Bez was wszystkich nie byłoby tej parafii, ponieważ Kościół to nie budynek, tylko ludzie”.

O. Rafał Kandora z częścią parafian obecnych na pożegnalnym spotkaniu / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Podczas późniejszego spotkania w przykościelnej auli parafianie długo żegnali się ze swoim proboszczem. Słowa związane z rozstaniem mieszały się z życzeniami dalszych sukcesów w posłudze duszpasterskiej.

„Od smutku większa jest wdzięczność Bogu za to, że kogoś takiego postawił pomiędzy nami. Jednak jakaś cząstka ojca zostanie tu na zawsze, w dziełach jakich ojciec dokonał, w naszej pamięci, w naszych sercach – mówiła Beata Popowska, dyrektorka Polskiej Szkoły Dokształcającej im. o. Augustyna Kordeckiego, działającej przy parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Manhattanie. – Mamy też nadzieję, że cząstkę nas samych zabierze ojciec ze sobą wraz z doświadczeniem, jakie tutaj nabył. My poniekąd jesteśmy cząstką tego doświadczenia. Dziękujemy za gorliwą posługę kapłańską sprawowaną z najwyższą czcią wobec Boga oraz ciepłem, troską i zawsze promienną radością wobec nas, a zwłaszcza tych najmłodszych. W naszej pamięci pozostanie szczery, płynący z wnętrza, twój uśmiech” – stwierdziła pani Beata.

O. Rafał Kandora otrzymał na pamiątkę obraz ze swoim zdjęciem zrobionym podczas sprawowana mszy św. Od lewej: Alicja Rachuba, przewodnicząca manhattańskiego Komitetu Parady Pułaskiego, o. Rafał, Witold Domitrz ze służby kościelnej oraz Katarzyna Zielka, marszałek Parady Pułaskiego z 2018 roku / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Podziękowania złożyła także Alicja Rachuba, przewodnicząca Komitetu Parady Pułaskiego działającego przy najstarszej polskiej parafii na Wschodnim Wybrzeżu. Zwróciła uwagę przede wszystkim na wspaniałą współpracę pomiędzy o. Rafałem a komitetem, który reprezentuje.

W podobnym tonie wypowiadali się przedstawiciele innych grup działających przy manhattańskiej parafii. Słysząc podziękowania parafian, o. Rafał Kandora powtórzył słowa, które wcześniej wypowiedział na zakończenie mszy św. podczas oficjalnego pożegnania: „My jesteśmy dla was. Kapłaństwo bez Kościoła nie będzie istnieć. Kapłani są dla ludzi i dlatego dziś chciałbym wam szczególnie podziękować za to, że jesteście, oraz że mogłem wam służyć”.

Parafianie wręczyli mu na pamiątkę obraz zawierający zdjęcie z jego podobizną podczas sprawowania mszy św., oraz chóralne odśpiewali pieśń „Życzymy, życzymy”, a także tradycyjne „Sto lat”. Nie zabrakło okolicznościowego tortu z napisem” „Dziękujemy ks. Rafałowi. Szczęść Boże”.

Na pożegnalnym spotkaniu nie zabrakło okolicznościowego tortu / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

KOŚCIELNE ZMIANY
„Jest to trochę nadzwyczajna sytuacja, ponieważ okres probostwa trwa z reguły trzy lata, albo sześć w przypadku dwóch kadencji. Była taka potrzeba, żebym wrócił na Florydę. Jest to znane mi miejsce, ponieważ przez trzy lata posługiwałem w nim jako wikary” – w ten sposób o. Rafał Kandora wyjaśniał „Nowemu Dziennikowi” sytuację, w której się znalazł.

Wspomniane przez niego miejsce to parafia św. Marka Ewangelisty w Summerfield, niedaleko Orlando. Oficjalnie jako proboszcz rozpocznie w niej posługę 1 września, jednak fizyczne pojawi się tam już w najbliższych dniach.

