„Projekt 14 czerwca”

KL Auschwitz – obóz wybudowany dla Polaków

396
14 czerwca podczas obchodów związanych z 80. rocznicą pierwszego transportu Polaków do KL Auschwitz pod Ścianą Śmierci w imieniu Polonii zostanie złożony wieniec / Foto: FACEBOOK POLONIA WSPOMAGA PROJEKT 14 CZERWCA 2020

"Wydałem rozkaz zabijania bez litości i bez miłosierdzia mężczyzn, kobiet i dzieci polskiego pochodzenia i polskiej mowy. Tylko w ten sposób zdobędziemy przestrzeń życiową, której potrzebujemy. (...) Polska zostanie wyludniona i zasiedlona Niemcami" – to fragment przemówienia Adolfa Hitlera, wygłoszonego 22 sierpnia 1939 r. w Obersalzbergu na odprawie oficerów Wehrmachtu, poświęconej przygotowaniu ataku na Polskę. Jednym z elementów eksterminacji narodu polskiego był wybudowany w tym celu niemiecki obóz zagłady – KL Auschwitz.

14 czerwca mija 80. rocznica pierwszego masowego transportu polskich więźniów politycznych do KL Auschwitz, co jednocześnie było początkiem jego działalności. Był on wybudowany z przeznaczeniem dla polskiej ludności zamieszkującej Śląsk. Aż do wiosny 1942 r. KL Auschwitz był miejscem, w którym ginęli głównie Polacy. W związku z tym 14 czerwca to data szczególna dla polskiej historii dotyczącej drugiej wojny światowej oraz pamięci o ofiarach niemieckich zbrodni. Dlatego też 2 lipca 1947 r. Sejm RP uchwalił ustawę upamiętniającą męczeństwo narodu polskiego i innych narodów w KL Auschwitz-Birkenau.

„Tereny byłego hitlerowskiego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu wraz z wszelkimi znajdującymi się tam zabudowaniami i urządzeniami zachowuje się po wsze czasy jako Pomnik Męczeństwa Narodu Polskiego i innych Narodów” – czytamy w rozporządzeniu. Z kolei 8 czerwca 2006 r., w 66. rocznicę przybycia pierwszego transportu 728 polskich więźniów do KL Auschwitz, Sejm RP ustanowił datę 14 czerwca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady.

„Mimo tych uchwał 14 czerwca nie jest odpowiednio eksponowanym, a w dodatku jest bardzo niechcianym dniem, ponieważ burzy narrację historyczną środowisk żydowskich i środowisk związanych z Holokaustem” – podkreśla Jerzy Szpak, niezależny polonijny działacz społeczny, który włączył się w promocję akcji „Projekt 14 czerwca„, mającej za zadanie przywrócenie pamięci o Polakach – pierwszych ofiarach niemieckiego obozu zagłady KL Auschwitz, oraz o męczeństwie i ofierze tych, o których na świecie mało kto już pamięta, a także o wszystkich Polakach męczonych i mordowanych w niemieckich obozach zagłady.

Załadunek polskich więźniów na dworcu kolejowym w Tarnowie 14 czerwca 1940 r. / Foto: WIKIMEDIA.ORG

KOMITET OBCHODÓW 14 CZERWCA
Społeczny Komitet Obchodów 14 czerwca powstał na zjeździe założycielskim 7 grudnia 2019 r. w Tarnowie. Jego członkowie skupili się wokół Barbary Wojnarowskiej-Gautier, byłej więźniarki KL Auschwitz, mającej nr 83638 i prowadzącej Stowarzyszenie „Prawo do prawdy”. Omówiono wówczas propozycje, które miały uzupełnić program obchodów najbliższego Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady oraz 80. rocznicę pierwszego transportu Polaków z Tarnowa do Auschwitz.

Wśród tych propozycji znalazły się m.in.: projekt edukacyjno-badawczo-filmowy „Pierwsze numery” – upamiętniający 728 więźniów pierwszego transportu, rajd 728 motocyklistów, sztafeta 728 biegaczy, Pociąg Pamięci z Tarnowa do Oświęcimia i Marsz Pamięci z udziałem m.in. 728 głównie młodych mężczyzn, z których każdy ma wejść w rolę konkretnego uczestnika pierwszego transportu. Niestety z planów tych niewiele pozostało ze względu na panującą pandemię. Podczas grudniowego spotkania w Tarnowie stworzono również specjalny apel Społecznego Komitetu Obchodów 14 czerwca zwany Deklaracją Tarnowską. W dokumencie tym podkreślono znaczenie prawdy historycznej oraz zapewniono o konsekwentnym jej promowaniu.

