„Przyjechaliśmy, by powiedzieć wam – dziękuję”

134
FOTO: KANCELARIA PREZYDENTA RP

„Dziękuję, że tak pięknie nas reprezentujecie” – mówił prezydent Andrzej Duda podczas spotkania z Polonią w New Britain w stanie Connecticut. To był pierwszy punkt programu wizyty polskiego prezydenta w Stanach Zjednoczonych, podczas którego Andrzej Duda wręczył odznaczenia dwunastu Polakom i osobom polskiego pochodzenia, zasłużonym w tworzeniu organizacji polonijnych. Gratulacje Polonii i podziękowania przekazała także pierwsza dama.

Swoje spotkanie z Polonią prezydent i jego małżonka rozpoczęli od udziału we mszy św. w kościele Świętego Krzyża w New Britain. Po nabożeństwie, odbyła się w Walnut Hill Park uroczystość wręczenia odznaczeń państwowych dwunastu działaczom organizacji polonijnych i kombatanckich. Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, za wybitne zasługi dla niepodległości Polski, za działalność na rzecz środowisk kombatanckich w USA, uhonorowany został Henryk Stefan Kawecki, żołnierz Armii Krajowej, który brał czynny udział w powstaniu warszawskim. Należał do batalionu „Pięść”. Po kapitulacji był w obozie jenieckim. Represjonowany po wojnie, musiał opuścić kraj, o który walczył. Ostatecznie zamieszkał w Stanach Zjednoczonych, jednak nigdy nie zapomniał o swojej ojczyźnie.

Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski uhonorowany został Henryk Stefan Kawecki, żołnierz Armii Krajowej
FOTO: KANCELARIA PREZYDENTA RP

Za wybitne zasługi w działalności na rzecz środowiska polonijnego w Stanach Zjednoczonych, za popularyzowanie polskiej kultury i kultywowanie tradycji narodowych, Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi RP wyróżnieni zostali: Dorota Andraka, prezes Centrali Polskich Szkół Dokształcających w Stanach Zjednoczonych, oraz Jan Niebrzydowski, autor artykułów o polskiej armii, a opracowane przez niego materiały pomogły w powstaniu książek dotyczących polskiej historii. Działał też w komitetach na rzecz pomników Katyńskiego i upamiętniającego bł. ks. Jerzego Popiełuszkę w New Britain. Ojciec Jana Niebrzydowskiego należał do armii Andersa, a jego rodzina została zesłana na Syberię.

Z kolei Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi RP wyróżnieni zostali: Gabriela Backiel, Teresa Borowska, ks. Dariusz Gościniak, Wioletta Barbara Jusińska, Krzysztof Matyszczyk, Andrzej Mazur, Marion Joseph Stoj, Tadeusz Walkowiak oraz Wiesław Wierzbowski. Te odznaczenia, jak mówiła w imieniu uhonorowanych Dorota Andraka, są „świadectwem, jak głęboka tęsknota i miłość do ziemi ojczystej wyzwala chęć działania”. Podkreślała, że osoby odznaczone reprezentują różne zawody i organizacje. Każda z nich przeszła różne drogi w życiu, ale „wszystkie drogi prowadziły do ojczyzny wolnej, sprawiedliwej, patriotycznej i chrześcijańskiej”.

Odznaczenia państwowe i flagi otrzymało dwunastu działaczy organizacji polonijnych i kombatanckich
FOTO: KANCELARIA PREZYDENTA RP

„PAMIĘTACIE O BLISKICH W KRAJU”

