Rośnie liczba włamań w Nowym Jorku

1628
EPA-EFE/JUSTIN LANE

Jak informują przedstawiciele nowojorskiej policji aż o 75 proc. wzrosła liczba włamań do sklepów i innych placówek handlowych w mieście od 12 marca, czyli od czasu kiedy burmistrz Nowego Jorku, Bill de Blasio ogłosił stan wyjątkowy. Coraz więcej policjantów jest też na zwolnieniu lekarskim, a jeden na sześciu albo ma stwierdzone zakażenie koronawirusem, albo jest w kwarantannie domowej. 

Niedawno szef NYPD zapewniał, że w związku z pojawieniem się epidemii koronawirusa, liczba przestępstw w mieście zmalała. Ostatnie dane temu przeczą. Liczba przestępstw w Wielkim Jabłku wzrosła o około 12 proc. w ciągu pierwszych trzech miesięcy br. w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Częściej dochodzi przede wszystkim do kradzieży, w tym samochodów, napaści i włamań, przede wszystkim do sklepów. I tak liczba kradzieży samochodów wzrosła o 65,5 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. W ciągu pierwszych trzech miesięcy tego roku zgłoszono też 685 więcej rozbojów, co oznacza wzrost o 25,2 proc. Jeśli chodzi o włamania jest ich więcej o 21,9 proc. Wzrost kradzieży to ok. 5,2 proc., a napadów – 2,6 proc. Mniej jest za to morderstw – o ok. 10 proc. Tak wynika ze statystyk NYPD dotyczących stycznia, lutego i marca br. Jeśli chodzi o włamania to dotyczą one najczęściej sklepów spożywczych. Między 12 a 31 marca doszło do ponad 240 takich zdarzeń w Nowym Jorku. To wzrost o 400 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Właściciele wielu sklepów na noc zasłaniają plandekami okna i drzwi. Niektórzy piszą na nich, by złodzieje nie pogarszali ich, już i tak, bardzo ciężkiej sytuacji.