„Będziemy to zawsze podkreślać: pierwsze ofiary wojennej hekatomby rozpętanej przez Niemców to byli Polacy! Żadne inne państwo i społeczeństwo nie poniosło w czasie II wojny światowej takich strat procentowych w ludności, jak Polska. Nie przestaniemy przypominać, że KL Auschwitz, który stanął na ziemiach podbitych, bezpośrednio włączonych do III Rzeszy, został stworzony przez Niemców dla Polaków. Polacy byli pierwszymi ofiarami tego obozu, przez pierwsze dwa lata stanowiąc tu zdecydowaną większość przetrzymywanych i mordowanych – czytamy w dokumencie. – Polscy obywatele stanowili także większość ofiar tego gigantycznego miejsca zagłady w całym okresie jego funkcjonowania. Podobnie było w przypadku wielu innych obozów koncentracyjnych, utworzonych na terenie III Rzeszy i na okupowanych przez Niemców ziemiach polskich” – podkreślają autorzy Deklaracji Tarnowskiej i dodają, że ubolewają nad tym, iż fakty te albo są nieznane opinii publicznej, zwłaszcza międzynarodowej, lub w dziwny sposób są marginalizowane.

Społeczny Komitet Obchodów 14 czerwca,w dokumencie tym domaga się także m.in.: powrotu do możliwości sprawowania mszy św. pod Blokiem 11, gdzie – zgodnie z wolą byłych polskich więźniów – była ona odprawiana od zakończenia wojny; umożliwienia przejścia uczestnikom uroczystości, odbywających się na terenie Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, w Marszu Pamięci z flagami narodowymi na drzewcach oraz umożliwienia odegrania w trakcie głównych uroczystości rocznicowych polskiego hymnu narodowego pod Ścianą Śmierci, pod którą zginęło wielu naszych rodaków, wznoszących w ostatnich chwilach swojego życia okrzyk „Jeszcze Polska nie zginęła!”.

Pełną treść Deklaracji Tarnowskiej oraz więcej informacji na temat Społecznego Komitetu Obchodów 14 czerwca – który jest otwarty na współpracę ze wszystkimi, którzy podzielają jego intencje – można znaleźć na stronie www.14czerwca.pl.

14 czerwca br. mija 80 lat od pierwszego transportu polskich więźniów politycznych do KL Auschwiz / Foto: KONRAD DAKOWICZ/WWW.14 CZERWCA.PL

POLONIJNE WSPARCIE AKCJI
W środowisku polonijnym wsparcie dla idei zainicjowanej w grudniu ub.r. w Tarnowie zapoczątkował Jerzy Szpak, niezależny działacz społeczny z Massachusetts, zaangażowany wcześniej w obronę pomnika Katyń 1940 w Jersey City oraz protesty przeciwko ustawie S.447.

Jedną z jego inicjatyw było stworzenie facebookowej grupy „Polonia wspiera Projekt 14 czerwca 2020„, gdzie zamieszczane są różne materiały dotyczące tej rocznicy oraz wymieniane opinie osób wchodzących w jej skład.

„Zaangażowałem się w ‚Projekt 14 czerwca‚, ponieważ od dłuższego czasu obserwuję, że w naszym kraju, my jako Polacy mamy coraz bardziej ograniczone prawa do świętowania i celebrowania swoich rocznic, czego najlepszym przykładem są wydarzenia dotyczące obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Od pięciu lat nie wolno nam odprawiać na jego terenie mszy św. ani wchodzić tam z flagami, co według mnie jest karygodne. Uważam, że niedopuszczalne jest, byśmy w miejscach martyrologii narodu polskiego nie mogli swobodnie oddawać hołdu pomordowanym rodakom” – podkreśla Jerzy Szpak. Działacz polonijny dodaje, że co chwila wprowadzane są jakieś nowe przepisy, których zwykli obywatele nie zauważają, a które później skutkują różnymi ograniczeniami.