Zwracając się do zgromadzonych w Walnut Hill Park Polaków, prezydent Duda powiedział, że nasi rodacy ciężko pracowali i walczyli budując potęgę Stanów Zjednoczonych. „Dużo można by mówić o wspólnych polsko-amerykańskich dziejach. Nie ma żadnych wątpliwości, że możemy być dumni, bo wielu Polaków pięknie wpisało się w historię Stanów Zjednoczonych, rozwijając państwo, naukę, kulturę czy wreszcie po prostu ciężko pracując, by to państwo było jednym z najpotężniejszych na świecie – największą światową gospodarką – zaznaczył prezydent. – Wielu Polaków oddało też życie, walcząc w armii amerykańskiej o wolność naszą i waszą. Tę naszą – tak bardzo szeroko pojętą, bo i amerykańską, i chociażby w czasie I i II wojny światowej także polską wolność. Bo to także dzięki krwi amerykańskich żołnierzy polskiego pochodzenia Polska mogła wrócić na mapę w 1918 roku i potem mogła się odradzać także po II wojnie światowej” – podkreślał Andrzej Duda.

FOTO: KANCELARIA PREZYDENTA RP

Prezydent wymienił też zasługi Polonii, która nie zapomniała o bliskich w kraju. „Pomagaliście, gdy ktoś tutaj przyjechał – chociażby na pewien czas, szukał pracy, by zarobić parę dolarów i przywieźć do domu. Pomagaliście, gdy stanęliśmy do walki, tworząc Niezależny Samorządny Związek „Solidarność” – największą społeczną organizację na świecie. Pomagaliście w czarnych latach stanu wojennego, wysyłając paczki i wspierając politykę sankcji amerykańskich wobec komunistycznej władzy. Wspieraliście potem prezydenta Ronalda Reagana, który z całą pewnością przyczynił się do tego, że w Polsce zwyciężyła wolność, że Polacy mogli pójść do wyborów w 1989 roku i zagłosować przeciwko komunistom. I chociaż nie były to w pełni wolne wybory, ten głos był jednoznaczny – mówił Andrzej Duda. – To także dzisiaj wsparcie Polonii amerykańskiej, które pozwoliło nam z całą pewnością szybciej wejść do Sojuszu Północnoatlantyckiego, co dzisiaj procentuje tym, że są na naszej ziemi żołnierze armii Stanów Zjednoczonych”.

Prezydent zwrócił też uwagę na to, że sytuacja gospodarcza Polski jest coraz lepsza. A nasz kraj staje się rzeczywistym partnerem Stanów Zjednoczonych. „Polska – kraj europejski, ale jeden z większych, w którym mieszka 38 mln ludzi. Też mamy swój potencjał, swoją dumę i dziękujemy, że nas w Stanach Zjednoczonych tak pięknie państwo reprezentują – zaznaczył. – Jestem za to ogromnie wdzięczny – przyjechałem tutaj po to, by powiedzieć wam ‚dziękuję’”.

Zaapelował też, by Polacy przebywający za oceanem tworzyli wspólnotę. „Widziałem tę wspólnotę także w Chicago i Nowym Jorku, gdy spotkałem się z moimi rodakami na Greenpoincie w czasie pierwszej podróży – wspominał mówca. – To bardzo ważne, by Stany Zjednoczone widziały Polaków jako monolit – grupę, która jest ważna, która się liczy, której głos ma ogromne znaczenie we wszystkich amerykańskich wyborach. Proszę, byście tak działali. Starajcie się niwelować wewnętrzne podziały, które pewnie są”.

FOTO: KANCELARIA PREZYDENTA RP

Głos zabrała także pierwsza dama. Pogratulowała uhonorowanym Polakom, ale zwróciła się przede wszystkim do nauczycieli. Jak przypomniała, to także i jej wyuczony zawód. „Dziękuję państwu za codzienne, niezwykłe zaangażowanie w nauczanie języka polskiego, polskiej historii, geografii, ale także pielęgnowanie polskiej kultury i tradycji” – powiedziała Agata Kornhauser-Duda. Dodała, że doskonale wie, że „nauczanie, a zwłaszcza nauczanie polonijne, to bardzo szczególna misja, ponieważ to nie tylko przekazywanie wiedzy, ale także kształtowanie ducha młodych ludzi, którzy z najczęściej są urodzeni poza Polską, a którzy chcą poznać swoje korzenie”. Pierwsza dama podziękowała także polskiej młodzieży za to, że chce podejmować wysiłek nauki języka polskiego i polskiej historii czy geografii. „Często też dojeżdżacie wiele kilometrów, by w sobotę czy w piątek uczestniczyć w dodatkowych zajęciach, to na pewno zaprocentuje wam w przyszłości” – podkreśliła Agata Kornhauser-Duda.