O. Rafał Kandora będzie teraz pełnił funkcję proboszcza parafii św. Marka Ewangelisty w Summerfield na Florydzie / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

„Zawsze staram się odpowiadać na potrzeby, które ma Kościół i zakon, i rzeczywiście te często wymagają zmian w różnych miejscach. Nie zawsze jest to łatwe dla wiernych, którzy się przywiązują do kapłana, przez co przy rozstaniach rodzi się pewien smutek. Ma to miejsce wówczas, gdy powstają takie bliskie, wręcz rodzinne relacje. Taką jest też rola kapłana, by nie tylko był pasterzem, ale również by był ojcem” – podkreślał duchowny.

Mimo że wraca do parafii, którą już zna, to trudno było mu rozstać się z wiernymi należącymi do kościoła św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Manhattanie.

„To miejsce jest wyjątkowe ze względu na to, że do parafii tej należą ludzie z różnych miejsc Nowego Jorku i właściwie mało kto z nich mieszka w pobliżu kościoła. Tak więc moje zaangażowanie duszpasterskie wynika z pragnienia serca służenia ludziom, którzy często mają prawdziwą determinację przyjeżdżania i przynależności do tej parafii – podkreślił o. Rafał. – Jest to dla mnie solidna motywacja do tego, aby też poświęcać siebie”.

Pamiątkowe zdjęcie o. Rafała Kandory z parafiankami. Z prawej strony stoi Beata Popowska, dyrektorka Polskiej Szkoły Dokształcającej im. o. Augustyna Kordeckiego, działającej przy parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Manhattanie / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Ksiądz dodał, że najbardziej będzie mi żal wielu przyjaźni, jakie zrodziły się podczas jego posługi na Manhattanie.

„Wiadomo, że w dobie internetu można utrzymywać relacje, natomiast nie da się ukryć, że opuszcza się ludzi, z którymi na co dzień ma się dobre, wręcz rodzinne relacje. I właśnie tego mi będzie najbardziej brakowało” – stwierdził duchowy, który w ciągu półtorarocznego okresu administrowania manhattańską parafią rozpoczął wiele projektów przewidzianych na kilkuletnią posługę. Wiele z nich dopiero się zaczęło lub są w trakcie realizacji.

„Powstały nowe wspólnoty, m.in. neokatechumenalna prowadzona w języku angielskim, ponieważ jednym z naszych pomysłów i pragnień jest otwieranie się na inne narodowości. Poza tym mamy trzy różne grupy związane z pomocą ludziom uzależnionym. Podjęliśmy się także wielu innych spraw, m.in. remontów. Myślę, że ten kierunek przez nas obrany, a zwłaszcza to, co zostało już rozpoczęte, będzie kontynuować ojciec Karol. I mam dużo dobrych myśli co do przyszłości tej parafii” – dodał na zakończenie o. Rafał Kandora.

Pamiątkowe zdjęcie o. Rafała Kandory z mężczyznami należącymi do służby kościelnej, pomagającej podczas sprawowania mszy św. / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Po jego odejściu obowiązki proboszcza i zarazem administratora kościoła św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Manhattanie zostały powierzone o. Karolowi Jarząbkowi, który do tej pory pełnił w nim posługę jako wikariusz. Niestety, nie był on obecny na pożegnalnym spotkaniu i mszy św. odprawionej przez o. Rafała Kandorę, ponieważ przebywał w tym czasie na urlopie. W pracy duszpasterskiej nowego proboszcza najstarszej polskiej parafii na Wschodnim Wybrzeżu będzie wspomagał o. Tadeusz Olzacki, który zostanie w niej nowym wikarym. Obecnie pełni on posługę w Amerykańskiej Częstochowie, a wcześniej przez kilka lat był proboszczem w polsko-amerykańskiej parafii w Chicago.

„Ma on bardzo duże doświadczenie duszpasterskie i proboszczowskie, a więc będzie służył solidną pomocą dla o. Karola” – zapewnił o. Rafał Kandora.

Nowym proboszczem i zarazem administratorem kościoła św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Manhattanie będzie o. Karol Jarząbek / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

1 KOMENTARZ

  1. Pożyczki niebankowe. Produkcja, zapasy, usługi, projekty rozwojowe, konsolidacja pożyczek i kredytów. Zakup spółek, nieruchomości, technologii, zapasów indywidualnie lub całkowicie. oferujemy w niższej cenie Dla przedsiębiorców (osoby samozatrudnione, Ltd. itp.) i obywateli. napisz do nas teraz: [email protected]