„Tak było m.in. z tzw. strefą ciszy – wyjaśnia nasz rozmówca. – Później winę zrzuca się na dyr. Piotra Cywińskiego, ale jednak Muzeum Auschwitz-Birkenau jest instytucją państwową i jego zwierzchnikiem powinien być minister, którego zadaniem jest podejmowanie kluczowych decyzji” – zaznacza Jerzy Szpak. Zwraca on także uwagę, że tego typu ograniczenia prowadzą do wyrugowania polskiej pamięci historycznej z terenu obozu, będącego największym polskim cmentarzyskiem, a poza tym prowadzą do łamana prawa.

„Wnoszenie flag na jakiś patykach, plastikowych uchwytach i sznurkach z punktu widzenia prawa jest profanacją. Przepisy ściśle określają, w jaki sposób ma być eksponowana i noszona flaga państwowa. Dlatego nie możemy na to pozwolić, byśmy tak byli traktowani” – podkreśla polonijny działacz. Dodaje, że w cywilizowanym kraju nie do pomyślenia jest, by zabraniano jego mieszkańcom właściwego eksponowania swoich barw narodowych.

„Jest to rzecz niedopuszczalna. To są podstawowe prawa, które nam przysługują. Mieszkając w Stanach Zjednoczonych i widząc jaki tutaj jest szacunek do flagi, w jaki sposób się ją eksponuje oraz mając świadomość, do czego zmusza się nas w kraju, nie można się nie buntować. Nie można dopuścić do tego, żeby polska flaga była dyskryminowana w naszym kraju” – zaznacza Jerzy Szpak.

Społeczny Komitet Obchodów 14 czerwca żąda, by w trakcie głównych uroczystości rocznicowych zezwolono na odegranie polskiego hymnu narodowego pod Ścianą Śmierci / Foto: TOMASZ BIENIAS/WIKIMEDIA

Propagator „Projektu 14 czerwca” wśród Polonii uważa również, że nasi rodacy mieszkający poza granicami kraju także powinni czynnie włączyć się w obronę naszej historii.

„Świadomi Polacy mieszkający na obczyźnie powinni rozumieć, że to jest nasza tożsamość i my mamy nie tylko prawo, ale i obowiązek dbania o prawdę historyczną. Niezaprzeczalnym faktem jest, że obóz w Auschwitz został wybudowany dla Polaków i w pierwszej jego fazie funkcjonowania byli tam tylko i wyłącznie Polacy. Są na to dowody i dokumenty. Na tej podstawie mamy prawo żądać należytego przedstawiania historii, która od dłuższego czasu albo jest wyciszana, albo przemilczana, albo bezwzględnie przekłamywana” – twierdzi Jerzy Szpak. Dlatego też stara się z takimi informacjami dotrzeć do jak najszerszego grona odbiorców.

W tym celu zostały wydrukowane materiały promocyjne, m.in. ulotki z krótkim rysem historycznym dotyczącym obozu Auschwitz-Birkenau i pierwszego transportu polskich więźniów, który miał miejsce 15 czerwca 1940 r. Są one wydane w języku polskim i angielskim i będą rozdawane podczas różnych spotkań.

Niestety koronawirus opóźnia rozpoczęcie wszelkich akcji. Tak też było z pomysłem dotarcia do polonijnych szkół, co z powodu pandemii zostało przesunięte na później.

„Chcemy w nich promować szeroko pojęty temat drugiej wojny światowej. Wiemy doskonale, że amerykańska szkoła nie przekaże dzieciom tych informacji, więc jest to bardzo ważne zadanie” – podkreśla Jerzy Szpak. Zapewnia również, że Polonii nie zabraknie w niedzielę,14 czerwca, na uroczystościach rocznicowych w obozie Auschwitz-Birkenau. Niestety, na pewno nie w takim wymiarze, jak to było wcześniej planowane.

„W naszym imieniu pod Ścianą Śmierci zostanie złożony wieniec. Zrobią to przedstawiciele Społecznego Komitetu: Jerzy Klistała (syn więźnia, który przeżył Auschwitz – przyp. WM) oraz Sebastian Śmietana – zapewnia Jerzy Szpak i dodaje, że początkowo miała to zrobić delegacja polonijna, co w obecnej sytuacji nie jest możliwe.

„Nam zostaje tylko akcja na Facebooku. Zostaną także w niektórych polonijnych kościołach odprawione msze św. w intencji pomordowanych” – dodaje nasz rozmówca.

Pomnik na placu Więźniów KL Auschwitz znajdujący się w Tarnowie, skąd 14 czerwca 1940 r. wyruszył pierwszy polski transport do obozu koncentracyjnego / Foto: EMMANUEL DYAN/WIKIMEDIA