DUMNI ZE SWOJEGO POCHODZENIA

Obecny na spotkaniu konsul generalny w Nowym Jorku Maciej Golubiewski, zwracając się do polskiego prezydenta, powiedział między innymi, że „wyjątkowo częste spotkania z prezydentem USA są blisko obserwowane, komentowane i przyczyniają się do wzrostu dumy z Polski”. „Wszyscy tutaj bardzo się cieszą z wyjątkowych relacji w sferze obrony, zakupu sprzętu wojskowego, z rozwoju handlu, także w sektorze energetyki czy długo oczekiwanego, zbliżającego się coraz większymi krokami, zakończenia obowiązku wizowego dla turystów z Polski. Polonia, z która się spotykam, cieszy się też, że pan, panie prezydencie, wraz z polskim rządem, tak mocno podkreśla wagę odpowiedzialnego opowiadania i mówienia prawdy o polskiej historii, która szczególnie w USA często jest przekłamywana i przekręcana” – podkreślił Maciej Golubiewski. Szczególnie druga część tej wypowiedzi spotkała się z aplauzem zgromadzonej w parku Polonii.

Na spotkaniu z polskim prezydentem obecni byli też między innymi politycy amerykańscy. Wśród nich współprzewodniczący koła parlamentarnego ds. polskich w Senacie, mający polskie pochodzenie senator Christopher Murphy. Polityk wskazywał na rosnące związki między naszymi krajami w dziedzinie na przykład gospodarki czy obronności. Wskazywał też na liczne spotkania prezydentów Polski i USA. Z kolei gubernator stanu Connecticut Ned Lamont, witając polskiego prezydenta, nawiązał do historycznych więzów Polski i Stanów Zjednoczonych, sięgających wojny o niepodległość, w której walczyli Tadeusz Kościuszko i Kazimierz Pułaski. „Natomiast 100 lat później setki Polaków, w tym inżynierów, przybyło do USA, by pomóc w rozwoju naszego kraju” – mówił gubernator. Zwrócił też uwagę, że obecnie w Stanach Zjednoczonych mieszkają Amerykanie, którzy są dumni z polskiego pochodzenia. Przykładem, jak mówił Ned Lamont, może być obecny na spotkaniu, senator Christopher Murphy, ale tysiące innych mieszkańców New Britain i całego stanu.

Występująca po gubernatorze Erin Stewart, burmistrz New Britain, która jak podkreśliła w jednej ósmej jest Polką, zwróciła się do zgromadzonych mówiąc po polsku: dzień dobry „New Brycki”. Następnie pani burmistrz zwracając się bezpośrednio do Andrzeja Dudy zapytała, czy (za próbę mówienia po polsku) należy jej się „prezydencki kciuk w górę”. Prezydent pokazał ten gest, co spotkało się z aplauzem zgromadzonych gości i samej burmistrz. Erin Stewart wspomniała o Polakach pracujących między innymi w fabrykach w Connecticut. W jednej z nich produkowane są taśmy miernicze. Jedną z nich, specjalnie zrobioną dla Andrzeja Dudy, burmistrz wręczyła polskiemu prezydentowi. Ważniejszym prezentem, jak podkreśliła Steward, były klucze do miasta. Swoje wystąpienie burmistrz zakończyła słowami: polska siła! Szacuje się, że w New Britain żyje ponad 20 tysięcy Polaków i osób polskiego pochodzenia. W całym stanie – ponad 300 tysięcy.