Przede wszystkim wybory

42
EPA-EFE/CRISTOBAL HERRERA

Głównym wydarzeniem politycznym nowego roku w Stanach Zjednoczonych będą wybory prezydenckie. O reelekcje ubiegać się będzie obecny prezydent Donald Trump. Jego rywal z Partii Demokratycznej zostanie wyłoniony w prawyborach, które rozpoczną się na początku lutego. 

Prezydent Donald Trump oficjalnie rozpoczął kampanię o reelekcję w czerwcu ubiegłego roku, podczas wiecu w Orlando na Florydzie. Wtedy tez ogłosił nowe hasło wyborcze. Brzmi ono „Keep America Great”, czyli „Utrzymać wspaniałość Ameryki”, które nawiązuje do hasła w poprzedniej kampanii „Make America Great Again”.

Donald Trump ma duże szanse na reelekcję. W stanach, które przesądza o wyniku wyborów takich jak Wisconsin, Michigan czy Pensylwania ma dobre notowania. 

Najgroźniejszym rywalem obecnego prezydenta wydaje się były wiceprezydent Joe Biden. By zostać kandydatem swojej partii musi on jednak wygrać prawybory. Choć w tej chwili jest on na czele sondaży jego nominacja nie jest przesądzona. Jego atutami są doświadczenie i umiarkowane poglądy. Problemem może okazać się jego wiek. W listopadzie Biden skończył bowiem 77 lat, a Donald Trump przy każdej okazji nazywa go „Sleepy Joe”, czyli „śpiący Joe”. Wybory prezydenckie w USA odbędą się tradycyjnie 3 listopada.

Tymczasem już przeprowadzono sondaż wśród wyborców republikańskich, kto powinien ubiegać się o prezydenturę w 2024 roku. Największe poparcie ma obecny wiceprezydent Mike Pence. popiera go 40 proc. wyborców Partii Republikańskiej. Drugą pozycję zajmuje najstarszy syn Donalda Trumpa, Donald Trump Jr. z poparciem wynoszącym 29 proc. W zestawieniu znalazła się też m.in. Ivanka Trump. Córka prezydenta jest na miejscu 4. Według sondażu mogłaby liczyć na poparcie wynoszące 16 proc.