PRL wiecznie żywy

Polonijny Dzień Dwujęzyczności wśród seniorów

311
Część seniorów uczestnicząca w 5. Polonijnym Dniu Dwujęzyczności z Martą Kustek (siedzi w środku), prezes Fundacji Dobra Polska Szkoła, oraz Maksymilianem Kubisiem / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Wspomnienia ciekawych historii związanych z życiem w czasie PRL-u, wystawa zdjęć z tego okresu oraz fotografii pokazujących obecną Polskę, a także recital i wspólne śpiewanie piosenek z lat 80. złożyło się na obchody 5. Polonijnego Dnia Dwujęzyczności wśród seniorów.

Kilkadziesiąt osób uczestniczyło w spotkaniu zorganizowanym przez Fundację Dobra Polska Szkoła w Northside Senior Center na Williamsburgu i poświęconym polonijnemu świętowaniu dwujęzyczności. W grupie seniorów korzystających z usług tej placówki są przedstawiciele 12 różnych nacji, z czego Polacy stanowią jej połowę. Wszyscy chętnie ze sobą współpracują, dzielą swoje pasje, spędzają wolny czas i prowadzą rozmowy na różne tematy.

Duże zainteresowanie wszystkich wzbudziło spotkanie poświęcone 5. Polonijnemu Dniu Dwujęzyczności i zdominowane przez wspomnienia Polski z okresu PRL-u, ale także przedstawienie współczesnego oblicza naszej ojczyzny. Odbyło się ono w piątek, 18 października. Spotkanie prowadziła Marta Kustek, dyrektor programowa Northside Senior Center oraz prezes Fundacji Dobra Polska Szkoła, będącej pomysłodawcą święta związanego z promocją języka polskiego.

Marta Kustek opowiada o Polsce w czasie PRL-u oraz o jej współczesnym obliczu / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

„Zastanawiałam się, w jaki sposób możemy z Polonijnym Dniem Dwujęzyczności trafić do międzynarodowej grupy osób, jakie pojawiają się w domu seniora. Ostatecznie doszłam do wniosku, że wspomnienia z okresu PRL-u, który wielu polskich seniorów doskonale pamięta, powinny zainteresować wszystkich. I nie myliłam się – podkreśla Marta Kustek w rozmowie z „Nowym Dziennikiem”. – Już wcześniej niektóre osoby opowiadały różne ciekawe historie na ten temat. A czas PRL-u to przecież jest kawałek ich życia” – dodaje szefowa fundacji. W związku z tym, że seniorzy chętnie wracają wspomnieniami do tego okresu, Marta Kustek chciała żeby pewne historie również przekazać Amerykanom oraz osobom reprezentującym inne nacje, a które niewiele wiedzą na ten temat.

„Mało kto z nich miał świadomość, że marzenie o spróbowaniu banana było dla wielu dzieci marzeniem ich życia” – podaje przykład Kustek, która sama poznała smak bananów dopiero, gdy znalazła się w Stanach Zjednoczonych na praktykach studenckich, co było możliwe tylko dlatego, że studiowała na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

„Miałam wówczas 20 lat. Widząc banany w warzywniaku, kupiłam ich trzy funty, a później zamknęłam się w pokoju i wszystkie od razu zjadłam” – wspominała podczas spotkania z seniorami. Takich historii, przy których wiele osób robiło „wielkie oczy”, w ciągu ponaddwugodzinnego spotkania, było opowiedzianych bardzo dużo.

Opowieści o życiu w PRL-u zainteresowały seniorów pochodzących z różnych krajów świata. W tle widać wystawę poświęconą latom 80. oraz współczesnej Polsce / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Całość została uzupełniona wystawą zdjęć pokazujących ówczesną oraz współczesną Polskę. Ekspozycja pt. „Polska w latach 80.” pokazywała m.in. pustki w sklepach, długie kolejki przed nimi, kopie kartek i talonów na różne towary, a także szczęśliwych nabywców papieru toaletowego. Wszystko było w biało-czarnej tonacji, co jeszcze bardziej uwypuklało szarość ówczesnego czasu.

Z kolei część wystawy zatytułowana „Polska dzisiaj” zawierała kolorowe zdjęcia, pokazujące piękny i rozwinięty kraj, mający możliwość pochwalenia się nie tylko zabytkami historycznymi, ale także osiągnięciami współczesnej technologii i atrakcjami turystycznymi. Podobne kontrastujące ze sobą zdjęcia były wyświetlane na dużym telebimie, na którym także został wyświetlony film poświęcony najpiękniejszym miejscom w Polsce.

„Obecnie nasz kraj jest w gronie najbardziej atrakcyjnych państw świata pod względem turystycznym, a także gospodarczym” – podkreśliła Marta Kustek, która chciała, by jednak uczestnicy spotkania wynieśli z niego pozytywny wizerunek dotyczący Polski.

Podczas 5. Polonijnego Dnia Dwujęzyczności zorganizowanego z myślą o seniorach wystąpił również Maksymilian Kubiś, który śpiewał piosenki i przeboje kojarzone z latami 80. Były wśród nich utwory Jacka Kaczmarskiego, Marka Grechuty, a nawet Zbigniewa Wodeckiego, były piosenki zaangażowane politycznie, ale również ówczesne przeboje znane z radia. Do śpiewu chętnie przyłączali się seniorzy, również ci, którzy nie znali języka polskiego, co miało miejsce w momentach, w których wystarczyło robić tzw. murmurando. Wszystko było prowadzone w dwóch językach – po polsku i angielsku. Również treść piosenek ich wykonawca starał się opowiedzieć publiczności po angielsku, tak by miała świadomość, o czym on śpiewa.

Maksymilian Kubiś śpiewał piosenki i przeboje z lat 80. / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Dodatkowo seniorzy mieli okazję spróbować polskich przysmaków z tamtych lat. Podczas spotkania poświęconego dwujęzyczności jedli faworki, natomiast na obiad podano czerwony barszcz oraz pierogi.

Okazało się, że temat związany z życiem w PRL-u nie tylko bardzo zainteresował wszystkich seniorów, niezależnie od kraju pochodzenia, ale nawet skłonił niektórych z nich do własnych wspomnień i refleksji. Jedna z pań, pochodząca z Portoryko, stwierdziła, że w ich kraju w latach 80. również nie było łatwego życia, ponieważ – mimo że nie mieli komunizmu – to jednak wszystko było kontrolowane przez kasty bogatych ludzi, którzy ciemiężyli pozostałych mieszkańców oraz ograniczali sprzedaż różnych towarów w sklepach.