Prezydent Turcji grozi zalaniem Europy uchodźcami

122
EPA-EFE/STR

Prezydent Turcji broni decyzji o rozpoczęciu ofensywy lądowej w Syrii. Recep Tayyip Erdogan zagroził też krajom Europy, że wyśle na kontynent ponad 3 miliony syryjskich uchodźców. Od ponad doby Turcja z ziemi i z powietrza bombarduje tereny zamieszkałe głównie przez syryjskich Kurdów.

Turecki prezydent oświadczył, że operacja wojskowa na terenach kurdyjskich ma przede wszystkim doprowadzić do stworzenia “strefy buforowej”, bezpiecznej dla Turcji. Recep Erdogan chce tam przesiedlić syryjskich uchodźców. Polityk zarzucił krytykującym go krajom Europy “dwulicowość” i zagroził wysłaniem syryjskich uchodźców na kontynent. “Unio Europejska pozbieraj się. Jeśli będziecie to nazywać inwazją, to otworzymy bramy i wyślemy 3.5 miliona uchodźców w waszą stronę” – dodał.

Recep Tayyip Erdogan twierdzi, że w ofensywie lub zostało rannych 109 terrorystów, jak nazywa kurdyjskich bojowników. Kurdyjskie i syryjskie źródła mówią o co najmniej dziewięciu ofiarach cywilnych i szesnastu wojskowych. Z kolei pociski wystrzelone z terenów kurdyjskich na dwa tureckie miasta z drugiej strony granicy miały zabić sześć osób.
Turcja twierdzi, że przejmie kontrolę nad więzionymi dotąd przez Kurdów byłymi bojownikami ISIS i nie pozwoli im uciec. Los wielu sposób 12 tysięcy byłych dżihadystów nie jest jednak znany. Tureckie władze zapewniają też, że nie wejdą dalej niż 30 kilometrów wgłąb Syrii, bo tyle według nich, miałaby mierzyć przyszła strefa buforowa.

Międzynarodowy Komitet Ratunkowy ocenia, że z terenów objętych walkami uciekło około 64 tysięcy osób. Większość z nich zmierza w kierunku irackiego Kurdystanu. Kurdowie syryjscy przez kilka lat byli najważniejszą siłą, walczącą przeciwko ISIS i głównym sojusznikiem Amerykanów. Częściowe wycofanie się wojsk Stanów Zjednoczonych z Syrii, o czym informował prezydent Donald Trump, otworzyło Turcji drogę do inwazji na tereny kurdyjskie w Syrii. Turcja bowiem uważa Kurdów za terrorystów. W ofensywie tureckie wojsko wspomagają też oddziały umiarkowanej syryjskiej opozycji, która dotąd walczyła o obalenie syryjskiego prezydenta.