Reforma policji

519
EPA-EFE/JUSTIN LANE

W Nowym Jorku przeprowadzane są kolejne zmiany w przepisach regulujących działanie policji. To efekt presji organizacji Black Lives Matter oraz protestów po śmierci George’a Floyda, który zmarł podczas aresztowania przez funkcjonariuszy policji w Minneapolis.

„Rozwiązujemy tajną, antykryminalną jednostkę ścigającą zorganizowaną przestępczość, handlarzy narkotyków i broni” – poinformował w poniedziałek, 15 czerwca, komisarz policji Dermot Shea. Jako powód podał zarzuty o zbyt częste używanie broni i agresywne akcje. Komisarz Dermot Shea twierdzi, iż jest to „pierwszy krok do budowania zaufania między policją a społecznością”. Ponad 600 policjantów pracujących na wszystkich posterunkach w mieście zostanie umieszczonych w innych oddziałach. Na zmiany zareagowały policyjne związki zawodowe. „To ryzykowne posunięcie, ponieważ liczba morderstw i gangów niebezpiecznie rośnie” – skomentował ich szef Patrick Lynch. Tylko liczba zabójstw w metropolii wzrosła w tym roku o 25 proc. (w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego). Do decyzji komisarza policji odniósł się między innymi były detektyw NYPD, Harry Houck. Na antenie Fox News wezwał komisarza do rezygnacji ze stanowiska, twierdząc że likwidacja tajnego oddziału zwalczającego przestępczość, doprowadzi do znacznego wzrostu przestępstw w mieście. A ofiarami tej decyzji staną się zwykli mieszkańcy. – Uważam, że jest to szalona decyzja. Funkcjonariusze po cywilu łapali przestępców na gorącym uczynku. Dzięki nim w dużej mierze likwidowana była nielegalna broń z ulic.  

Teraz sprawcy na ulicy mówią: Nie musimy się już martwić o tajnych oficerów. Musimy się tylko martwić się tych w mundurach. Gdy ich nie widzimy, robimy swoje. I wierzcie mi, skorzystają z tego” – twierdzi były detektyw NYPD. To kolejna decyzja dotycząca zmian w policji. 

W poniedziałek, 15 czerwca gubernator podpisał kolejne rozporządzenia dotyczące zmian w jednostce. Między innymi policjanci, za każdym razem, gdy użyją broń, będą musieli swojemu przełożonemu składać ustny raport w ciągu 6 godzin od zdarzenia, a pisemny raport w ciągu 48 godzin od zdarzenia. Kolejne rozporządzenie dotyczy publikowania, co miesiąc, danych demograficznych sprawców przestępstw i wszystkich wykroczeń. 

Nowe prawo nakazuje też departamentom policji zgłaszanie wszelkich zgonów związanych z aresztowaniem do Department of Criminal Justice Services oraz coroczne przekazywanie raportów dotyczących zgonów związanych z aresztowaniami gubernatorowi i ustawodawcy. Funkcjonariusze muszą także zapewnić opiekę medyczną i zdrowia psychicznego każdej zatrzymanej osobie.

Policja może zostać pociągnięta do odpowiedzialności za szkody poniesione przez aresztowaną osobę, która nie otrzyma pomocy medycznej i dozna obrażeń fizycznych lub innego urazu z powodu braku zapewnienia opieki medycznej. Przedstawiciele policyjnych związków zawodowych podkreślają, że takie zasady obowiązują w wielu jednostkach już od dawna, a wytyczne gubernatora, to tylko populizm. “Reforma policji powinna być już dawno przeprowadzona. Nowy Jork, po raz kolejny jest liderem wprowadzania zmian, aby położyć kres systemowej dyskryminacji, która istnieje w naszym systemie sądownictwa karnego i w policji” –  powiedział w poniedziałek, 15 czerwca gubernator Andrew Cuomo. Wcześniej władze stanowe Nowego Jorku zakazały stosowania podduszania w czasie zatrzymań. Zniesiony został także tajny charakter policyjnych akt dyscyplinarnych, w których znajdują się informacje o nieprawidłowościach w działaniach funkcjonariuszy. 

Więcej o reformie policji na stronie w papierowym wydaniu “Nowego Dziennika”.